Aktualności

Relacja z 12 kolejki ligi siemianowickiej - I liga


OBSERWATOR I-ligowy                12 kolejka. 9.01.2011



Piłkarze I-wszej ligi po trzytygodniowej przerwie świąteczno-noworocznej wznowili swoje rozgrywki. Po takiej przerwie forma niektórych zespołów zawsze jest zagadką. Nie obyło się bez niespodzianki dużego kalibru. Jest nią remis MILIMEXU z WWT POLSKA 2:2. Przewaga lidera nad GP REX-POL stopniała zaledwie do 1 punktu. Zresztą GP REX-POL jest na dzień dzisiejszy najlepszym zespołem w lidze. MILIMEXOWI będzie bardzo trudno sięgnąć po siódmy tytuł mistrzowski. Chyba, że zaczną grać tak, jak rzeczywiście potrafią.

MPGKiM – BRYKA CORDIS 5:0 (walkower)
Zespół CORDISU nie pojawił się w komplecie na mecz. Bez komentarza!

GP REX-POL – MARYSIEŃKA GISZOWIEC 5:4
Zespół Piotra Guzego walczy w tym roku o tytuł mistrzowski. Są bez wątpienia w tej chwili najlepszą drużyną w I-wszej lidze. Zmazali plamę z pierwszego meczu z MARYSIEŃKĄ (0:7) i pokonali w rewanżu zespół z Giszowca po ciężkim boju 5:4. Ale kto wie, jakim wynikiem skończyłoby się to spotkanie, gdyby nie fatalny początek meczu dla MARYSIEŃKI. Już po 3 minutach przegrywali 0:2 (Kowalczyk i Wolak). MARYSIEŃKA ten fragment gry zupełnie przespała. I trudno z tak dobrym rywalem jak GP REX-POL tę stratę odrobić. Ale w 5 minut było już tylko 1:2 (Solarz). Ale jeszcze przed przerwą Wolak podwyższył na 3:1. MARYSIEŃKA była zmuszona cały czas gonić wynik i się odkryć. A zespół GP REX-POL to mistrzowie gry w kontry i mają doskonałego bramkarza (Grzywę). Na dodatek kontuzji doznał bramkarz MARYSIEŃKI Stalmach.3:2 Hanf, ale na 4:2 podwyższył niesamowity Wolak. 4:3 Chmielowski, 5:3 Kusak do pustej bramki. W 40 minucie Blady strzelił na 4:5 z rzutu karnego przedłużonego. Ale zabrakło czasu na wyrównanie. Bardzo dobry mecz obu zespołów.

METALOWCY F.A.P. GISZOWIEC - WZM SIEMIANOWICE 6:2
W meczu beniaminków bezdyskusyjne zwycięstwo odniósł zespół z GISZOWCA. Zresztą ten zespół gra coraz lepiej i pewnie czuje się w I-wszej lidze. Tydzień temu rozgromili MPGKiM 12:4. W dwóch meczach strzelili aż 18 bramek. To budzi szacunek. WZM już w 3 minucie objął prowadzenie (Nowak). Gdyby WZM ten mecz wygrał, to ich przewaga nad METALOWCAMI wzrosłaby do 8 punktów i nie musieliby się martwić ewentualną grą w barażach. Ale METALOWCY już do przerwy prowadzili 3:1 po strzałach Adriana Grociaka, jego brata Dawida i rutynowanego Grzejszczaka. Okazał się dużym wzmocnieniem. Zawodnicy WZM-u starali się jak mogli, ale trafili na świetnie dysponowanego rywala, doskonale kierowanego przez trenera Grzegorza Grociaka seniora. W dodatku kapitalnie bronił „Łysy” Adam Pulchny. W rezultacie A.Grociak, Sadowski i Siedlecki podwyższyli na 6:2. Honor WZM-u uratował najlepszy strzelec zespołu Tomasz Maszczyk.

WIZOPOL CHEŁMEK – INPULS ALPOL 6:7
Zważywszy sytuację w tabeli (różnica 11 punktów) oraz składy zespołów, to zdecydowanym faworytem tego meczu był WIZOPOL CHEŁMEK. Ale czwórka rutyniarzy 9Bartoszek, Krzywka, Chrin, Pękala) uzupełniona młodzieżowcami, którzy radzili sobie przyzwoicie na parkiecie. Szczególnie Kordaczka i Nicpoń oraz mimo puszczenia 6 goli Tomal. Wystarczyło to do pokonania WIZOPOLU, w sumie bardzo mocnego. Ale nie miał najlepszego dnia bramkarz Orliński. Zespół INPULSU prowadził już 4:1 w 24 minucie, 6:3 w 33 minucie oraz 7:4 w 38 minucie. Ale WIZOPOL zagrał z lotnym bramkarzem (Miozga) i w 40 minucie zrobiło się 6:7. Ćwieląg zdobył 4 gole, Maroń i Dębski po 1. Ale Rabczak nie strzelił nic. To się rzadko zdarza. A w zespole INPULSU bogatym łupem bramkowym podzielili się Krzywka – 3, Bartoszek, Pękala, Nicpoń i Kardaczka po 1.

WWT POLSKA – MILIMEX 2:2
MILIMEX pierwszego gola (z niczego) stracił już w 1 minucie. A drugiego dopiero w 40 minucie (20 sekund do końca!) Co robili przez 39 minut? To dobre pytanie. Gdybym napisał, że MILIMEX grał słabo, miał gorszy dzień itd..., to bym skłamał. Po prostu zespół WWT POLSKA na więcej liderowi nie pozwolił. Przecież gracze MILIMEXU nie zapomnieli grać w piłkę. Ale WWT grał świetnie taktycznie. Dobrze się ustawiali. Zagęszczali pole gry. MILIMEX był zmuszony grać do tyłu piłką. WWT POLSKA to „mieszanka” „starego” BAŃGOWA, JANA BAUERA i WWT. Piłkarze tego zespołu to doświadczeni halowcy. Brak Szymona Pasko w zespole MILIMEXU nie może być usprawiedliwieniem. Mnie ten wynik w ogóle nie dziwi. Po prostu WWT zagrał bardzo inteligentnie. MILIMEX zagrał przyzwoicie, ale to okazało się trochę za mało. Świetnie bronił Gotschol. Zresztą Palowski był najlepszym graczem lidera. To też mówi wiele. Marcin Mierzwa to bardzo sympatyczny prywatnie facet. Ale na parkiecie nie ma litości dla rywali. 20 sekund do końca meczu doprowadził do rozpaczy zespół lidera. Co ważne mecz był bardzo czysty. Duża niespodzianka, ale wynik sprawiedliwy. Gole: Zając i Will dla MILIMEXU oraz Grądzki i Mierzwa dla WWT POLSKA.

OBSERWATOR



12.01.2011| Powrót
Komentarze (1)
Treść:
Podpis:
 

Adam Pulchny :) . W Metalowcach gra Wojtek Pulchny, nie Adam :) Prosze poprawic.

M | 2011-01-12 20:22:26