Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - X kolejka

ABEX REKREACJA – KALIMEX BLUE-BOYS 8:0 (3:0)
 
ABEX REKREACJA – Rafał Nowak3, Daniel Wojtyna2, Adrian Klama2, Bartosz Grosicki1
żółta kartka – Rafał Nowak(Abex Rekreacja), Michał Gajda(Kalimex Blue-Boys)
 
Abex Rekreacja niczym rozpędzony walec drogowy. Tym razem wgniótł w parkiet sympatycznych chłopaków z Kalimex Blue-Boys. Już w pierwszej minucie spotkania zawody strzeleckie rozpoczął przesympatyczny Adrian Klama. W czternastej minucie na listę strzelców wpisał się Daniel Wojtyna a na 3:0 podwyższył niezawodny Rafał Nowak. Co prawda Rafał otrzymał w tym meczu również żółtą kartkę ale to już inna historia. Druga połowa to nadal dominacja drużyny Bartosza Grosickiego. Tego dnia i on wpisał się na listę strzelców. Panowie Wojtyna, Klama i Nowak również i w II połowie „dziurawią” bramkę niebieskich i spotkanie kończy się wynikiem8:0
 
TAJFUN – GRUPA LABOR 2:6 (1:1)
 
TAJFUN – Piotr Łojek1, Patryk Świerk1
GRUPA LABOR – Krystian Rzepus3, Piotr Wąsik1, Martin Klaus1, Sebastian Grzyb1
żółta kartka – Piotr Wąsik(Grupa Labor)
 
Sympatyczna i niezwykle ambitna drużyna Tajfun, doznała niestety kolejnej wysokiej porażki. Tym razem surowej lekcji futbolu udzieliła im ekipa Grupa Labor, która w tym sezonie co nas cieszy, zajmuje wysokie trzecie miejsce. O dziwo gra zespołu Tajfun „w polu” jest z meczu na mecz coraz lepsza. Główną ich bolączką jest fatalna, niekonsekwentna gra w obronie, która jest dziurawa „jak sito”. Uważam, że powinno ich w kolejnych pojedynkach obowiązywać motto: najpierw zadbać przede wszystkim o to żeby bramki nie stracić, a dopiero w drugiej kolejności myśleć o jej strzeleniu. Z drugiej strony chłopakiem na medal okazał się Krystian Rzepus który w drugiej połowie w przeciągu trzech minut ustrzelił trzy bramki. Gratulacje!
 
ARSANIT – WWT POLSKA 2:5 (2:3)
 
ARSANIT – Marcin Warwas2
WWT POLSKA – Andrzej Wronowski3, Dariusz Tomecki1, Sebastian Bartoszek1
   
Nasz jesienny debiutant, drużyna Arsanit uległa w swoim kolejnym występie na naszym parkiecie WWT POLSKA. W licznym gronie 12 zawodników widać było zdecydowanie brak zgrania i tak niezbędnego boiskowego cwaniactwa i doświadczenia a jak nieraz widzieliście to na swoje oczy, jest to niezbędne w naszych rozgrywkach. Do kolejnego zwycięstwa, WWT POLSKA poprowadził Andrzej Wronowski. Co prawda to nie był klasyczny hat trick ale trzy bramki w tym spotkaniu Andrzej zdobył. Mimo zwycięstwa jak zwykle WWT POLSKA raczyło nas raz po raz okrzykami „otuchy” ze swojej ławki.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                       
FKS KRYSŁAW S.C. – FC GISZOWIEC 4:6 (2:4)
 
FKS KRYSŁAW S.C. – Tomasz Wentkowski1, Jarosław Nosek1, Łukasz Wentkowski1, Grzegorz Chodak1
FC GISZOWIEC – Bartosz Goncerz3, Bartłomiej Mączka1, Dawid Gruszka1, Krzysztof Bąk1
       
Klasyczny pojedynek o 6 punktów. Obie ekipy są sąsiadami z tabeli więc każda z nich stawiała sobie za cel zwycięstwo. Sam mecz był niezwykle wyrównany, zacięty oraz dramatyczny.  Zawodnicy z FKS KRYSŁAW S.C. przyzwyczaili nas, że walczą o każdy centymetr boiska, że zostawiają na nim serce. Tak było i tym razem. Co prawda druga połowa była na remis ale niestety w pierwszej oddali pola FC GISZOWIEC  co w konsekwencji przyczyniło się do ich porażki w tym spotkaniu. A Bartosz Goncerz – FC GISZOWIEC nie rozczarował nikogo, ponownie stanął na wysokości zadania i poprowadził drużynę do zwycięstwa. Walka o drugie i trzecie miejsce w naszej lidze będzie zapewne niezwykle zacięta i emocjonująca.
                                                                                                                                                                                  
ADIENT-SEATING – HUNGER-BUD 1:9 (1:3)
 
ADIENT-SEATING – Sebastian Olszewski1
HUNGER-BUD – Aleksander Kolmas4, Krzysztof Grędysa2, Marian Langer2, Dariusz Nowak
żółta kartka – Łukasz Just(Adient-Seating)
 
Kolejne trzy punkty dorzucił wczoraj do swojego dorobku Hunger-Bud. Stają się oni powoli jednym z głównych faworytów do wali o ligowe podium. We wczorajszym spotkaniu z ekipą Adient-Seating, zdominowali oni zdecydowanie wydarzenia na boisku. Końcowe, wysokie zwycięstwo 1:9 drużyny Hunger-Bud nie zostawia żadnych niedomówień, kto był w tym pojedynku lepszy. Do ich składu powrócił najstarszy zawodnik naszej ligi – Marian Langer. Powrócił i dwa razy wpisał się na listę strzelców. Bravo! Natomiast co do Adient-Seating. Naprawdę mają oni potencjał, ale jak z niego korzystać kiedy pojawiają się już od kilku kolejek bez zmiany. Panie Irku, trzeba coś z tym zrobić.
 
SKUP MIESZKAŃ.EU – EFEKT 4:6 (1:3)
 
SKUP MIESZKAŃ.EU – Mateusz Majczak2, Mateusz Rudziński1, Tomasz Leszek1
EFEKT – Sebastian Gawlyta3, Marek Walczak3
                                                                                                                                                                                            
Rozgrywając swój jeden z najlepszych meczy w sezonie, drużyna Skup Mieszkań.EU postawił bardzo wysoko poprzeczkę swojemu przeciwnikowi, ekipie Efekt. Od samego początku tego pojedynku oglądaliśmy ostrą wymianę ciosów. Mecz bardzo zacięty i wyrównany. Co prawda po podwójnym trafieniu Sebastiana Gawlyty oraz bramce Marka Walczaka i tylko jednej odpowiedzi –Skup Mieszkań.EU to drużyna Efekt schodziła na przerwę zwycięska ale naprawdę na boisku nie było widać tej różnicy. Druga połowa miała bardzo podobny przebieg. W początkowych jej fragmentach Efekt był bardziej skuteczny i dołożył kolejne trafienia. Ich przeciwnik nie odpuszczał i nie myślał o złożeniu broni. Cały Skup Mieszkań.EU grał niezwykle ambitnie i z determinacją do samego końca. Konsekwentnie zaczęli odrabiać straty, lecz na wywalczenie choćby remisu, zabrakło im niestety czasu. Ostatecznie przegrali oni 4:6, ale pozostawili po sobie bardzo dobre i pozytywne wrażenia. 

 

03.12.2018| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy