Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - XIV kolejka

AUTONEUM – KOMUNKA TEAM  5:2 (1:0)
AUTONEUM – Dariusz Gaszi(2), Mateusz Malec(1), Mirosław Kandziora(1), Michał Browarski(1)
KOMUNKA TEAM – Rafał Nowak(1), Daniel Stocki(1)
żółta kartka – Damian Gajda(Komunka Team), Łukasz Gajda(Komunka Team)
 
Bardzo wysoko postawili poprzeczkę drużynie AutoNeum, ambitni zawodnicy Komunka Team. Mecz był bardzo wyrównany, pełen dramaturgii oraz pięknej piłkarskiej walki. Po pierwszej połowie na prowadzeniu 1:0 byli piłkarze AutoNeum. Druga odsłona tego pojedynku miała również bardzo podobny przebieg. Gracze Komunka Team nie odpuszczali i niesamowicie walczyli o jak najbardziej korzystny wynik. Nie dali ostatecznie rady i przegrali te widowiskowe piłkarskie zawody 5:2. 
 
ADIENT-SEATING  -  PREMIUM APETITE  8:18 (3:7)
ADIENT-SEATING – Marcin Solik(4), Paweł Chlebosz(3),Kamil Ogryzek(1)
PREMIUM APETITE – Łukasz Popenda(7), Łukasz Nowak(6), Grzegorz Misterka(4), Andrzej Wronowski(1)
 
Adient-Seating przystąpił do meczu tylko w czwórkę i tak jak można było się spodziewać miało to wpływ na wynik tego spotkania. Należy jednak Was poinformować , że zawodnicy Premium Apetite zachowali się fair-play zdejmując również z boiska jednego swojego zawodnika co niestety nie uchroniło od klęski tych pierwszych. Tak dobrze grającego Premium Apetite nie widzieliśmy jeszcze w tej edycji Siemianowickiej Ligi Futsalu.
                                                                              
FC GISZOWIEC  -  TAJFUN  2:3 (0:2)
FC GISZOWIEC – Bartosz Goncerz(1), Emil Komorek(1)
TAJFUN – Piotr Łojek(1), Bartek Mączka(1),Adam Dworak(1)
 
Naprawdę dobry, stojący na wysokim poziomie sportowym ligowy pojedynek. Spotkanie godnych siebie rywali. Po pierwszej połowie na minimalnym prowadzeniu byli zawodnicy Tajfuna. Nie oni jednak nadawali ton wydarzeniom na boisku. To gracze FC GISZOWIEC stworzyli sobie bowiem kilkanaście dogodnych sytuacji strzeleckich, razili jednak fatalną skutecznością i indolencją strzelecką. Niestety dla FC GISZOWIEC bardzo podobny przebieg miało również drugie 20 minut gry. Nadal fatalnie pudłowali, a doświadczeni piłkarze Tajfuna skutecznie ich kontrowali. Ostatecznie to oni wygrywają skromnie ale jednak wygrywają to spotkanie 2:3.
 
GRUPA LABOR  -  FKS KRYSŁAW S.C. 2:8 (1:2)
GRUPA LABOR – Tomasz Maszczyk(1), Krystoian Rzepus(1)
FKS KRYSŁAW S.C. – Łukasz Wentkowski(4), Mateusz Tuleja(1), Tomasz wentkowski(1), Dawid Gros(1), Łukasz Zielosko(1)
żółta kartka – Martin Klaus(Grupa Labor), Dawid Dobrowolski(FKS KRYSŁAW S.C.)
 
Tylko na 20 minut wystarczyło sił i pomysłu na grę ekipie Grupy Labor w pojedynku z FKS KRYSŁAW S.C. Pierwsza połowa niezwykle wyrównana . Obie ekipy stwarzały sobie okazje strzeleckie, lecz nie potrafiły ich zamienić  na bramki. Druga odsłona tego meczu, to już zdecydowana przewaga i dominacja graczy FKS KRYSŁAW S.C. Widać , że zawodnikom Grupy Labor zabrakło wiary w zwycięstwo i ostatecznie ponieśli wysoką porażkę 2:8, której po pierwszej połowie nic nie zapowiadało. A Łukasz Wentkowski(FKS KRYSŁAW S.C.) zdobywając w tym meczu dwie bramki w pierwszej połowie jak i dwie bramki w drugiej połowie , nieoczekiwanie włączył się do walki o koronę króla strzelców naszej Ligi.
 
WWT POLSKA  -  EFEKT  6:2 (2:1)
WWT POLSKA – Damian Kutryba(2), Dariusz Tomecki(2), Oskar Kuczek(1), Damian Wojtas(1)
EFEKT – Paweł Kucab(1), Mateusz Bula(1)
 
Nie dość, że Efekt przeżywa w końcówce sezonu wyraźny spadek formy,  do tego wszystkiego ma dość istotne braki kadrowe .Tak więc niedzielne spotkanie z WWT POLSKA było dla nich bardzo poważnym wyzwaniem. Od samego początku oglądaliśmy bardzo wyrównany pojedynek. Obie drużyny stwarzały sobie niezliczone sytuacje bramkowe, jednak skuteczniejsi byli piłkarze Oskara Kuczka którzy po pierwszej połowie prowadzili 2:1. Od początku drugiej połowy, nie mający nic do stracenia Efekt, ruszył do odrabiania strat. Stworzyli oni sobie kilka doskonałych sytuacji strzeleckich, lecz na ich drodze stał doskonale dysponowany bramkarz WWT PLSKA – Kamil Szczerbiński. I jak to często bywa, niewykorzystane sytuacje się zemściły i WWT POLSKA po celnych uderzeniach Daniela Kutryby i Oskara Kuczka powiększyli przewagę na 4:2. Nie podłamało to graczy Efektu, którzy nadal zaciekle atakowali. I ta wspaniała ambicja i determinacja przyniosła wymierną korzyść w 13 minucie kiedy to Sebastian Gawlyta zdobył drugą bramkę dla jego drużyny. Jednak to wszystko na co tego wieczora stać było Efekt. To WWT POLSKA po drugich 20 minutach schodziło zwycięsko z boiska.
 
HUNGER-BUD  -  ABEX REKREACJA  1:5 (0:3)
HUNGER-BUD – Aleksander Kolmas(1)
ABEX REKREACJA – Barosz Grosicki(1), Daniel Wojtyna(1), Artur Bielanik(1), Dawid Kuc(1), Daniel Nowak(1)
żółta kartka – Krzysztof Grędysa(Hunger-Bud), Dawid Kuc(Abex Rekreacja), Daniel Nowakx2(Abex Rekreacja)
 
Mecz zapowiadał się bardzo ciekawie i jak się okazało był to najlepszy mecz tego wieczora, fantastyczny pojedynek czołowych drużyn naszej ligi, klasyczny mecz o 6 punktów. Abex Rekreacja nie zwalnia tempa w walce o pierwsze miejsce. Tym razem na jej drodze stanął nasz ubiegłoroczny mistrz. Zaczęło się zgoła sensacyjnie bo już w 4 minucie po celnym trafieniu Artura Bielanika, Abex Rekreacja wychodzi na prowadzenie. Kilka minut później kolejne gole dokładają Bartosz Grosicki i Daniel Nowak , i pierwsza połowa  kończy się prowadzeniem 0:3 dla Abexu. W drugiej połowie Hunger-Bud wielokrotnie zagroził bramce strzeżonej przez bramkarza Abexu – Damiana Zająca ,jednak tylko raz zdołał go pokonać. Uczynił to w 8 minucie Aleksander Kolmas.  Tego dnia cała drużyna Bartosza Grosickiego(Abex Rekreacja) zagrała prawdziwy futbol. Pokazała nam jak grać w defensywie i jak wyprowadzać skuteczne kontry. Wygrali zasłużenie 1:5 i bądźmy szczerzy , dzięki tej wygranej czekają nas niesamowite emocje do końca rozgrywek naszej ligi. 

 

05.03.2018| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy