Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - XIV kolejka

ARSANIT – TAJFUN 2:8 (2:4)
 
ARSANIT – Michał Mikulski2
TAJFUN – Sebastian Możdżeń2, Piotr Łojek2, Sebastian Morawin2, Damian Adamus1, Patryk Rygol1
żółta kartka – Rafał Walaszek(Arsanit)
 
Zapewne wszyscy byli ciekawi tego pojedynku ponieważ zmierzyły się tego dnia dwie drużyny będące sąsiadami w tabeli. Niestety jedynie do przerwy ekipa Arsanitu potrafiła stawić mocny opór swojemu rywalowi. W drugiej połowie całkowicie oddali inicjatywę na boisku drużynie Michała Kupka(Tajfun). Pomimo naprawdę ambitnej postawy, nie byli oni w stanie przeciwstawić się piłkarskiej „nawałnicy” Tajfuna, który zwycięża zasłużenie.
 
SKUP MIESZKAŃ.EU – ADIENT-SEATING 6:7 (1:2)
                     
SKUP MIESZKAŃ.EU – Marcin Kołodziejczyk3, Kajetan Bocek2, Mateusz Majczak1
ADIENT-SEATING –  Mateusz Tomczyk3, Damian Kowalczyk2, Sebastian Olszewski1, Paweł Chlebosz1
   
Bardzo dobry i widowiskowy mecz, godnych siebie rywali. Nareszcie kapitan Adient-Seating – Ireneusz Herman miał do dyspozycji wszystkich swoich czołowych zawodników. Z kolei nadal problem z obsadą bramki spotkał w tym pojedynku Skup Mieszkań.EU. Na tej newralgicznej pozycji zagrał ponownie zawodnik z pola – Mateusz Rudziński. W meczu tym zobaczyliśmy aż trzynaście bramek, niesamowite zwroty akcji i walkę każdej z drużyn do samego końca. Na trzy trafienia Marcina Kołodziejczyka(Skup Mieszkań.EU) trzykrotnie odpowiedział Mateusz Tomczyk. Na dwa trafienia Kajetana Bocek(Skup Mieszkań.EU) dwukrotnie odpowiedział Damian Kowalczyk. Na pojedyncze trafienie Mateusza Majczak(Skup Mieszkań.EU) raz odpowiedział Sebastian Olszewski. Wtedy zapachniało niesamowicie wysokim remisem ale w drużynie Adient-Seating grał tego wieczora Paweł Chlebosz. Na jego trafienie brakło już odpowiedzi ze strony Skup Mieszkań.EU                                                                                                                                                                                                                                                                                                
EFEKT – WWT POLSKA 3:4 (2:1)
 
EFEKT  – Sebastian Urbański1, Bartosz Krawczyk1, Sebastian Pająk1
WWT POLSAK – Dariusz Tomecki2, Andrzej Wronowski1, Sebastian Bartoszek1
      
Co by było gdyby WWT POLSKA grało tak od samego początku, od pierwszego spotkania sezonu jesień/zima? Możemy tak sobie gdybać ale rzeczywistość znacie dobrze. Mimo to był to mecz niezwykle emocjonujący. Był to mecz niezwykle ważny dla jednych jak i drugich. WWT POLSKA wygrywając mogło wskoczyć na fotel lidera w Grupie Spadkowej a EFEKT pragnął przypomnieć sobie jak się wygrywa. Co prawda pierwsza połowa to minimalne zwycięstwo ekipy Pawła Kucab(Efekt) ale w drugich 20 minutach gry piłkarskiej, WWT POLSKA pokazało „kły”, fantastycznie odrabiając straty. W efekcie wygrali minimalnie 4:3 ale to im dopisuje się 3 pkt w tabeli i to oni obejmują prowadzenie w swojej grupie.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   
KALIMEX BLUE-BOYS – FKS KRYSŁAW S.C. 1:3 (0:0)
 
KALIMEX BLUE-BOYS – Łukasz Bidelski1
FKS KRYSŁAW S.C. – Grzegorz Chodak2, Dawid Gros1
żółta kartka – Łukasz Bidelski(Kalimex), Grzegorz Bogackix2(FKS KRYSŁAW S.C.)
   
Pierwsza połowa tego pojedynku była niezwykle wyrównana i zacięta. Zakończyła się ona rzadko spotykanym wynikiem bezbramkowym. Przez długi okres gry w drugiej odsłonie tego spotkania, również nie padały bramki. Aż w końcu „pękło”. Nastąpiły trzy zabójcze minuty, w których FKS KRYSŁAW S.C. zdobyło 3 szybkie bramki, czym ustawiło sobie to spotkanie. Ambitni gracze zespołu Kalimex Blue-Boys, po celnym uderzeniu Łukasza Bidelskiego , przegrywali już 1:3. Rzucił się oni „wściekle” do odrabiania dalszych strat. Stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji, których niestety nie zdołali wykorzystać. Walka o drugie i trzecie miejsce Grupie Mistrzowskiej nabiera rumieńców.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         
ABEX REKREACJA – FC GISZOWIEC 7:1 (4:0)
 
ABEX REKREACJA – Rafał Nowak3, Artur Bielanik1, Adrian Klama1, Bartosz Grosicki1, Daniel Wojtyna1
FC GISZOWIEC – Bartosz Goncerz1
żółta kartka – Artur Bielanik(Abex Rekreacja), Marcin Cuber(Abex Rekreacja), Michał Marko(FC GISZOWIEC)
 
Mecz w którym rozstrzygnęły się losy mistrzostwa naszej ligi w rundzie 2018/2019. Ponownie Abex Rekreacja grało z charakterem i wiarą w zwycięstwo. Każdy zawodnik z drużyny łącznie z Markiem Kompała-bramkarz zasługuje na wyróżnienie w tym spotkaniu. Cała drużyna grała na „0” z tyłu i prawie się udało. Prawie, ponieważ jak wiecie w szeregach FC GISZOWIEC „rządzi” Bartosz Goncerz. Nie kto inny jak to on zanotował honorowe trafienie w meczu pokazując jednocześnie nam wszystkim kto najpewniej zdobędzie w tym sezonie koronę króla strzelców. Brawo Abex Rekreacja, brawo Bartosz Goncerz.
 
HUNGER-BUD – GRUPA LABOR 4:4 (0:0)
 
HUNGER-BUD – Leszek Weihs2, Przemysław Witek1, Krzysiek Grędysa1
GRUPA LABOR – Kamil Myśliwiec2, Sebastian Grzyb1, Tomasz Maszczyk1
żółta kartka – Tomasz Maszczyk(Grupa Labor)
 
Wielkie wydarzenie w naszej lidze. Pojedynek dwóch czołowych drużyn nie zawiódł tych oczekiwań. Do tego wszystkiego fantastyczna postawa licznych kibiców, którzy żywiołowo dopingowali swoją drużynę(Grupa Labor) do walki. Od samego początku poziom sportowy rywalizacji mógł zaspokoić oczekiwania najbardziej wymagających znawców futbolu. Piękna, męska walka, fantastyczne strzały i kapitalne interwencje bramkarzy. Tutaj  szczególne słowa uznania dla Sebastiana Grzyba(Grupa Labor) który stanął na bramce jako zmiennik Mariusza. Gibki, zwinny i elastyczny. Zrobił „robotę”. W pierwszej połowie bardziej skuteczni byli zawodnicy Grupy Labor, którzy po celnym trafieniu Kamila Myśliwca wygrali ją 1:0. Hunger-Bud już na początku drugiej odsłony ruszył z wielką determinacją do odrabiania strat. W 3 minucie Przemysław Witek doprowadza do remisu. Co więcej, dzięki odpowiedniej strategii w 17 minucie wyszli oni na dwubramkowe prowadzenie. Powoli zbliżał się koniec meczu. Gracze Grupy Labor nie mieli innego wyjścia jak grać do końca dla swoich kibiców. Najpierw za sprawą ich „bramkarza” – Sebastiana Grzyba doprowadzają do bramki kontaktowej a następnie dzięki Tomaszowi Maszczyk wydzierają punkt Hungerowi. Wynik remisowy w pełni odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku. 

 

14.01.2019| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy