Aktualności

Relacja z 5 kolejki Ligi Siemianowickiej

SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA       
V KOLEJKA              10.11.2013
 
         Po dwutygodniowej przerwie piłkarze Siemianowickiej Ligi Halowej wznowili swoje rozgrywki zaliczając piątą kolejkę. Już pisałem, że pierwsza liga jest w tym sezonie bardzo wyrównana i główni kandydaci do mistrzowskiego tytułu MILIMEX, GP-REXPOL z największym trudem zdobywają punkty i odnoszą minimalne zwycięstwa z teoretycznie słabszymi lub niżej notowanymi rywalami. Zresztą wystarczy spojrzeć na wyniki piątej kolejki, żeby się przekonać do moich spostrzeżeń. Wymienieni przeze mnie powyżej faworyci wygrywali minimalnie po bardzo zaciętych i trudnych meczach. Na razie trochę odstaje od reszty stawki zespół TKKF BAŃGÓW, który jako jedyny przegrywał wysoko. A z WWT POLSKA nawet dwucyfrowo. Ale w piątej kolejce w meczu z rewelacyjnie grającymi BLUE BOYSAMI byli bardzo blisko zdobycia punktów lub punktu. Wierzę gorąco, że „niebiescy” jeszcze „zaskoczą” i odbiją się od dna. Bardzo im tego życzę.
 
HUNGER BUD – WZM SIEMIANOWICE              3:1 (0-0)
Był to bardzo ważny mecz dla obu zespołów, a wynik bardzo istotny dla układu tabeli. Wszak grał wicelider z trzecim zespołem tabeli. I rzeczywiście poziom tego spotkania mógł zadowolić sympatyków obu zespołów i w ogóle kibiców zgromadzonych w hali „Pszczelnik”. Ale z wyniku cieszyli się tylko piłkarze HUNGERu ponieważ zrobili 3 punkty i uplasowali się na pozycji wicelidera. I co jest ważne, zrobili to w niezłym stylu. Zresztą ekipa WZMu także rozgrywała całkiem przyzwoity mecz, co miało wpływ na wysoki poziom tego widowiska. Do przerwy było 0-0 i wynik meczu pozostawał sprawą otwartą. Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej połowie. W 25 min. Marian Langner zdobył prowadzenie dla HUNGERU. „Maniuś” jest jak wino - im starszy tym lepszy. Kluczowym momentem dla losów meczu była czerwona kartka dla Myśliwca (WZM), tak mi się wydaje. WZM zaczął się trochę gubić. HUNGER grał dokładniej i był zespołem bardziej dojrzałym piłkarsko. Efektem czego było minimalne, ale zasłużone zwycięstwo. 2-0 (Liszka) 28 min. Po 10 sekundach riposta Mazika na 1-2. Losy meczu rozstrzygnął sprytnym „szpicem” Kuś w 34 min. Jeszcze był słupek Mazika w 37 min. W 40 min. Damian Zajac obronił karny przedłużony wykonywany przez Kusia.
 
WICHARY TECHNOLOGIES – WWT POLSKA    3:1 (1-0)
Oba zespoły w poprzedniej kolejce zanotowały bardzo udane występy. Chociaż miały zupełnie inny stopień trudności w postaci rywali o różnym poziomie. Pomimo wszystko ten wynik jest dla mnie pewną niespodzianką. Ale gwiazdy WWT w tym spotkaniu trochę przybladły (Tomecki, Mierzwa, Bartoszek, Odyga). Pewnym usprawiedliwieniem dla WWT jest fakt, że byli personalnie osłabieni w tym spotkaniu. Brakowało takiego gracza jak Tomek Grądzki. Ale nie jest to całkowitym wytłumaczeniem dla niemrawo momentami grającego zespołu WWT. Ale z drugiej strony WICHARY postawił poprzeczkę bardzo wysoko w tym spotkaniu. Żeby wygrać z drużyną WICHAREGO trzeba naprawdę wznieść się na wyżyny i zagrać na wysokich obrotach. A na taka grę w tym dniu drużynę WWT nie było stać. Trzy gole w tym spotkaniu strzelił Sebastian Pająk i na pewno był bohaterem wieczoru. Ale jestem zafascynowany grą Przemysława Witka. Harował na całej długości i szerokości hali i jego wkład w cenne zwycięstwo jest niepodważalny. Tak samo jak rewelacyjna postawa Hepy w bramce WICHAREGO. Honorowe trafienie dla pokonanych zanotował „Dara” Tomecki.
 
TAJFUN – GP REX-POL      1:2 (1-1)
Piotrek Guzy nadal nie potrafi wystawić optymalnego składu. Ma w zespole prawdziwy „szpital”. Ale na razie musi sobie radzić tymi graczami, których ma do dyspozycji. A są to gracze z najwyższej półki. W 7 min Armando Kurek uzyskał prowadzenie dla podopiecznych Jacka Dydaka. Zapachniało niespodzianką. Ale niezwykle uniwersalny Rafał Berliński wyrównał w 16 min na 1-1.
Tym wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Był to sprawiedliwy wynik z przebiegu gry ze wskazaniem na REX-POL. W drugiej połowie TAJFUN miał dwie doskonałe okazje do zdobycia gola z kontry. To się mści, zespół REX-POL był zespołem dojrzalszym i lepszym piłkarsko. W 25 min Marcin Stec strzelił jak się okazało zwycięskiego gola. TAJFUN do końca próbował odwrócić losy meczu. Ale drużyna Piotra Guzego wygrała minimalnie i zasłużenie.
 
TKKF NIEBIESCY BAŃGÓW – BLUE-BOYS              4:5 (1-2)
Oba zespoły przystąpiły do tego meczu osłabione brakiem podstawowych graczy. W bramce BOYSów Todysa zastąpił gracz z pola Herok. Ostatni w tabeli zespół TKKF miał ogromną szansę w tym meczu zdobyć pierwsze punkty lub choć punkt. Ale się tym razem nie udało, chociaż zagrali przyzwoite spotkanie. Ale musieli cały mecz „gonić” wynik. BOYsi cały czas posiadali przewagę jednej bramki i bezpiecznie dowieźli zwycięstwo do końca meczu. Byli zespołem bardziej opanowanym i lepszym piłkarsko w przekroju całego meczu. Ale Bańgowianie nie muszą się swojego występu naprawdę wstydzić. Zanotowali zwyżkujący progres formy. Gole w tym ciekawym meczu strzelili najlepszy na boisku „Kris” Maroń – 3 oraz Bidelski i Szczypior po 1. Dla pokonanych: Żochowski -2 i Appel – 2.
 
GRUPA LABOR – MILIMEX                        2:4 (1-2)
Pozycja w tabeli ani ilość zdobytych punktów nie miały w tym meczu żadnego znaczenia. GRUPA LABOR stoczyła z MILIMEXEM pasjonujący i wyrównany pojedynek. MILIMEX zwyciężył zasłużenie bedąc zespołem lepszym w przekroju całego meczu i posiadającym momentami przewagę. Ale drużyna LABORU pokazała się z jak najlepszej strony. Ozdobą tego meczu były gole zdobyte przez Wierzchowskiego i Sieronia. Oba zdobyte piętą...Najlepszymi na parkiecie byli obaj bramkarze Mariusz Bartel (GRUPA LABOR) i Stefan Skrzypiec (MILIMEX). Zespół mistrza miał ogromne kłopoty poskromić trzy „żądła” LABORU - Rudzika, Sieronia, Wierzchowskiego. Grali szybko i z wielką fantazją. Oba zespoły grały bardzo ofensywnie i bardzo widowiskowo co stworzyło mecz na wysokim poziomie. Gole dla mistrza zdobyli: „Walec” Marek Walczak -2 oraz Sebastian Klaus i Marcin Wolny.
 
OBSERWATOR

13.11.2013| Powrót
Komentarze (8)
Treść:
Podpis:
 

Niestety nie pójdzie W serii Galaxy Samsunga, Minecrafta można instalować od Galaxy S wzwyż, czyli S+, S2 itp. Poza tym, ACE ma zbyt sÅ‚abego procka 0.8GHz, a wymagany jest 1GHz. Android również jest zbyt niski. Ja sobie niedawno chciaÅ‚em kupić ACE, ale rozmyÅ›liÅ‚em siÄ™ i kupiÅ‚em S+ z myÅ›lÄ… o grach, a w szcg›zólnoÅeci MC. )

Henrietta | 2017-03-17 07:38:26

 

1

1 | 2014-10-09 09:31:56

 

1

1 | 2014-10-09 09:31:55

 

1

-1' | 2014-10-09 09:31:53

 

1

1 | 2014-10-09 09:31:52

 

Zostawcie mojego brata w spokoju!

Bartosz Kurek | 2013-11-15 21:45:07

 

trzy żądła Laboru meczu im jeszcze nie wygrały :D

coś wiecej | 2013-11-14 18:09:34

 

Diego Armando Maradona Kurek znów pokazał swoją klasę i ukąsił zespół GP !!!

Przeglad sportowy | 2013-11-14 11:00:07