Aktualności

Siemianowicka Liga Halowa - XII kolejka

SIEMIANOWICKA LIGA 5-TEK PIŁKARSKICH

SYTUACJA PO 12 KOLEJKACH

 

         Piłkarze I i II ligi Siemianowickiej Ligi Halowej środowiskowej wznowili swoje rozgrywki po 3-tygodniowej przerwie świąteczno-noworocznej. Ostatnie moje komentarze i refleksje ukazały się po zakończeniu 8 kolejki. Teraz chciałbym oczywiście w dużym skrócie skomentować moim zdaniem ważniejsze wydarzenia podczas ostatnich czterech kolejek oraz naświetlić sytuację w tabelach I i II ligi. Odnośnie szans poszczególnych zespołów na zdobycie mistrzostwa i miejsca na podium czy zagrożonych spadkiem. Te dywagacje odnoszą się oczywiście do I ligi, bowiem drugoligowcy walczą o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ponieważ spadek z II ligi nikomu nie grozi. Najważniejszym wydarzeniem było starcie „gigantów” w 9 kolejce na zakończenie pierwszej rundy mistrzostw. Mistrz MILIMEX pokonał wicemistrza HUNGER BUD 4:2. Obecnie te dwa zespoły idą „łeb w łeb” mając tę samą ilość punktów. Lider MILIMEX posiada lepszy bilans bramkowy i cenne zwycięstwo w bezpośrednim meczu, co może mieć duże znaczenie co do ostatecznego układu tabeli. Może mieć, ale wcale nie musi.

         Ponieważ te dwa bezsprzecznie najlepsze zespoły mogą „po drodze” stracić punkty z teoretycznie słabszymi drużynami, jak to już miało miejsce w tych rozgrywkach. MILIMEX doznał sensacyjnej porażki z chorzowskimi BOYSAMI 4:7! Poza tym podopieczni „Gyniola” Eugeniusza Maroka zremisowali wygrany w zasadzie mecz z GP ABEX 2:2. MILIMEX prowadził spokojnie 2:0, natomiast w końcówce meczu mistrz nie wykorzystał dwóch rzutów karnych przedłużanych. Mateusz Blady i Marcin Grzywa trafili w poprzeczkę! Natomiast HUNGER BUD oprócz porażki z MILIMEXEM stracili jeszcze punkty z „trzecią siłą” I Ligi WWT POLSKA. Zresztą HUNGER BUD w kilku spotkaniach był na krawędzi porażek lub remisów, ale wykazali ogromną dojrzałość w grze, odporność psychiczną i oczywiście nietuzinkowe umiejętności.

A propos drużyny WWT POLSKA. Ta grupa „wesołków” jest najbardziej bramkostrzelna w I lidze. Zdobyli już 65 goli! Paradoksalnie nie Bartoszek, Odyga, Tomecki, Mierzwa, czyli strzelcy wyborowi, tylko Rafał Nowak na razie jest najlepszym strzelcem zespołu i całej ligi. WWT POLSKA  może teoretycznie pomieszać szyki MILIMEXOWI i HUNGEROWI. Dystans 5 punktów jest do odrobienia. Na wysokim czwartym miejscu plasuje się BLUE BOYS, chociaż grają w kratkę. Jeżeli grają w optymalnym składzie ze Szczypiorem Dawidem, Chwastkiem Robertem czy Tomkiem Rabczakiem to są zdolni do pokonania każdego. Coraz większy dystans do miejsca na podium traci GP ABEX, chociaż prezentują się bardzo przyzwoicie, grają trochę pechowo. Z MILIMEXEM zremisowali 2:2, natomiast z HUNGER BUDEM minimalnie przegrali po dobrym meczu 1:2.

         Zespoły ROSOMAKA, FKS KRYSŁAW SC grają bardzo nierówno. Szczególnie doświadczony i czołowy do niedawna zespół ligi ROSOMAK gra grubo poniżej swoich możliwości. Oba wymienione zespoły stać na wielkie mecze, posiadają dobrych piłkarzy i duże możliwości, ale nie zawsze potrafią te atuty „sprzedać” w trakcie meczu. W bezpośrednim meczu tych drużyn w 12 kolejce padł remis 4:4. To spotkanie rozgrzało widownię do „czerwoności”, byliśmy świadkami nieprawdopodobnych emocji do ostatnich sekund spotkania. Drużyna FKS-u KRYSŁAW zaimponowała niebywałą walecznością i konsekwencją w końcówce meczu. Właśnie konsekwencji w grze zabrakło drużynie ROSOMAKA. Zauważyłem, że mecze z udziałem tych dwóch zespołów bez względu na wynik nigdy nie są banalne ani nudne. Z tym zastrzeżeniem, że ROSOMAK zanotował stanowczo za dużo „wpadek”. Na końcu ligowej tabeli solidarnie uplasowało się trzech beniaminków: AUTOR TEAM, PIAST oraz PREMIUM APPETITE. Zdecydowanie najkorzystniejsze wrażenie sprawia drużyna AUTOR TEAM. Chociaż nie pamiętam, kiedy ostatni raz wygrali, ale stać ich na wielkie mecze. Na przykład z MILIMEXEM i HUNGER BUDEM w pierwszej rundzie stoczyli pasjonujące pojedynki. Obecnie uchodzi z nich powietrze. Pomimo ogromnej sympatii dla drużyn PIASTA i PREMIUM stwierdzam, że muszą powoli oswoić się z myślą o degradacji. Oprócz skromnej zdobyczy punktowej posiadają fatalny bilans bramkowy, choć zespół PIASTA może teoretycznie jeszcze zaistnieć i zaskoczyć. Nie mogą już sobie pozwolić na straty punktowe. Ba, łatwo powiedzieć. Rywale mają takie same priorytety.

 

         Arcyciekawa natomiast jest sytuacja na froncie drugoligowym. W pierwszym swoim „Obserwatorze” napisałem, że o awans powinny walczyć zespoły ograne i doświadczone, z pierwszoligowym stażem, takie jak: FC GISZOWIEC, GRUPA LABOR, TAJFUN czy JOHNSON CONROLS. To zrozumiałe i logiczne. „Ameryki nie odkryłem”, chociaż już przed sezonem wiedziałem, że do walki o awans powinien się włączyć RAFMEX. Wymienione przeze mnie drużyny zajmują pięć czołowych lokat w tabeli II ligi. Trzy pozostałe zespoły z tzw. „grupy mistrzowskiej” PIT STOP SERWIS, MTO, AUTONEUM nie posiadają szans na mistrzostwo lub miejsce na podium. Ale w pojedynczych meczach mogą urwać punkty najlepszym. Przykładów mamy sporo: JOHNSON CONTROLS – MTO 1:1, TAJFUN – AUTONEUM 3:3, PIT STOP SERWIS – TAJFUN 3:2, PIT STOP SERWIS – JOHNSON CONTROLS 1:0. Wystarczy? Ostatniej niedzieli wszyscy potentaci do awansu grali dla zespołu FC GISZOWIEC. JOHNSON CONTROLS, GRUPA LABOR, RAFMEX, TAJFUN stracili punkty remisując swoje mecze. Zresztą bramkarz FC GISZOWIEC, Wojtek Pulchny powiedział mi wprost: „Mnie interesuje tylko awans.” Bardzo konkretnie sformułował swoje plany i słusznie. W cieniu tych wielkich wydarzeń gra grupa „spadkowa”, ale tam także nie brakuje emocji. W niedzielę zanotowaliśmy niespodziankę. Przedostatni w tabeli ARSANIT pokonał klasowy i doświadczony FC ZAWODZIE 4:3! Brawo. Natomiast w rundzie zasadniczej drużyny z tej grupy zanotowały kilka wartościowych rezultatów: EL NINIO – PIT STOP SERWIS 5:1, EL NINIO – GISZOWIEC 3:3! MTO – RAFMEX 4:2! (Kapitalny mecz MTO z ówczesnym liderem). Jak więc widać z powyższych wyników, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Nawet ostatni w tabeli PGF KATOWICE zanotował kilka przyzwoitych występów: PGF KATOWICE – MTO  3:3. Panowie, do końca rozgrywek jeszcze sześć kolejek. „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.”


OBSERWATOR

 

 

11.01.2016| Powrót
Komentarze (2)
Treść:
Podpis:
 

nowak moze mi powoniać

kołoc | 2016-01-17 00:44:41

 

idzie zaklad o fajny piniondz. Daja seta,ze Nowak nie zrobi krola. oddsy 4:1. chetni ?

podej nr tel. | 2016-01-15 01:41:30