Aktualności

Relacja z rozgryweki Ligi Siemianowickiej - półmetek

LIGA HALOWA 5-TEK PIŁKARSKICH             PÓŁMETEK
08.12.2013
 
Jak ten czas szybko leci. Piłkarze I ligi zakończyli pierwszą rundę rozgrywek. Mistrzem półmetka został zespól „Gyniola” Eugeniusza Maroka, MILIMEX. Tuż za tą ekipą, mając dwa „oczka” mniej plasuje się stary rywal MILIMEXU drużyna HUNGER-BUDU. Natomiast na trzeciej medalowej pozycji znajduje się ubiegłoroczny wicemistrz, czyli zespół GP REX-POL. Czyli wszystko odbywa się zgodnie z przewidywaniami. Ale wydarzeniem dziewiątej kolejki był wyczyn Mateusza Sieronia (GRUPA LABOR). Tydzień temu Marek Walczak (MILIMEX) strzelił pięć goli. Więc Mateusz poczuł się zagrożony w klasyfikacji najlepszych strzelców i zdobył w meczu z WICHARYM sześć goli! Ale zrobił to przy wsparciu całego zespołu, a przede wszystkim Kamila Rudzika, z którym Mateusz świetnie współpracował.
 
WICHARY TECHNOLOGIES – GRUPA LABOR      5:10
Jak widać wynik tego meczu jest iście hokejowy. Gracze obu zespołów urządzili sobie strzelanie. Szczególnie GRUPA LABOR i wspomniany powyżej Sieroń. Ale jakby mniej zwracając uwagi na grę w obronie. Do przerwy nic nie wskazywało na tak wysoką porażkę WICHAREGO. Było 2:2 i wszystko miało się rozstrzygnąć w drugiej odsłonie. W 27 minucie szybko i pomysłowo grająca GRUPA LABOR odskoczyła na 2:6 i stało się jasne, że mecz jest już rozstrzygnięty. Oba zespoły poszły na wymianę ciosów, jakby mniej dbając o zabezpieczenie własnej bramki. Taka otwarta, ofensywna gra była bardzo widowiskowa i efektowna. Wszak bramki są solą futbolu. GRUPA LABOR po pierwszej rundzie ma najwięcej strzelonych goli w lidze (45). Ale też bardzo dużo straconych, bo aż 38 bramek. Ich siłą jest bardzo ofensywna gra duetu Sieroń – Rudzik. To dwa niedoszlifowane jeszcze diamenty, które potrafią rozbić każdą defensywę. Zespół WICHAREGO dobrze spisywał się do 24 minuty, czyli do stanu 2:2. Później wyraźnie stanęli i grali coraz gorzej. Zupełnie pogubili się w grze pod własną bramką.
 
BLUE BOYS – HUNGER BUD      1:4
Niespodzianki nie było. Kandydat do tytułu mistrzowskiego, drużyna HUNGERU zwyciężyła czwarty zespół ligi, chorzowski BLUE BOYS. Wicelider tabeli zaprezentował wysoką formę i futbol dobrze zorganizowany. Potrafili błyskawicznie się przemieszczać całą czwórką spod własnej bramki, pod pole karne rywala. HUNGER grał bardzo pomysłowo stosując wymienność funkcji. Przede wszystkim grali bardzo dokładnie. Drużyna BOYSÓW na tle tak grającego rywala wypadła co najmniej przyzwoicie. Ale chorzowianie grali trochę chaotycznie. Mieli za dużo niewymuszonych strat. Tracili dużo sił w bezproduktywnych indywidualnych akcjach. Z takim rywalem jak HUNGER-BUD tak grać nie wolno. Pewien wpływ na wynik meczu niewątpliwie miał błąd bramkarza BOYSÓW w pierwszych sekundach spotkania. To wyraźnie podcięło chorzowianom skrzydła. Ale później się zrehabilitował i spisywał się bez zarzutu. W sumie zasłużenie wygrał zespół lepszy. Ale BLUE BOYS jak zwykle grał ambitnie do końca meczu.
 
TAJFUN – TKKF NIEBIESCY BAŃGÓW     4:0
Gracze TAJFUNU chcieli za wszelką cenę zmazać plamę po ostatniej kolejce, kiedy to doznali wysokiej porażki z drużyną LABORU. I trzeba przyznać, że przynajmniej częściowo im się to udało. Ale jak się za bardzo chce, to nie zawsze wychodzi. TAJFUN miał trochę ułatwione zadanie, bo natrafili na najsłabszy zespół ligi. Ale jak głosi porzekadło 'Darowanemu koniowi się w zęby nie patrzy”. W 6 minucie bardzo szybki i przebojowy Skwarło strzelił na 1:0 dla ekipy Jacka Dydaka. Od tego momentu wzrastała przewaga TAJFUNU. Ale grali zbyt nerwowo i za szybko chcieli strzelić następne gole. Brakowało trochę zimnej krwi i rozwagi w poczynaniach. Wreszcie przewaga została udokumentowana drugim golem autorstwa Kimela. Gracze TKKF-u grali bardzo ofiarnie i momentami dotrzymywali kroku rywalowi. Bardzo podoba mi się w tym zespole Rafał Szałkowski. W 30 minucie po wzorowej kontrze Skwarło strzelił swoją drugą bramkę i podwyższył na 3:0. Świetna asysta Mączki. Wreszcie w 32 minucie Bartek Mączka postawił „pieczątkę” na wyniku. Sam przebiegł całą halę i strzelił na 4:0. Wreszcie na twarzy Jacka Dydaka „zagościł' szeroki uśmiech. A sytuacja TKKF-u staje się bardzo trudna.
 
WZM SIEMIANOWICE – GP REX-POL     1:2
Faworyt tego meczu wygrał, ale gra wicemistrza nie powala na kolana. Jestem przekonany, że gdyby zespół WZM-u miał przynajmniej jednego gracza do zmiany, to by tego spotkania raczej nie przegrał. Poza tym Martin Klaus zmarnował dwie wyborne stuprocentowe sytuacje. Graczom wojskowych sił starczyło do przerwy, kiedy to było 0:0. W końcu wysokie umiejętności techniczne zespołu GP REX-POL zadecydowały. Berliński i Śliwa swoją dobrą grą udokumentowali dwoma golami. WZM za sprawą Myśliwca zmniejszył rozmiary porażki na 1:2. W końcówce Krzysiu Kuklok przestrzelił z dwóch metrów! Zespół GP REX-POL do końce musiał drżeć o wynik meczu. Po raz kolejny kapitalnie bronił Damian Zając. Swoją postawą dodawał nadziei i otuchy zmęczonym kolegom.
 
MILIMEX – WWT POLSKA     4:1
Zespół MILIMEXU zwyciężył pewnie i zainkasował cenne punkty, ale w tym konkretnym meczu nie zaprezentował walorów godnych mistrza. Mieli za dużo przestojów w grze. Denerwujące były indywidualne bezproduktywne i bezsensowne solowe popisy niektórych graczy. Takich rutyniarzy jak „Hagi” Bartoszek, Tomecki, Mierzwa czy Szurek trudno jest zaskoczyć. Dość powiedzieć, że najlepszym graczem MILIMEXU był bramkarz „Emil” Skrzypiec., który kilka razy kapitalnie interweniował i zapobiegł utracie goli. Dzięki wysokim umiejętnościom indywidualnym zawodnicy MILIMEXU przeprowadzili kilka błyskawicznych akcji, po których padły zwycięskie gole. Ale były momenty, kiedy zespół WWT przeważał, mając tylko jednego gracze do zmiany. Chcąc myśleć o zdobyciu dziesiątego mistrzostwa. MILIMEX musi grać bardziej konsekwentnie i równo przez cały mecz. Za dużo nonszalancji w grze.
 
OBSERWATOR

10.12.2013| Powrót
Komentarze (3)
Treść:
Podpis:
 

Špecie1lne pomf4cky majfa pri vfdchove a vzdele1vaned telesne puioshnttfdch, chorfdch a zdravotne oslabenfdch jedincov nezastupiteľne9 miesto. Delia sa na:Rehabilitačne9 pomf4ckyKompenzačne9 pomf4ckyOrtopedicke9 pomf4ckyŠpecie1lne pomf4cky slfažia na ne1cvik sebaobslužnfdch činnosted dieťaťa (aby sa vedelo najesť, obliecť, aby zvle1dlo osobnfa hygienu), na vzdele1vanie (držiaky, pere1, stojany na knihy, špecie1lne upravene9 kle1vesnice počedtača a pod), na zamestnanie (špecie1lne upravene9 ne1radie, špecie1lne držiaky pracovne9ho ne1radia), k spoločenske9mu začleneniu (spoločenske9 hry).Nesmieme zabudnfať ani na diagnostickfa funkciu špecie1lnych pomf4cok, ktore9 ne1m pome1hajfa zisťovať faroveň rf4znych vedomosted, zručnosted a ne1vykov dieťaťa, ako sfa napr. faroveň jemnej a hrubej motoriky, priestorovej oriente1cie a pod.zdroj: Mgr. Zuzana Gecziove1

Sherly | 2015-11-27 16:20:36

 

naprowcie tyn zol bo już się niy do grac na tym, fto to robiol??

player | 2013-12-20 20:36:15

 

rrpzugvutbm.tfsxjt, xrehkrsurw

qpydfrmhbc | 2013-12-17 23:54:40