Aktualności

Relacja z 16 kolejki II Ligi Siemianowickiej

SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA    II LIGA    
16 KOLEJKA         09.02.2014
 
Jesttakie powiedzenie: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Bo tak sobie myślę, dobrze, że ze względów organizacyjnych nie udało nam się stworzyć III ligi. Bo tak na dobrą sprawę zgodnie z zasadami nowe drużyny musiałyby zaczynać grę w Siemianowickiej Lidze Halowej właśnie od trzeciej ligi. Proszę sobie wyobrazić na przykład taki zespół jak FKS KRYSŁAW SC w trzeciej lidze. Nie dość, że zdeklasowaliby pozostałe drużyny, to jeszcze musieliby czekać dwa lata, żeby się znaleźć w pierwszej lidze. A swoją drogą takim nowym ekipom jak PGF, PRAWDA OSTATECZNA, DOMINO, WOLF SYSTEM czy AUTOR TEAM dobrze zrobi konfrontacja z drużynami z wyższej półki. Trochę okrzepną w walce, nabiorą pewnego doświadczenia, to będzie procentowało na przyszłość. Zresztą w tych zespołach, które wymieniłem, chodzi mi o nowicjuszy w naszej hali, jest wielu piłkarzy, którzy już tutaj występowali w różnych zespołach z dużym powodzeniem. Np. Robert Rzyska grał w GP REX-POL i w KOTŁOMONTAŻU. A taki Krzysztof Nos jest trenerem w ekstraklasie i bardzo dobrym i cenionym sędzią. Czy taki Łukasz Strokosz grał z powodzeniem w różnych zespołach, nawet na dużym boisku. Krótko mówiąc jest się od kogo uczyć. A poza tym podnosi to poziom i prestiż naszej ligi. A propos zespołu FKS KRYSŁAW SC – już się nie mogą doczekać konfrontacji w Pucharze Siemianowic z jakąś silną drużyną z I ligi. Jak się sprawdzą?
 
 
BP NA FALI – PRAWDA OSTATECZNA                8:3
Jest takie powiedzenie: darowanemu koniowi nie patrzy się w zęby. Lub: zwycięzców się nie sądzi. Te dwa stwierdzenia pasują jak ulał do tego meczu. BP NA FALI wygrał to spotkanie wysoko i nie wypada się do ich gry przyczepiać. Ale uważam, że gdyby PRAWDA OSTATECZNA posiadała dwóch ludzi do zmiany, na przykład Gawlytę i Krzyśka Nosa, nie mówiąc już o bramkarzu, to wynik byłby zupełnie inny.
 
AUTOR TEAM – SILESIA SANTOS            9:2
Szczerze mówiąc, nie pamiętam już kiedy SILESIA SANTOS wygrała mecz w II lidze. Grawitują w kierunku trzeciej ligi. Mają kłopoty ze składem. Krótko mówiąc, przeżywają trudny okres. Natomiast z kolei nie pamiętam, kiedy zespół AUTOR TEAM przegrał swój mecz w II lidze. Prezentują bardzo solidną i poukładaną grę i pną się coraz wyżej w tabeli. Brawo!
 
FC ZAWODZIE – DOMINO             1:2
Było to bardzo dobre spotkanie na solidnym drugoligowym poziomie. Właśnie solidność w grze cechowała te dwa zespoły w tym meczu. Bardzo dobre tempo tego meczu, mnóstwo składnych akcji i czysta gra. Takie mecze naprawdę ogląda się z przyjemnością. Chociaż patrząc w przeszłość na wyniki ostatnich spotkań, to ona zespoły grają trochę nierówno. Ale mają duży potencjał.
 
MTO – MDK JORDAN                      6:4
Obie drużyny przystąpiły do tego meczu osłabione. Zespół MDK JORDAN bez swojego lidera Adriana Klamy. Natomiast ekipa MTO bez kontuzjowanego tydzień temu gracza, którego nazwiska zapomniałem. Ale nie wpłynęło to ujemnie na poziom meczu. Spotkanie było żywe, na przyzwoitym poziomie. Zwyciężył zespół lepiej poukładany i lepszy technicznie. A przede wszystkim bardziej skuteczny.
 
WOLF SYSTEM – JOHNSON CONTROLS 3:7
JOHNSON CONTROLS to już niemal pewny pierwszoligowiec. Zresztą posiadają w swoim składzie graczy, którzy grali w I lidze. A nawet w I lidze i ekstraklasie futsalu na poziomie ogólnopolskim (Darek Idziak, Mariusz Machura). Snajper numer jeden zespołu Norbert Dziwosz strzelił efektowne trzy gole. Ale mnie się w tym spotkaniu podobał bardzo pracowity Kamil Ogryzek i Krzysztof Wawrzinek, który gra zawsze na określonym dobrym poziomie i nie popełnia głupich błędów. Troszeczkę w cieniu był Darek Idziak. W tym kontekście zespół WOLF SYSTEM wypadł dosyć przyzwoicie. Dopóki mieli siły walczyli jak równy z równym. Do przerwy był remis.
 
FC GISZOWIEC – BENTELER         2:5
Było to naprawdę kapitalne spotkanie. Szczególnie w wykonaniu drużyny BENTELERU od stanu 2:1 dla GISZOWCA. Mecz miał dwa oblicza. FC GISZOWIEC prowadził 2:1, posiadał inicjatywę i mieli świetne okazje do podwyższenia wyniku. Ale kapitalnie broniący Marcin Pękacz odebrał im wiarę w sukces. Jego brat Tomasz Pękacz powiedział mi przed meczem, że będą grali na luzie. I właśnie ten luz bardzo pomógł BENTELEROWI w odniesieniu efektownego zwycięstwa nad faworytem tego spotkania. Znowu kapitalny mecz rozegrał Michał Męczeński, który był nieustannie faulowany. Ale zachowywał kamienny spokój i rewanżował się rywalom świetną grą. Wszystkie gole dla BENTELERU padły, gdy na parkiecie przebywał duet Tomek Pękacz i Michał Męczeński. Ale na sukces zapracował cały zespół. Marcin Pękacz, Mateusz Kowolik, Wojtek Durłak, Mateusz Bula, Kamil Fonfara.
 
FORTUNA – VIVA EL NINIO          2:3
Ten wynik to duża niespodzianka. Ale w sumie zasłużone zwycięstwo niedocenianego zespołu VIVA. Gdyby tak mieli jeszcze w bramce Rajkiewicza. W każdym razie oddalili od siebie chyba widmo spadku. Natomiast drużyna FORTUNY posiada ogromny potencjał i doświadczenie. Ale to grupa wesołków i nie zawsze posiadają motywację do gry.
 
PREMIUM APPETTITE - FKS KRYSŁAW SC       4:8
Po cichu liczyłem, że PREMIUM sprawi w tym meczu niespodziankę i pokona absolutnego faworyta. Ale musieliby się wznieść na wyżyny swoich możliwości. I gdyby Andrzej Wronowski był w pełni sił, a Grzegorz Lesik bardziej skuteczny. FKS KRYSŁAW gra bezbłędnie i nie posiada praktycznie słabych punktów. Witamy w I lidze!
 
PGF KATOWICE – KOTŁOMONTAŻ          0:5
No cóż? PGF nie wygrał jeszcze meczu. A „KOCIOŁEK” niedawno kandydował do bezpośredniego awansu. Bo na baraże ma jeszcze szanse. Spowodowały to porażki GISZOWCA i PREMIUM. Finisz II ligi będzie pasjonujący. KOTŁOMONTAŻ wygrał pewnie i spokojnie. Chociaż nie zademonstrował wszystkich swoich umiejętności. Bo po prostu nie musiał.
 
OBSERWATOR

10.02.2014| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy