Aktualności

Relacja z 11 kolejki ligi siemianowickiej


OBSERWATOR I-ligowy                11 kolejka. 19.12.2010



Piłkarze I-wszej ligi rozegrali jedenastą, ostatnią kolejkę w tym roku. W meczu na szczycie tabel lider MILIMEX zremisował z wiceliderem GP-REXPOLEM 4:4. W ten sposób została zachowana między tymi dwoma zespołami różnica 3 punktów przewagi MILIMEXU. Ale skorzystała na tym koalicja goniąca ten duet. Czyli BRYKA CORDIS, WIZOPOL CHEŁMEK oraz MARYSIŃKA. Te trzy zespoły solidarnie wygrały swe mecze i zmniejszyły dystans. W meczu ostatnich zespołów w tabeli METALOWCY rozgromili MPGKiM 12:4 i pozostawiły ten zespół w sytuacji niemal beznadziejnej.

BRYKA CORDIS – WWT POLSKA 6:4
Już w 1 minucie Kuba Komander uzyskali prowadzenie dla WWT POLSKA. Ale odpowiedź BRYKI była błyskawiczna. Po 20 sekundach Tarnówka strzelił gola na 1:1. By już w 3 minucie uzyskać prowadzenie 2:1. Z kolei Oskar Kuczek zdobył wyrównanie na 2:2. I ten wynik widniał na tablicy do 12 minuty, kiedy to Wąsik wyprowadził CORDIS na prowadzenie 3:2. Tuż przed przerwą Odyga „szpicem” doprowadził do wyrównania 3:3. Po zmianie stron gra trochę siadła. Dopiero w 32 minucie Mierzwa pięknym uderzeniem z ostrego kąta strzelił na 4:3 dla WWT POLSKA. Ale był to ostatni gol w tym meczu dla zespołu WWT POLSKA. Później Rymaszewski, Dyrda i bramkarz Rachuba (do pustej bramki) 5 sekund do końca meczu zapewnili wygraną CORDISOWI. Na pewno wpływ na wynik miał brak takich graczy jak Appel, Lis, Pokorski i przede wszystkim charyzmatyczny Szurek.

INPULS ALPOL – MARYSIEŃKA 2:5
Już po 10 minucie MARYSIEŃKA prowadziła 3:0 po uderzeniach Majerskiego i dwa razy Bladego. Kiedy tuż po przerwie najlepszy gracz na parkiecie Mateusz Blady podwyższył na 4:0 stało się jasne, że MARYSIEŃKA ma 3 punkty w kieszeni. Zespół z Giszowca był pod każdym względem zespołem lepszym i jego zwycięstwo nawet przez moment nie było zagrożone. Od 30 minuty meczu tradycyjnie już Seget zagrał lotnego bramkarza. Ale niewiele to dało. INPULS zdołał co prawda strzelić dwa gole (Urbański i Krzywka), ale to nie zmieniło obrazu tego meczu. Ponieważ Solarz pięknym uderzeniem pod poprzeczkę zdobył piątą bramkę. Po tej porażce INPULS ALPOL spadł już na przedostatnie miejsce w tabeli.

WZM SIEMIANOWICE – WIZOPOL CHEŁMEK 2:4
Tylko dosłownie 40 sekund dzieliło zespól WIZOPOLU od przegranej walkowerem, ale zdążyli na ostatni moment. Nie mieli czasu na rozgrzewkę, ale to im nie przeszkadzało. Już w 6 minucie Rabczak zdobył prowadzenie dla WIZOPOLU. Zawodnicy tego zespołu byli bardziej aktywni, częściej w posiadaniu piłki, ich gra była bardziej pomysłowa i urozmaicona. Ale do przerwy było 1:1 po uderzeniu Kozieła w 11 minucie. W 15 minucie Ćwieląg przestrzelił rzut karny (co mu się rzadko zdarza). WZM w 25 minucie zdobył prowadzenie (Kozieł), ale zasługę przy tym golu miał bramkarz Skrzypiec, który zainicjował rajd przez całą halę i wyłożył piłkę „na patelni” koledze, który dopełnił formalności. Później swój koncert gry dał Rabczak. W 28 minucie asystował przy golu Ćwieląga. A gole na 3:2 i 4:2 strzelił sam w 37 minucie meczu. Ale mecz był porywającym widowiskiem.

METALOWCY F.A.P. GISZOWIEC – MPGKiM SIEMIANOWICE 12:4
Cóż można napisać o tym meczu? Do przerwy było już 9:0. Powiem tylko krótko: jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tak słabo grającego zespołu MPGKiM. Zastanawiam się nad jednym. Czy METALOWCY zagrali tak fantastycznie, czy MPGKiM tak beznadziejnie? Prawda zawsze leży pośrodku. Zespołowi z GISZOWACA prawie wszystko wychodziło. A ekipie Pająka i Rzepusa prawie nic. Jak się przegrywa do przerwy już 0:9 to się może odechcieć grać. A zwycięzca może stracić motywację do dalszego wysiłku, ale chwała obu zespołom, że grali do końca i dlatego byliśmy świadkami festiwalu strzeleckiego. Bogatym łupem bramkowym podzielili się A. Grociak – 4, D. Grociak – 2, Sadowski – 3, Gruszka – 2 i Klimas – 1.Dla pokonanych: Pająk – 3 ( jak zwykle) i Romańczyk – 1.

MILIMEX – GP REX-POL 4:4
Miał być hit i był hit bez dwóch zdań. Ten mecz stał na najwyższym poziomie z rozegranych w tej kolejce. Początek meczu to piłkarskie „szachy”. Nikt nie chciał popełnić błędu. Było widać, że oba zespoły mają przed sobą respekt. Ale w ciągu czterech minut padły aż 4 gole. 1:0 Klaus (asysta Walczaka), 1: (Rzyska), 2:1 (Pasko), 2:2 (Grzywa po podaniu Kowalczyka). To wszystko między 12 i 16 minutą. Do przerwy było 2:2. W 23 minucie REX-POL wyszedł po raz pierwszy na prowadzenie w tym meczu. 2:3 – Kowalczyk, 3:3 Sudoł, idealne podanie willa. Czerwoną kartkę zobaczył Pasko. MILIMEX grając w osłabieniu stracił czwartą bramkę (Rzyska). I to prawdopodobnie zadecydowało o wyniku meczu. MILIMEX stracił najlepszego strzelca. Jeszcze Kozub zdobył wyrównanie 4:4 w 33 minucie. Remis jest chyba sprawiedliwy. Ale GP REX-POL prezentował się w tym meczu korzystniej.

OBSERWATOR



29.12.2010| Powrót
Komentarze (1)
Treść:
Podpis:
 

eyygdjnexrp demumspsm gyjeuqbs コーチ 2WAYバッグ ytbxtsbsdeq lnowchxbu xfnnaybc アグ ブーツ qzsoyflajmm ubfsixafa ictfokkj オロビアンコ バッグ mijsirjipye agnizfuoh jdsairfsd25 kcjkqkbt コーチ アウトレット ikcjalcibzt hbgmykhkt batefsov

Spurhoori | 2013-11-16 07:13:12