Aktualności

Siemianowicka Liga Wiosenna - zespół JOHNSON CONTROLS z Pucharem

 

MTKKF – MOSiR „Pszczelnik” Siemianowice Śląskie
FINAŁ LIGI WIOSENNEJ PIŁKARSKICH 5-TEK 2015
 
W niedzielę 21 czerwca 2015 roku dobiegła końca XII edycja LIGI WIOSENNEJ PIŁKI HALOWEJ 5-OSOBOWEJ, rozgrywanej tradycyjnie w hali MOSiR-u, w Parku „Pszczelnik”. Rozgrywki Ligi Wiosennej, od lat są dopełnieniem sezonu piłkarskiego halowego po zakończeniu zasadniczych rozgrywek I i II Ligi oraz Pucharu Ligi w Siemianowicach Śląskich.
W ostatnim moim komentarzu na półmetku LIGI WIOSENNEJ (po 5-tej kolejce) zwróciłem uwagę na fakt, że w tym roku w szranki rozgrywek stanęło tylko osiem zespołów. Ale jakość (wysoki poziom) wzięła górę nad ilością. Rzeczywiście, stawka drużyn była wyjątkowo wyrównana i każdy wynik w poszczególnych spotkaniach był możliwy.
Stało się tradycją od lat, że gościmy w naszej hali MOSiR-u zespoły spoza naszego miasta oraz takie, które na co dzień nie biorą udziału w rozgrywkach naszej ligi środowiskowej, np. ekipy MTO oraz AKF ŚLONSK. Szczególnie gra zespołu AKF ŚLONSK z Chorzowa, zrobiła na wszystkich duże wrażenie (oczywiście pozytywne) i zajęła wysokie trzecie miejsce. Natomiast drużyna MTO chociaż skończyła rozgrywki na ostatnim miejscu, nie była taka słaba i osiągnęła kilka wartościowych wyników.
Przed rozpoczęciem rozgrywek, za głównego faworyta do końcowego sukcesu, był postrzegany zespół siemianowickiego ROSOMAKA. I nie ma się czemu dziwić. Wszak ta drużyna zajęła wysokie trzecie miejsce w rozgrywkach I ligi ubiegłego sezonu. Jeżeli już mowa o faworytach tegorocznej LIGI WIOSENNEJ, to mówiło się o takich ekipach jak JOHNSON CONTROLS a przede wszystkim świeżo upieczony beniaminek I Ligi zespół PIAST. Jeżeli chodzi o JOHNSON CONTROLS to prognozy wobec tej drużyny spełniły się co do joty. Jak już wszyscy wiemy, ten zespół wygrał LIGĘ WIOSENNĄ w imponującym stylu, dwukrotnie pokonując swojego najgroźniejszego rywala ROSOMAKA po 4:1. Więc nie ma najmniejszych wątpliwości, że puchar dostał się w godne ręce. O drugiej i trzeciej lokacie ekip ROSOMAKA i AKF ŚLONSK już wspomniałem powyżej. Duże braw i gratulacje.  
Ale na uwagę zasługuje również wysokie czwarte miejsce drugoligowego RAFMEX-u, który uzupełnił grupę A (mistrzowską). Z mojego punktu widzenia, największy zawód swoim sympatykom, jak również swojemu trenerowi i sobie samym sprawił faworyzowany zespół beniaminka I Ligi, PIAST. Nie dość, że nie walczyli o mistrzostwo, to nie dostali się w ogóle do „czwórki” mistrzowskiej. To ogromna niespodzianka in minus, tegorocznej LIGI WIOSENNEJ. Chociaż w swych szeregach mieli piłkarzy z ekstraklasy futsalu, takich jak Daniel Wojtyna i Mariusz Seget (CLEAREX), czy gwiazdora MILIMEX-u Marka Walczaka. A także czołowego bramkarza ostatnich lat, Łukasza Orlińskiego.  Tak więc reasumując grupę B (tę słabszą) na otarcie łez, wygrał wspomniany PIAST plasując się w ogólnym rozrachunku na piątym miejscu.
Natomiast na miarę swych aktualnych chyba możliwości wypadły zespoły: TAJFUN-u, TIKI-TAKA, oraz wspomniany przeze mnie bardzo pozytywnie zespół MTO zajmując odpowiednio szóstą, siódmą i ósmą lokatę.
Chciałbym na chwilę zatrzymać się przy drużyny TAJFUNU. Otóż w ostatniej kolejce pokonali zasłużenie zespół PIASTA 4:2, dzięki kapitalnej grze najlepszego strzelca Ligi Wiosennej Bartłomieja Mączki i zapewnili by sobie wybranie grupy B oraz prestiżowy PUCHAR FAIR PLAY. Ale dzięki złamaniu przepisów przez swoje gapiostwo, musieli oddać punkty walkowerem i stracili i jedno i drugie. Osobiście bardo mi szkoda tego ambitnego i sympatycznego zespołu, szczególnie Bartka Mączki, którzy harował „jak wół” będąc jednym z najlepszych graczy LIGI WIOSENNEJ. Tak więc tegoroczna LIGA WIOSENNA anno domini 2015 r. przeszła do historii.
Jeżeli już mowa o osiągnięciach zespołowych to pragnę przypomnieć, że bardzo prestiżową nagrodę Puchar FAIR PLAY wywalczył zespół chorzowskiej TIKI-TAKA. Serdeczne gratulacje.
Przejdźmy teraz do wyróżnień indywidualnych, które zawsze wzbudzają ogromne emocje i fascynują zarówno kibiców jak również samych zawodników. Tak więc tytuł króla strzelców ”wystrzelał” sobie Bartłomiej Mączka (TAJFUN) - 17-goli. Najlepszym bramkarzem rozrywek został uznany Damian Zając (ROSOMAK). Ten zawodnik zawsze należał do czołówki. Broni bardzo stylowo. Świetnie wprowadza piłkę do gry. To co można wpuścić to wpuszcza. A to co wypada bronić, to broni. Nie wybija piłki instynktownie na oślep, tylko imponuje pewnych chwytem. Bronił sam we wszystkich spotkaniach, podobnie jak w lidze. Wreszcie, najlepszym zawodnikiem grającym w polu wybrany został Sebastian Klaus (JOHNSON CONTROLS), na co dzień gwiazdor MILIMEX-u i najbardziej wartościowy gracz ostatnich lat dziesięciokrotnego mistrza I Ligii. W LIDZE WIOSENNEJ gościnnie grał w JOHNSON CONTROLS, będąc głównym architektem sukcesu tego zespołu.
Chciałbym zaznaczyć, że przy wyborze najlepszego gracza LIGI WIOSENNEJ, nie brałem pod uwagę kandydatur zawodników reprezentujących kluby ekstraklasy futsalu, takich jak: Daniel Wojtyna, Mariusz Seget czy Tomasz Golly (CLEREX) lub Marcin Krzywka (AZS AWF Katowice). Właśnie Tomasz Golly zadziwiał swoją grą wszystkich kibiców i obok Sebastiana Klausa był największą gwiazdą tej imprezy.
Skoro już mowa o gwiazdach, to chciałby tak dla zabawy oczywiście, pokusić się o wytypowanie zespołu „ALL STARS”  (bez graczy ekstraklasy). Bramkarz: Damian Zając (ROSOMAK) rezerwowy: Robert Zapała (RAFMEX), gracze z pola: Sebastian Klaus (JOHNSON CONTROLS), Bartek Mączka (TAJFUN), Marek Walczak (PIAST), Martin Klaus (ROSOMAK). Proszę to wszytko traktować jako zabawę. Najważniejsze, że tegoroczna LIGA WIOSENNA, była bardzo udana i dostarczyła wielu emocji i wrażeń. Nie tylko pod względem czysto sportowym, ale także pod względem organizacyjnym. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować przedstawicielom MTKKF i MOSiR „Pszczelnik” za ogromne wsparcie, dzięki któremu możemy co roku dać wiele satysfakcji i niezapomnianych emocji sympatykom piłki halowej w naszym mieście.
-OBSERWATOR-

 

22.06.2015| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy