futsal-serwis.pl
Aktualności
Łukasz trafił w dziesiątkęWróć
Ostatnia kolejka przed dwutygodniową przerwą obfitowała w dużą ilość bramek. Strzelono ich 60. Strzelecki rekord ilości bramek w jednym meczu ustanowił Łukasz Kamiński w meczu z Burzą Dzikowiec. Strzelił ich 10 i stał się nowym liderem strzelców ponieważ dotychczasowy lider Marcin Wacławik, w tej kolejce strzelił tylko 5.bramek. Pierwszy wygrany mecz zanotowała drużyna Huraganu Bożków. Zwycięstwo 8:3 nad wyżej notowaną drużyną OSP Jugów to niespodzianka dużego kalibru. Można napisać, że drużyna z Jugowa tylko do przerwy była równorzędnym partnerem. Ranczo Stanleya zdecydowanie pokonało Old Boys 8:3 a strzelecką formą błysnął strzelając 5.bramek Paweł Osicki. Winsan zdeklasował młodzież z Burzy Dzikowiec i to samo zrobiła Ala Bela z FC Nowa Ruda, nie pozwalając sobie nawet na stratę bramki. Długo, bo ponad 6.minut utrzymywał się remis 0:0 w ostatnim meczu Wesołej Ekipy z faworyzowaną Piwnicą. Aż wreszcie Krzysztof Mika odczarował bramkę Wesołej Ekipy i było 1:0. Niespodziewanie nastąpiło wyrównanie po ładnym technicznym strzale Irka Banasiaka ale kolejne bramki w pierwszej połowie strzelili: Tomek Lisowicz i Adrian Kublik. Po przerwie było podobnie, najpierw strzelił kontaktowego gola Piotrek Postrożny ale później punktowali już tylko zawodnicy Piwnicy i zwyciężyli 7:2. Meczem wieczoru był pojedynek jednego z faworytów do zwycięstwa (ARDNAS Wolibórz) z grającą w kratkę ale będącą ?katem dla faworytów? drużyną Chaty Pod Sową Sokolec. Początek wyrównany. Prowadzenie daje drużynie z Woliborza bramka Artura Osickiego i to prowadzenie trwa przez dobrych kilka minut. Mecz jest szybki i emocjonujący. Jest wiele akcji. W bramce Chaty dobry mecz rozgrywa Michał Dominas (szczęście sprzyja lepszym). Dochodzi 7.minuta. Zygmunt Tarań jak doświadczony futsalista ?kładzie na parkiecie? dwóch zawodników ARDNAS-a i precyzyjnym strzałem po parkiecie umieszcza piłkę w siatce. Jest remis 1:1 i tak zostaje już do końca pierwszej połowy. Druga połowa to cios za cios i trzy sytuacje podnoszące wszystkim adrenalinę. Pierwsza to strzał zawodnika ARDNAS-a na bramkę, piłka uderza Mirka Bełcha w rękę i sędzia dyktuje karnego oraz dodatkowo ? daje czerwoną kartkę zawodnikowi z Chaty (jak pisze w protokole za faul taktyczny). Karnego z 6.metrów wykorzystuje Artur Osicki i jest 2:1 dla drużyny z Woliborza. Kolejna akcja Chaty i po indywidualnej akcji Paweł Niemczyk strzela wyrównującą bramkę. Jest remis 2:2. Dla tych drużyn to nie jest zdobycie 1.punktu ale strata 2. Dlatego grają dalej. Druga sytuacja jest w 11.minucie, po dwójkowej akcji piłkę na lewej stronie dostaje Piotrek Polak, strzela, piłka odbija się od wewnętrznej części jednego słupka, następnie od drugiego i wychodzi w pole. Sędzia (stojący bliżej całej akcji) uznaje bramkę i Chata prowadzi 3:2. ARDNAS przyspiesza. Trzecia sytuacja - bramkarz z drużyny z Woliborza rzuca piłkę przez połowę, przechodzi nad zawodnikiem Chaty, kibice krzyczą ręka, sędzia przerywa grę gwizdkiem i ? następuje prawie 2.minutowe totalne zamieszanie na parkiecie. Sędziowie się konsultują i rozpoczynają grę od rzutu sędziowskiego. A jest to już ostatnia minuta meczu. Chata broni się do końca i odnosi zwycięstwo. Taka rada dla wszystkich. Żeby wygrywać trzeba strzelać jedną bramkę więcej od przeciwnika. Teraz następuje przerwa do 15.lutego. Miejmy nadzieję, że pozwoli ona ochłonąć niektórym zawodnikom przed kolejnymi spotkaniami.
AZS Collegium Glacense | 2010-01-29 09:40:11 | www.nowaruda24.plWejść: 148
Sponsorzy serwisu
Współpraca medialna
Chorzowianin
Patronat