Aktualności

Relacja z 9 kolejki ligi siemianowickiej - I, II oraz III ligi


OBSERWATOR I-ligowy                9 kolejka. 05.12.2010



Zespoły I-wszej ligi osiągnęły półmetek mistrzostw. Jak wiemy już po siódmej kolejce mistrzem półmetka został zespół MILIMEXU. Ale sytuacja w tym sezonie jest wyjątkowi ciekawa. Niespodziewanie apetyt i szanse na mistrzostwo ma ekipa GP REXPOL. BRYKA CORDIS była moim cichym faworytem i nadal nim pozostaje (pokonali MILIMEX). W ubiegłych sezonach oprócz MILIMEXU do tytułu kandydował zawsze tylko jeden zespół (WIZOPOL, VORSTADT, lub HUNGER-BUD). Teraz jest inaczej. Kandydatów jest co najmniej trzech. MARYSIEŃKA po ostatniej porażce z CORDISEM zmniejszyła swe szanse.

MARYSIEŃKA GISZOWIEC – BRYKA CORDIS 1:2
Był to bardzo ważny mecz dla obu zespołów, jeżeli chodzi o układ w czołówce tabeli. Minimalne, aczkolwiek zasłużone zwycięstwo odniósł zespół BRYKI CORDIS. Jak się później okazało, o wyniku zadecydowała pierwsza połowa. 2:0 dla zwycięzców. A właścieiwe kilkanaście sekund przed końcem pierwszej połowy. Kidy to Cieniawa strzelił na 2:0 (gol do szatni). Pierwszą bramkę strzelił Krupanek w 11 minucie. Ponieważ druga połowa należała do zespołu MARYSIEŃKI, ale zaowocowało to tylko golem Solarza na 1:2. 34 sekundy do końca meczu (za późno). Mieli okazje, ale u wielu młodych graczy MARYSIEŃKI było widać brak doświadczenia. Nie potrafili wykończyć dobrych sytuacji. Chociaż zespół CORDISU nie przypominał w tym spotkaniu zwycięzców MILIMEXU, ale to wystarczyło, żeby dowieźć skromne zwycięstwo do końca meczu. Zadecydowało ogromne doświadczenie i rutyna.

WZM SIEMIANOWICE - WWT POLSKA 2:5
WZM miał tylko jednego „chopa” do zmiany Tego jeszcze nie grali. Mieli dobry start w lidze (Byli nawet liderem). Ale tera idzie im coraz gorzej. Ekipa WWT jest na tyle doświadczona i dobra, żeby takiej sytuacji nie wykorzystać. Chociaż „Baranek” Kała już w 3 minucie uzyskał prowadzenie – 1:0 dla WZM-u. Ale potem grał już tylko zespół WWT, lub prawie tylko, z małymi wyjątkami. WWT POLSKA nie posiadał z początku pomysłu na grę. Ale jak już złapali swój rytm, to losy tego meczu zostały przesądzone. Jeszcze do przerwy dwa razy Mierzwa umieścił piłkę w siatce Skrzypca i było 1:2. Natomiast po zmianie stron dominacja WWT była już wyraźna, co zaowocowało jeszcze 3 golami: Aplla, ponownie najskuteczniejszego Mierzwy oraz Odygi. Zespół WZM-u odpowiedział tylko raz (Neumann) 2:4 w 35 minucie. Ale to było za mało i WZM poniósł kolejną porażkę (czwartą z rzędu)!

MILIMEX – INPULS ALPOL SIEMIANOWICE 6:3
Po pierwsze zwycięzców się nie sądzi, po drugie nie ma ludzi niezastąpionych. Ale na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie zespołóu MILIMEXU bez Cześka Palowskiego i Szymona Pasko. Pierwszy puszcza to, co nie ma prawa obronić i broni to, co nie powinien obronić. To nie jest bramkarz jednego, ale dwóch meczów (nie ma dnia konia). Broni równo, bez wpadek już kilka sezonów. Drugi jest skuteczny do bólu. Strzelił sam połowę goli dla lidera. Oczywiście posiada należyte wsparcie. MILIMEX prowadził już w tym meczu 6:0. Ale INPULS pomimo, że nie grał w optymalnym składzie, był cały czas piekielnie aktywny. Szczególnie „Perła” Seget (2 gole) i Chrin (1 gol). MILIMEX robi często błędy w grze obronnej. W ostatnich dwóch meczach stracili 7 goli. To się kiedyś zdarzało. Było to widać w tym meczu. Kiedy w ciągu 180 sekund stracili aż 3 bramki. Całkowita dekoncentracja. Dobrze, że wynik był bezpieczny. Gole dla MILIMEXU: Pasko – 4 oraz Wolny i Marko (wreszcie) po 1.

WIZOPOL CHEŁMEK – METALOWCY F.A.P. GISZOWIEC 4:3
Oba zespoły zagrały w składach daleko odbiegających od optymalnych, ale doświadczenie, ogranie i klasa poszczególnych graczy przemawiały zdecydowanie za zespołem WIZOPOLU (wicemistrz). Początek meczu zdawał się potwierdzać te prognozy. WIZOPOL szybko objął prowadzenie – 2:0. Jak rasowy bokser, umiejętnie punktowali rywali, którzy grali żywiołowo, ale często bez koncepcji i skuteczności, To była po prostu „woda na młyn” rutyniarzy z WIZOPOLU. Ale „profesor” Miozga to tylko człowiek i z Harazimem czy partnerami też często się mylili. METALOWCY zagrali odważniej, a co ważne skuteczniej. Wyszli na prowadzenie 3:2. Gdyby realizowali do końca wskazówki Grociaka (seniora), wygraliby ten mecz. Ale się zupełnie pogubili w końcówce i doświadczony „Kris” Maroń strzelił im dwa gole decydujące o zwycięstwie WIZOPOLU.

GP – REXPOL – MPGKiM 7:5
Był to pojedynek supersnajperów – Wolak (REXPOL) – Pająk (MPGKiM). 5:4 wygrał Wolak. Oba zespoły poszły na wymianę ciosów, nie dbając zupełnie o grę obronną lub prawie nie dbając. Grał wicelider z ostatnim zespołem ligi. Ale na parkiecie tego nie było widać (różnica 17 punktów!). Gdyby Pająk posiadał takie wsparcie jak Wolak, to wynik byłby prawdopodobnie odwrotny. Pająk to od lat gracz z najwyższej półki. Nie powienien grać w II-giej lidze (prawdopodobnie). W drugiej połowie gracze REXPOLU dwa razy wybijali piłkę prawie z linii bramkowej, nie licząc słupków czy poprzeczek. Al nie potrafili znaleźć antidotum na grę Michała Wolaka. Dzięki temu zwycięstwu REXPOL nadal jest w grze o mistrzowstwo. Ale marne to pocieszenie dla MPGKiM, że minimalnie przegrali z wiceliderem.





OBSERWATOR II-LIGOWY I III-LIGOWY               06.12.2010


Jeszcze jest trochę za wcześnie na konkretne wnioski co do szans poszczególnych zespołów występujących w II lidze. Po prostu z tego względu, że nie grał jeszcze każdy z każdym. Dopiero po trzynastej kolejce będziemy mieli jaśniejszą sytuację i będzie się można pokusić o konkretnejsze wnioski oraz analizę dotychczasowych osiągnieć lub niepowidzeń.

Póki co, to rewelacją rozgrywek jest drużyna KOTŁOMONTAŻU SIEMIANOWICE. Proszę powiedzieć, tak z ręką na sercu, kto się spodziewał, że beniaminek, który jeszcze dwa sezony temu grał przeciętnie w II lidze futbol typowo rekreacyjny, jest kandydatem do awansu do I-wszej ligi. Nie iwem, co będzie dalej. Ale z faktami nie da się dyskutować. Są na drugim miejscu za muroanym kandydatem do awansu, zespołem WICHATY TECHNOLOGIES i posiadają aż 8 punktów przewagi nad trzecim i czwartym zespołem. Jaka będzie ta pierwsza liga w przyszłym sezonie z nowymi beniaminkami, to zupełnie inna bajka. Bez urazy, ale poza ekipą WICHARY TECHNOLOGIES cała czołówka II-giel ligi zdecydowanie odbiega poziomem od drużyn z dołu tabeli I-wszej ligi. WICHARY TECHNOLOGIES zdecydowanym krokiem zmierza do awansu. Posiadają zespół poukładany. Ich atutem jest pewność w grze oraz fakt, że posiadają wielu graczu z pierwszoligowym stażem. Filarem jest bramkarz Jambor, najlepszy bramkarz w II-giel lidze. Ma dobrego zmiennika w osobie Hepy. Bracia Basińscy, Kukieła, Kuźnik, Langnerowie (ojciec Marian i syn Daniel) z powodzeniem grali w różnych zespołach pierwszoligowych.
Na razie do barażu o I-wszą ligę kandydują: BENTELER, TAJFUN, TKKF SITA BAŃGÓW. Najlepsze wrażenie z tej trójki sprawia zespół TAJFUN, który wygrał ostatnie trzy kolejki. Aplikując rywalom aż 16 goli, tracąc tylko 3. To robi wrażenie. Natomiast BENTELER przegrał ostatnio dwa bardzo ważne mecze: z KS ADAMA oraz z KOTŁOMONTAŻEM. W sobotę tylko zremisowali z TKKF SITA BAŃGÓW. W ogóle był to dziwny mecz. TKKF szybko objął prowadzenie – 2:0. BENTELER wyszedł na prowadzenie 6:2! Dzięki fantastycznej grze Michała Męczeńskiego, a skończyło się wynikiem 6:6! To niewiarygodne. Ten remis nikomu nic nie daje. Bardzo spuścił z tonu KS ADAMA. Był to mój cichy faworyt do awansu. Ale przegrywa ostatnio ważne mecze i jest coraz niżej w tabeli. Gdyby nie kłopoty zdrowotne graczy FOR LIFE Stawiarskiego, Misterki i absencja Drożdżyńskiego, to ten zespół stałby wysoko w tabeli. Już pisałem, że rozczarowaniem jest dla mnie postawa ekipy INPREX (grają w I-wszej lidze w Mysłowicach) oraz BLUE BOYS. Chociaż BLUE BOYS ostatnio wygrał wysoko dwa mecze 11:2 i 6:1. Ale się rozkręcają i kto wie? Są coraz wyżej w tabeli. Osobiście typowałem przed sezonem te dwa zespoły do awansu lub baraży. Słabiutko spisuje się ostatnio INMIX SIEMIANOWICE. Przegrali ostatnie trzy mecze i są kandydatem do spadku. Podobnie jak EL NINIO, które już dawno nie wygrało meczu (bez braci Grędysów idzie im ciężko). Zagadką jest zespół Mirka Foremnego i Arka Kuczka, SILESIA TEAM (gra tam jeszcze doświadczony Miki Zawisza). Mają ogromne możliwości i doświadczenie. Ale nie mogą im się przytrafiać takie wpadki jak z BLUE BOYS (2:11). Ogromna huśtawka formy. Całkiem osobny rozdział to zespół SPAJKERSÓW. Po 9 kolejkach 0 punktów i katastrofalny bilans bramkowy 11:75! Fakt, że mają kłopoty kadrowe. W sobotę zepsuli sporo nerwów wiceliderowi KOTŁOMONTAŻOWI oraz ich menadżerowi panu Lidwikowi. Przez jakiś czas prowadzili 1:0, ale w końcu „pękli”. Jak zwykle.
Jeżeli chodzi o sytuację w III-ciej lidze. No cóż? Ekipa SILESIA SANTOS spokojnie sobie maszeruje po awans do II-giej ligi, nie mając specjalnego zagrożenia ze strony rywali. Grają zdecydowanie najlepszy futbol w swojej klasie rozgrywkowej, chociaż ostatnio ich gra nie powalała na kolana. Ostatnio co prawda pokonali słabiutki BIADACZ ZEFLA 6:3, ale poprzednio zanotowali dwa remisy po 2:2 (które im chwały nie przynoszą). Ale są zdecydowanym liderem. Zespół THUNDER przegrał w sobotę arcyważny mecz z RED STAR 1:3. Są nadal na drugim miejscu premiowanym awansem, ale ta porażka może ich sporo kosztować. Zespół Krzysia Nosa będzie miał w ręce poważny atut w razie równej ilości punktów. Ale uwaga na ekipę NK-NŚ KATOWICE. Grają coraz lepiej (zremisowali 2:2 z liderem) i mogą się „wmieszać” do walki o awans. Zdecydowanie najsłabszymi zespołami w tym gronie są drużyny FC.FAKI i BIADACZ ZEFLA. Zespół Mariana Marczaka stać od czasu do czasu na dobre mecze i wzloty. Np. 4:3 z RED STAR, czy honorowe porażki z THUNDEREM 4:5. Natomiast osobny rozdział to ekipa BIADACZ ZEFLA. Grają słabiutko i zajmują zdecydowanie ostatnie miejsce w tabeli. Tlko 3 punkty i fatalny bilans – 28:66. Mają szczęście, że z III-ciej ligi nie można spaść.

OBSERWATOR



06.12.2010| Powrót
Komentarze (7)
Treść:
Podpis:
 

jkfhxkhvxia nzbzwqdaw nlvrtwsb グッチ 財布 新作 hlefywcrsvn rwmwrsknv yjvfcuup アグ ブーツ 正規品 bxwhuqnpqaw bbttennha diawpezb オロビアンコ レディース eeyipysyujs knyocxmvw jdsairfsd25 qrgijioo コーチ バッグ cpzubbterqq uezelpzfs umxlwubo

Spurhoori | 2013-11-16 07:13:12

 

benteler to najbardziej chamska druzyna na siemcach,ten wulgarny jezyk w strone zawodkikow,wstyd!

zawodnik | 2010-12-13 11:53:05

 

a kogo to interesuje czy marcin czy marian ?? jakas 3 liga, wez nie badz smieszny.

lidl jest tani | 2010-12-09 15:31:28

 

i Marcin Marczak a nie Marian

obserwator obserwatora który obs | 2010-12-09 14:55:10

 

Benteler oczywiscie jest kandydatem, ale do wypierdzielenia do z ligi !!!! Obudz sie czlowieku

henryk | 2010-12-08 07:21:45

 

manager Ludwik a nie Lidwik :D

cichy | 2010-12-07 21:54:56

 

Mała poprawka, 2 lata temu to Kociołem grał w III a nie II lidze i zajął w niej chyba przedostatnie miejsce.

obserwator obserwatora | 2010-12-07 08:17:11