Aktualności

Siemianowicka Liga Halowa - relacja z 14, 15 i 16 kolejki

SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA
14,15,16-sta kolejka 2015 r.
 
Z pewnym opóźnieniem, niezależnym ode mnie spróbuję zrekonstruować ważniejsze wydarzenia ostatnich trzech kolejek Siemianowickiej Ligi Halowej. Zacznijmy oczywiście od pierwszej ligi.
„Gwoździem” programu 14-stej kolejki było spotkanie „gigantów”, czyli lidera (Milimex) z wiceliderem (Hunger Bud). Podopieczni „Gyniola” Eugeniusza Moroka z nawiązką zrewanżowali się ekipie HUNGER BUDU za porażkę w pierwszej rundzie – 1:3 – wygrywając przekonująco 5:2. MILIMEX zagrał w tym meczu z niebywałą determinacją i koncentracją. Właśnie takich cech brakowało w tym spotkaniu zespołowi HUNGERU. Byli bardzo usztywnieni i popełniali mnóstwo prostych, niewymuszonych błędów. Poza tym gwiazda MILIMEXU – Michał Włodarek – jest chyba jedynym graczem pierwszej ligi, który swobodnie wygrywa pojedynki jeden na jednego z braćmi Grędysa. Niczego nie ujmując innym zespołom, pozostałe spotkania były jakby w cieniu tego wydarzenia. Chociaż jestem pod ogromnym wrażeniem postawy drużyny WWT POLSKA. Przegrywali z nieobliczalnym FKS KRYSŁAW S.C – 0:2, aby dzięki wspaniałemu finiszowi zwyciężyć 5:3.
Jeżeli chodzi o 15-stą kolejkę, to wszystko było raczej w normie. Na uwagę jednak zasługuje błyskotliwe zwycięstwo WWT POLSKA – 9:2 – z ambitnie grającym JOHNSON CONTROLS, heroiczna walka o utrzymanie statusu pierwszoligowca ekipy FC GISZOWIEC, który pokonał – 5:2 – coraz słabiej spisujących się BLUE BOYSÓW. Kapitalne spotkania rozegrały GP REX-POL z HUNGER BUDEM – 3:4. A także popis Sebastiana Klausa, który nie dał się pokonać bramkostrzelnym graczom FKS KRYSŁAW S.C, w meczu MILIMEX-FKS KRYSŁAW S.C – 4:0. Przecież „Seba” jest graczem występującym w polu.
 
16 kolejka:
 
FKS KRYSŁAW S.C – BLUE BOYS – 8:5
Zaznaczyłem, powyżej, że doświadczony i zasłużony zespół chorzowskich BOYSÓW spisuje się coraz słabiej. Ale w niczym nie umniejsza to wartościowego sukcesu beniaminka. Pragnę zaznaczyć, że FKS KRYSŁAW S.C przegrywał już – 2:4, żeby zwyciężyć – 8:5. Oba zespoły zagrały niefrasobliwie w tyłach. Bramek strzegli zawodnicy grający w polu. Stąd wynik trochę hokejowy.
 
FC GISZOWIEC – JOHNSON CONTROLS – 2:4
Obydwa zespoły imponują mi ambicją oraz determinacją w trudnej sytuacji i walce o utrzymanie się w pierwszej lidze. FC GISZOWIEC musiał radzić sobie bez swojego super-snajpera Rocha Bogłowskiego. Natomiast JOHNSON nie mógł wystawić bramkarza Orlikowskiego, którego z powodzeniem zastąpił Mateusz Tomczyk i był bohaterem tego meczu. Strzelił gola „stadiony świata”
 
GRUPA LABOR – MILIMEX – 0:3
Drużyna GRUPY LABOR grała niemal cały mecz bez “chłopa” do zmiany. Ale gwiazdy MILIMEXU przekroczyły w tym spotkaniu limit przyzwoitości jeśli chodzi o nonszalancję i brak skuteczności. Mogą cieszyć tylko punkty (niezwykle ważne). Bardzo lapidarnie skwitował ten mecz menadżer „Gyniol” Eugeniusz Morok: „Wygraliśmy kolejne spotkanie do zera, mamy trzy punkty i gramy dalej”. Nic dodać, nic ująć. Cały „Gyniol”.
 
ROSOMAK – GP REX-POL – 1:2
Patrząc na tabelę to ten wynik można uznać za niespodziankę. Ale nie dla mnie. Silny zespół ROSOMAKA grał bez podstawowych graczy. Natomiast drużyna Piotra Guzego gra naprawdę dobrze i coraz lepiej. Jestem zafascynowany grą młodego Mateusza Nowickiego (ROSOMAK). To wielki talent. Ma „papiery” na grę na bardzo wysokim poziomie.
 
HUNGER BUD – WWT POLSKA – 3:4
Fantastyczne widowisko na wysokim poziomie (ogromna dramaturgia). Zespołowi HUNGER BUDU zabrakło koncentracji w ważnych momentach i trochę szczęścia. Grali bardzo nierówno. Natomiast WWT zmierza po brązowy medal. Są jedynym zespołem w lidze, który pokonał MILIMEX i HUGER BUD!. Obecność w składzie Tomka Grądzkiego i Adriana Appla robi wielką różnicę. Ale wielki mecz rozegrał „Hagi” Sebastian Bartoszek (3 gole).
 
 
Jeśli chodzi o drugą ligę? No cóż. Rozgrywki wchodzą w decydującą fazę. Cały czas jesteśmy przekonani, że w gronie faworytów do awansu bezpośredniego oraz gry w barażach o pierwszą ligę pretendują zespoły PIASTA, TIKI-TAKI oraz PREMIUM-APPETITE. Tak przynajmniej wynika z układu tabeli. Ale uwaga na drużynę AUTOR TEAM, która może okazać się „czarnym koniem” drugiej ligi. Idą jak burza, nie pamiętam, kiedy ostatni raz stracili punkty. Mimo, iż Mateusz Węgrzyn i Mateusz Kordaczka grali w INPULSIE – mnie najbardziej podoba się gra Tomasza Czopnika.
Po wstępnej fazie rozgrywek mamy teraz podział na grupę mistrzowską oraz spadkową. Dla mnie niespodzianką jest obecność - oczywiście pozytywną – w grupie mistrzowskiej takich zespołów jak EL NINIO czy AUTONEUM. Gdyby Grzegorz Kowalski i Paweł Serwaczak (EL NINIO) mogli brać udział we wszystkich spotkaniach, to ten zespół zaszedłby bardzo wysoko w tabeli. Poza tym mają bardzo dobrego bramkarza – Marcina Rożka. Gra na wysokim poziomie i jest sporym wzmocnieniem zespołu. Ogromną niespodzianką natomiast w sensie negatywnym jest dla mnie nie zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej zespołu KOTŁOMONTAŻU. Potrafią wygrać z każdym i z każdym przegrać – niestety. Zagadką jest dla mnie postawa TAJFUNU. Ostatnio spisywali się naprawdę słabiutko. A w 16-stej kolejce sprawili ogromną niespodziankę pokonując faworyzowany PIAST – 6:3. I bądź tu mądry. W dodatki zagrali bez rutyniarzy – Hanfa, Dżumana, Czapury i Kupki. Mają jednak w składzie prawdziwy brylant o nazwisku Bartłomiej Mączka.
Tak patrząc w przyszłość perspektywicznie, to zespół TIKI-TAKI posiada bardzo szeroką kadrę, co może procentować przy potencjalnym awansie. To samo dotyczy ekipy AUTOR TEAM. Drużyna PIASTA musiałaby się moim zdaniem wzmocnić, co najmniej dwoma, wartościowymi graczami, ponieważ oczekiwania wobec tego zespołu są ogromne. Ale czy uzasadnione? To się okaże. Na razie TAJFUN sprowadził ich „na ziemię”. Uczniowie okazali się lepsi od swojego nauczyciela (Jacka Dydaka). Najskromniej kadrowo w perspektywie awansu prezentuje się drużyna Andrzeja Wronowskiego – PREMIUM-APPETITE. Ale nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość. Pożyjemy, zobaczymy. Do zobaczenia w niedzielę.
 
-OBSERWATOR-
 

10.02.2015| Powrót
Komentarze (2)
Treść:
Podpis:
 

Hey Eueneg!!!Like many people, you confuse the ability to win an election with the ability to lead. And, like many, you seem only too willing to see intelligence and a cool head as being the sign of the laughable wussy nerdmeister. I imagine you see Palin's as being the mark of leadership.If too many others think like you, then heaven help us. I almost wish I could believe in divine intervention because if you (an author) represent the thinking American, then (short of divine intervention) we are in deep sh*t.

Makaila | 2016-05-31 18:25:52

 

Przydał by sie jakiś opis na zakończenie sezonu ...

koniec sezonu | 2015-02-25 14:26:31