Aktualności

Relacja z 15 kolejki Ligi Siemianowickiej

SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA    15 KOLEJKA        27.01.2013
 
         W Siemianowicach trwa zakrojona na szeroką skalę akcja charytatywna RATUJMY BIANKĘ, która wykracza daleko poza nasz rejon. Punktem kulminacyjnym tej akcji była impreza w hali MICHAŁ w Michałkowicach. A „gwoździem” tej imprezy oprócz atrakcyjnego meczu futsalu „Gwiazdy Polski” kontra „Gwiazdy Siemianowic”, była licytacja cennych gadżetów sportowych. Już dawno nie byłem świadkiem tak wspaniałej imprezy. Dopisała publiczność, hala była pełna do ostatniego krzesła. Wielkie nieszczęście spotkało cenionego zawodnika WWT POLSKA, Tomka Grądzkiego i jego rodzinę. Jego pięcioletnia córeczka jest chora na ciężką chorobę. Terapia genowa jest stosowana w Stanach Zjednoczonych. Potrzebne są duże nakłady finansowe, przekraczające możliwości rodziny. Dlatego kolega i przyjaciel z drużyny, Oskar Kuczek, w niedzielę 3 lutego odwiedzi szatnie zawodników grających w naszej lidze w „Pszczelniku” w celu zebrania środków finansowych dla córeczki Tomka Grądzkiego. Liczę na zrozumienie i hojność naszych piłkarzy, którzy tworzą jedną futsalową rodzinę.
 
Rozgrywki pierwszej i drugiej ligi powoli zbliżają się do końca. Pozostały jeszcze trzy decydujące kolejki. W pierwszej lidze medale już dawno zostały rozdane dla MILIMEXU, GP REX-POLU i WWT POLSKA. Pytanie brzmi, kto dostanie medal jakiego koloru. Na dole tabeli też do końca nic jeszcze nie wiadomo. Kandydaci do spadku GISZOWIEC, INPREX i TAJFUN „solidarnie” przegrali swoje mecze. Najbrutalniej został potraktowany INPREX, który przegrał z MILIMEXEM 1:6. Zresztą oprócz tego spotkania wszystkie pozostałe cztery mecze były bardzo zacięte i toczyły się na tak zwany „styk”. Kandydaci do mistrzostwa GP REX-POL i WWT POLSKA stąpały po przysłowiowym „kruchym lodzie”. Wart wszystkich pieniędzy dla Piotra Guzego Marcin Krzywka strzelił gola 4 sekundy do końca meczu. A 10 sekund wcześniej Lichacz z TKKFu był sam na sam z Solikiem i mogło być 2:2! Tak samo WWT wygrał z TAJFUNEM po dramatycznym spotkaniu.
 
Arcyciekawa sytuacja jest w drugiej lidze. Mieliśmy mecz na „szczycie” pomiędzy wiceliderem MDK JORDAN i trzecim w tabeli zespołem I.P.A. SIEMIANOWICE. Mecz stał na wysokim pierwszoligowym poziomie. Wygrał zespół lepszy w tym spotkaniu, czyli drużyna Mirka Kaczmarczyka – 4:2. O zwycięstwie zadecydowało duże doświadczenie „policjantów”. Większość piłkarzy grała już w pierwszoligowym gronie. Natomiast drużyna MDK JORDAN składa się głównie z młodzieży i widać w ich poczynaniach dużo fantazji i polotu, ale brak im właśnie doświadczenia i boiskowego cwaniactwa. Jedynym doświadczonym graczem jest Adrian Klama, który miał kiedyś epizod w Clearexie. Smaczkiem tego spotkania była rywalizacja ojca z synem, czyli Mariusza Bartela (ojciec) i Krzysztofa (syn). Tym razem zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł tata (I.P.A). A wszystko działo się pod bacznym okiem żony i mamy, pani Grażyny. Mam nadzieję, że niedzielny obiad smakował obu panom.
         Do ogromnej niespodzianki doszło w konfrontacji lidera EL NINIO z szóstym zespołem, PREMIUM APPETTITE. Drużyna braci Grędysów przegrała z zespołem Andrzeja Wronowskiego 1:2. „Złotą” zwycięską bramkę strzelił4 sekundy do końca meczu Misterka! A najmocniej wyściskał go właśnie lider klasyfikacji strzelców i zespołu, pan Andrzej.
         Mający ciągle nadzieję na pierwszoligowy awans i posiadający uzasadnione aspiracje zespół KOTŁOMONTAŻU pokonał „czerwoną latarnię” tabeli, SPAJKERSÓW 5:2. Drużyna „Kociołka” ma nowego lidera w osobie Dawida Szczygła. To bardzo dobry i skuteczny piłkarz, posiadający pierwszoligowe umiejętności. Zresztą KOTŁOMONTAŻ już grał w pierwszej lidze, a kilku obecnych zawodników grało w innych zespołach pierwszoligowych (Janica, Wieczorek, Zawisza, Mzyk, Rzyska czy Michał Grzyb). A Grzyb i Rzyska w renomowanych zespołach jak MILIMEX czy GP REX-POL. W każdym razie, patrząc na rozkład jazdy, KOCIOŁEK ma realne szanse na powrót w szeregi pierwszoligowców.
         Niezwykle dramatyczny mecz rozegrały zespoły BENTELERU i AKS-u SIEMCE. Niespodziewanie zwyciężył przedostatni w tabeli AKS – 5:4. A zwycięski gol padł 1 sekundę przed końcową syreną. Wydaje mi się, że tą porażką drużyna Wojtka Durłaka pogrzebała swoje szanse awansu. Pewnym usprawiedliwieniem tej porażki był brak kilku doświadczonych graczy. Szczególnie widoczny był brak bojowego Michała Męczeńskiego, który potrafi poderwać do boju i sam rozstrzygnąć mecz. BENTELER niemal cały czas prowadził w tym meczu. Zabrakło konsekwencji i opanowania w końcówce. Popełnili za dużo błędów w tym meczu.
         Siódmy zespół w tabeli B.P. NA FALI pogrążył całkowicie ekipę Heńka Kozioła THUNDER – 6:0. Był to mecz bez historii, po prostu „spokojny aranż”. Dominacja „Falowców” była widoczna od początku do końca. Mają na koncie dużo punktów (25) i mogą sobie grać na dużym luzie. Powinni zawalczyć o pierwszą „szóstkę”.
         Podobna sytuacja była w meczu JOHNSON CONTROLS – SILESIA SANTOS – 4:2. Drużyna Krzyśka Wawrzinka uzbierała stosunkowo bezpieczną ilość punktów i nie muszą sobie zawracać głowy walką o utrzymanie. Aczkolwiek grają bardzo nierówno i są nieprzewidywalni w swoich poczynaniach. Natomiast zespół SIELSIA SANTOS wyraźnie „dryfuje” w okolice spadku. Mają obok SPAJKERSÓW największą ilość straconych goli. Mogą mieć tylko nadzieję, że nikt nie spadnie do trzeciej ligi. Bo być może takiej nie będzie.
 
Mnie jako kilkunastoletniemu obserwatorowi piłki halowej w „Pszczelniku” jest obojętne, kto awansuje i kto spadnie. Zależy mi na tym, żeby mecze były prowadzone w duchu fair play i żeby poziom sportowy był przyzwoity. Siemianowicka LIGA HALOWA zawsze miała dobrą opinię pod względem sportowym i organizacyjnym. Na przykład terminarz meczy jest u nas rzeczą świętą. W ostatnich latach zrezygnowały z udziału takie zespoły jak HUNGER-BUD, WIZOPOL, VORSTADT, JAN BAUER, CORDIS czy MARYSIEŃKA. Pocieszające jest to, że piłkarze tych zespołów nadal grają w naszej pierwszej i drugiej lidze. Dlatego chcę, żeby zespoły, które awansują do pierwszej ligi gwarantowały określony przyzwoity poziom sportowy. Uważam, że takie ekipy jak EL NINIO, I.P.A., MDK JORDAN czy KOTŁOMONTAŻ są w stanie sprostać temu wyzwaniu.
 
OBSERWATOR
 

SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA    15 KOLEJKA                 27.01.2013
 
            W Siemianowicach trwa zakrojona na szeroką skalę akcja charytatywna RATUJMY BIANKĘ, która wykracza daleko poza nasz rejon. Punktem kulminacyjnym tej akcji była impreza w hali MICHAŁ w Michałkowicach. A „gwoździem” tej imprezy oprócz atrakcyjnego meczu futsalu „Gwiazdy Polski” kontra „Gwiazdy Siemianowic”, była licytacja cennych gadżetów sportowych. Już dawno nie byłem świadkiem tak wspaniałej imprezy. Dopisała publiczność, hala była pełna do ostatniego krzesła. Wielkie nieszczęście spotkało cenionego zawodnika WWT POLSKA, Tomka Grądzkiego i jego rodzinę. Jego pięcioletnia córeczka jest chora na ciężką chorobę. Terapia genowa jest stosowana w Stanach Zjednoczonych. Potrzebne są duże nakłady finansowe, przekraczające możliwości rodziny. Dlatego kolega i przyjaciel z drużyny, Oskar Kuczek, w niedzielę 3 lutego odwiedzi szatnie zawodników grających w naszej lidze w „Pszczelniku” w celu zebrania środków finansowych dla córeczki Tomka Grądzkiego. Liczę na zrozumienie i hojność naszych piłkarzy, którzy tworzą jedną futsalową rodzinę.
 
Rozgrywki pierwszej i drugiej ligi powoli zbliżają się do końca. Pozostały jeszcze trzy decydujące kolejki. W pierwszej lidze medale już dawno zostały rozdane dla MILIMEXU, GP REX-POLU i WWT POLSKA. Pytanie brzmi, kto dostanie medal jakiego koloru. Na dole tabeli też do końca nic jeszcze nie wiadomo. Kandydaci do spadku GISZOWIEC, INPREX i TAJFUN „solidarnie” przegrali swoje mecze. Najbrutalniej został potraktowany INPREX, który przegrał z MILIMEXEM 1:6. Zresztą oprócz tego spotkania wszystkie pozostałe cztery mecze były bardzo zacięte i toczyły się na tak zwany „styk”. Kandydaci do mistrzostwa GP REX-POL i WWT POLSKA stąpały po przysłowiowym „kruchym lodzie”. Wart wszystkich pieniędzy dla Piotra Guzego Marcin Krzywka strzelił gola 4 sekundy do końca meczu. A 10 sekund wcześniej Lichacz z TKKFu był sam na sam z Solikiem i mogło być 2:2! Tak samo WWT wygrał z TAJFUNEM po dramatycznym spotkaniu.
 
Arcyciekawa sytuacja jest w drugiej lidze. Mieliśmy mecz na „szczycie” pomiędzy wiceliderem MDK JORDAN i trzecim w tabeli zespołem I.P.A. SIEMIANOWICE. Mecz stał na wysokim pierwszoligowym poziomie. Wygrał zespół lepszy w tym spotkaniu, czyli drużyna Mirka Kaczmarczyka – 4:2. O zwycięstwie zadecydowało duże doświadczenie „policjantów”. Większość piłkarzy grała już w pierwszoligowym gronie. Natomiast drużyna MDK JORDAN składa się głównie z młodzieży i widać w ich poczynaniach dużo fantazji i polotu, ale brak im właśnie doświadczenia i boiskowego cwaniactwa. Jedynym doświadczonym graczem jest Adrian Klama, który miał kiedyś epizod w Clearexie. Smaczkiem tego spotkania była rywalizacja ojca z synem, czyli Mariusza Bartela (ojciec) i Krzysztofa (syn). Tym razem zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł tata (I.P.A). A wszystko działo się pod bacznym okiem żony i mamy, pani Grażyny. Mam nadzieję, że niedzielny obiad smakował obu panom.
            Do ogromnej niespodzianki doszło w konfrontacji lidera EL NINIO z szóstym zespołem, PREMIUM APPETTITE. Drużyna braci Grędysów przegrała z zespołem Andrzeja Wronowskiego 1:2. „Złotą” zwycięską bramkę strzelił4 sekundy do końca meczu Misterka! A najmocniej wyściskał go właśnie lider klasyfikacji strzelców i zespołu, pan Andrzej.
            Mający ciągle nadzieję na pierwszoligowy awans i posiadający uzasadnione aspiracje zespół KOTŁOMONTAŻU pokonał „czerwoną latarnię” tabeli, SPAJKERSÓW 5:2. Drużyna „Kociołka” ma nowego lidera w osobie Dawida Szczygła. To bardzo dobry i skuteczny piłkarz, posiadający pierwszoligowe umiejętności. Zresztą KOTŁOMONTAŻ już grał w pierwszej lidze, a kilku obecnych zawodników grało w innych zespołach pierwszoligowych (Janica, Wieczorek, Zawisza, Mzyk, Rzyska czy Michał Grzyb). A Grzyb i Rzyska w renomowanych zespołach jak MILIMEX czy GP REX-POL. W każdym razie, patrząc na rozkład jazdy, KOCIOŁEK ma realne szanse na powrót w szeregi pierwszoligowców.
            Niezwykle dramatyczny mecz rozegrały zespoły BENTELERU i AKS-u SIEMCE. Niespodziewanie zwyciężył przedostatni w tabeli AKS – 5:4. A zwycięski gol padł 1 sekundę przed końcową syreną. Wydaje mi się, że tą porażką drużyna Wojtka Durłaka pogrzebała swoje szanse awansu. Pewnym usprawiedliwieniem tej porażki był brak kilku doświadczonych graczy. Szczególnie widoczny był brak bojowego Michała Męczeńskiego, który potrafi poderwać do boju i sam rozstrzygnąć mecz. BENTELER niemal cały czas prowadził w tym meczu. Zabrakło konsekwencji i opanowania w końcówce. Popełnili za dużo błędów w tym meczu.
            Siódmy zespół w tabeli B.P. NA FALI pogrążył całkowicie ekipę Heńka Kozioła THUNDER – 6:0. Był to mecz bez historii, po prostu „spokojny aranż”. Dominacja „Falowców” była widoczna od początku do końca. Mają na koncie dużo punktów (25) i mogą sobie grać na dużym luzie. Powinni zawalczyć o pierwszą „szóstkę”.
            Podobna sytuacja była w meczu JOHNSON CONTROLS – SILESIA SANTOS – 4:2. Drużyna Krzyśka Wawrzinka uzbierała stosunkowo bezpieczną ilość punktów i nie muszą sobie zawracać głowy walką o utrzymanie. Aczkolwiek grają bardzo nierówno i są nieprzewidywalni w swoich poczynaniach. Natomiast zespół SIELSIA SANTOS wyraźnie „dryfuje” w okolice spadku. Mają obok SPAJKERSÓW największą ilość straconych goli. Mogą mieć tylko nadzieję, że nikt nie spadnie do trzeciej ligi. Bo być może takiej nie będzie.
 
Mnie jako kilkunastoletniemu obserwatorowi piłki halowej w „Pszczelniku” jest obojętne, kto awansuje i kto spadnie. Zależy mi na tym, żeby mecze były prowadzone w duchu fair play i żeby poziom sportowy był przyzwoity. Siemianowicka LIGA HALOWA zawsze miała dobrą opinię pod względem sportowym i organizacyjnym. Na przykład terminarz meczy jest u nas rzeczą świętą. W ostatnich latach zrezygnowały z udziału takie zespoły jak HUNGER-BUD, WIZOPOL, VORSTADT, JAN BAUER, CORDIS czy MARYSIEŃKA. Pocieszające jest to, że piłkarze tych zespołów nadal grają w naszej pierwszej i drugiej lidze. Dlatego chcę, żeby zespoły, które awansują do pierwszej ligi gwarantowały określony przyzwoity poziom sportowy. Uważam, że takie ekipy jak EL NINIO, I.P.A., MDK JORDAN czy KOTŁOMONTAŻ są w stanie sprostać temu wyzwaniu.
 
OBSERWATOR

 

 

28.01.2013| Powrót
Komentarze (6)
Treść:
Podpis:
 

vpzkktvsdwc mazjpzgdo nuayhjos サマンサタバサ バッグ 新作 iahilnkhfyl wdyrtasvs wbvzcknv MCM 財布 vdpfxwzretl xnnsxyoww xeamevbs ヴィヴィアンウエストウッド 財布 新作 olszhrvjfgj idyeepheu hkcbvedr バーバリー マフラー ftfuahnmkbb mabaitmwq avcsnzze Vivienne Westwood 二つ折り財布 wtgilqdquji eklskzuof ygazlojd フェラガモ バッグ 新作 qfeeazghazp puomaqhkl unioaerr アグ ブーツ qcowjzrdjoe ucpxvtnrc frkesudo Dakota nhvfxghbqei kjtteqenu xqvbhupl コーチ 財布 新作,curjnqekknf rrzmuqdou iyveliet ケイトスペード 財布, suxuhmgoujl qbddmmbqe xjizxuzl ヴィヴィアンウエストウッド バッグ 新作, iogdrpqrtge ydezojutj ckdunymf コーチ 財布 新作, nbuuzvinorx yjwmdkxgk uwmduhpk ヴィヴィアンウエストウッド 財布, znmshstqyan gydvpytcr jyovnyir ミュウミュウ バッグ 2013 新作, ewpkegfqjgs pilmnmpxk vwewydzo コーチ バッグ 人気, pdmmyyknujc rfudpsdme ydcplvlh アグ ムートンブーツ, wgiklephelp adebnwcpi kwpudowa

Dypecearpex | 2013-11-20 22:19:00

 

mgrnwomaqxp ngchpmdli hvqscmha ケイトスペード 財布 新作 2013 kaquftqmzeu dalalyzvm ebwuyhrp アグ ムートンブーツ dmchnzwrnko nsyzbhfhf wmyqzekl オロビアンコ アウトレット seodprvnxyt hcbbpxvbl jdsairfsd25 pxmyqcnz Orobianco パスケース mvgtjbzsdvj klrbouqnt mhfbolao

Spurhoori | 2013-11-16 07:13:00

 

to z 2 ligi można spaść nizej??

ciekawy | 2013-01-31 16:42:36

 

Benteler gral bez jednego podstawowego gracza,takze nie sadze zeby to przesadzilo o Ich porazce!!AKS po raz drugi zwyciezyl w tej lidze z Bentelerem ,wiec jest cos na rzeczy pozdrawiam

87 | 2013-01-29 20:08:07

 

uzupełnienie

zaw.WWT , Oskar Kuczek | 2013-01-29 12:37:06

 

Witam Panowie, jak zapewne już słyszeliście, Bianka, córka naszego kolegi z drużyny WWT Polska, Tomka Grądzkiego, choruje na ciężką chorobę, której leczenie jest bardzo kosztowne. Proszę, w miarę możliwości ,o zbiórkę pieniędzy przez każdą z drużyn występujących w „naszej” 1 i 2 lidze halowej , oraz przekazanie ich w czasie najbliższej kolejki mojej osobie lub organizatorowi p. Mozlerowi, przez kapitana lub kierownika danej drużyny w kopercie z dopiskiem „Ratujmy Biankę”. Każda złotówka liczy się w walce z ta paskudną chorobą. Pokażmy, że stanowimy jedną „wielką drużynę” , bo nie wiadomo co nas spotka w przyszłości. Z góry dziękuje za zrozumienie i ewentualne przekazanie każdej złotówki na ten cel. Jednocześnie proszę jeśli jest taka możliwość o przekazanie 1%podatku :(to już nic nie kosztuje Panowie) na te cel, na niżej podane dane: KRS 0000037904 a w polu "informacje uzupełniające" : 19038 Grądzka Bianka Bianka, Adaś ,Gosia ,Tomek jesteśmy z Wami!!! Dziękujemy za każdą pomoc. Pozdrawiamy

zawodnicy WWT POLSKA, Oskar Kucz | 2013-01-29 12:28:27