Aktualności

Relacja z 3 kolejki Ligi Siemianowickiej

 

OBSERWATOR  SIEMIANOWICKA LIGA HALOWA       3 KOLEJKA           21.10.2012

 

         Zanim przystąpię do opisów i komentarzy związanych z trzecią kolejką spotkań, chciałbym w największym skrócie zrelacjonować, co działo się podczas rozgrywania drugiej kolejki 14.10.2012. Otóż, cztery mecze: GP REX-POL – BLUE BOYS – 3:2, WICHARY TECHNOLOGIES – FC GISZOWIEC – 3:2, WWT POLSKA – INPREX – 2:1 oraz TAJFUN – TKKF BAŃGÓW 3:3, jak wskazują wyniki, były spotkaniami bardzo zaciętymi i toczył się na tak zwany „styk”. Czyli do końca wyniki stały pod znakiem zapytania. Natomiast w meczu MILIMEX – WZM 5:1 wynik sugeruje łatwe zwycięstwo mistrza. Ale tylko pozornie. Ponieważ do przerwy było 1:1 i to WZM posiadał więcej sytuacji do strzelania gola. Ale po zmianie stron dominacja zespołu MILIMEX już nie podlegała dyskusji, czego efektem było strzelenie czterech goli oraz zmuszenie rywala do popełnienia sześciu fauli. Jeżeli chodzi o trzecią kolejkę, no cóż? Faworyci rozgrywek, czyli wielka czwórka MILIMEX, GP REX-POL, WWT oraz WZM pewnie wygrali swoje mecze i potwierdzili swoje aspiracje do medali mistrzostw pierwszej ligi. Najefektowniejsze zwycięstwo odniósł ośmiokrotny mistrz MILIMEX,  pokonując BLUE BOYS 7:0.

 

TKKF NIEBIESCY SITA BAŃGÓW – WWT POLSKA      1:5

Spotkanie beniaminka z jednym z kandydatów do mistrzostwa miało wyrównany przebieg tylko w pierwszej połowie. Chociaż już w 3 min. Paweł Painta zdobył prowadzenie dla WWT po genialnym  podaniu „Hagiego” Sebastiana Bartoszka. Ale „Niebiescy” nie załamali się takim oborotem sprawy i zdołali wyrównać w 13 minucie za sprawą Olszewskiego. Ozdobą tej połowy i chyba całego spotkania był gol na 1:2 Marka Odygi z rzutu wolnego w samo okienko. To była bajka. Po przerwie coraz większa dominacja zespołu WWT POLSKA. Chociaż drużyna braci Wawrzonów swojej gry nie musi się wstydzić. Największym ich mankamentem w grze była słaba skuteczność. Adrian Appel się dwoił i troił. Idealnie rozdzielał piłki do partnerów. Ale jego koledzy marnowali wyborne okazje (Majewski). WWT posiada piekelnie mocny skład. Solik i Painta bronili wybornie. Mierzwa, Tomecki, Odyga, Grądzki i Bartoszek i „spółka” to duża klasa. A na widowni byli tacy gracze jak Szurek, Drzewiecki, Oskar Kuczek i Waszczyszyn. Mecz był widowiskiem godnym pierwszej ligi.

 

WICHARY TECHNOLOGIES – TAJFUN     2:2

Doświadczony Przemysław Witek już po kilkudziesięciu sekundach zdobył prowadzenie dla zespołu Mariana Langnera (WICHARY), ale również doświadczony Hanf z TAJFUNU w 3 minucie strzelił w słupek. Zapowiadało to zacięty mecz i emocje. I tak rzeczywiście było. Chociaż zabrakło goli i skuteczności z obu stron. Większa dojrzałość taktyczna był a po stronie WICHAREGO. To zrozumiałe. Grają już drugi sezon w pierwszej lidze. Mankamentem zespołu Jacka Dydaka jest to, że nie potrafią zrealizować poleceń swojego trenera i duży brak skuteczności. Ale ich gra jest przyzwoita i „pasują” do pierwszej ligi. W ogóle TAJFUN zaimponował mi ogromną ambicją i determinacją. Przegrywali już ):2 (Sławiec), ale Fic i bardzo ambitny Mączka doprowadzili do remisu 2:2. Podobnie jak tydzień temu w meczu z Bańgowem ze stanu 1:3 wyciągneli na 3:3. Chociaż Przemek Witek 10 sek. do końca meczu trafił w słupek!

 

FC GISZOWIEC – WZM SIEMIANOWICE            0:5

Szczerze mówiąc więcej spodziewałem się po ekipie z Giszowca. Po dwóch niezłych spotkaniach z WWT i WICHARYM nie mieli wiele do powiedzenia z ekipą WZM-u. Spodziewałem się po prostu wyrównanego meczu. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się już w pierwszej połowie. Po golach Neumana (pięne techniczne uderzenie), Lazara i Maszczyka, zespół WZM-u przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Było wiadomo, że tak klasowy i doświadczony zespół z kilkoma indywidualnościami w składzie nie roztrwoni kapitału w postaci trzech goli przewagi. Zespół z GISZOWCA bezskutecznie się „szarpał” nie mogąc pokonać kapitalnie broniącego Damiana Zająca. A jeszcze „Rasti” Tomek Kowalski trafił w słupek w 3 min. W 38 min. było „pozamiatane”. Na 4:0 podwyższył z rzutu karnego Damian Zając, a w 40 min. Tomek Maszczyk podsumował cały mecz na 5:0. bardzo dobry mecz w wykonaniu ekipy WZM-u.

 

MILIMEX – BLUE BOYS      7:0

Lekko, łatwo i przyjemnie. W tak lapidarny sposób można by skomentować grę mistrza i lidera z beniaminkiem. Chociaż proszę mi wierzyć zespół z Chorzowa miał mnóstwo sytuacji do zdobycia gola. Ale po rax kolejny kapitalnie bronił następca wielkiego Cześka Palowskiego (najlepszego bramkarza w historii rozgrywek), „Emil” Skrzypiec. Gdyby MILIMEX się uparł, to mógł wygrać znacznie wyżej. Ale grali takimi zrywami, bardzo ekonomicznie z odrobiną nonszalancji. W pewnych momentach siła mistrza była porażająca. Menadżer „Gyniol” Eugeniusz Marok posiada 18-osobową kadrę graczy z najwyższej półki. Ale w każdym meczu jest inny skład. Dlatego trochę szwankuje zgranie. Ozdobą meczu był gol Michała Dyrdy. Kiedyś takiego gola dla Barcelony strzelił Luis Figo. Niemal z narożnika boiska przerzucił piłkę w długi róg nad bramkarze (za kołnierz).

 

INPREX – GP REX-POL      2:6

Po niezbyt udanym meczu i szczęśliwym zwycięstwie nad beniaminkiem BLUE BOYS 3:2 tydzień temu, ekipa Piotra Guzego zagrała bardzo dobry mecz i pokazała grę godną wicemistrza i kandydata do mistrzowskiego tytułu. Również INPREX zagrał bardzo odważnie i pokazał niezłe umiejętności. Z uporem maniaka będę przypominał, że INPREX jest jedynym zespołem, który w zeszłym roku pokonał mistrza i wicemistrza (MILIMEX  i GP REX-POL w finale Pucharu). Tym razem niespodzianki nie było. O wysokim zwycięstwei REX-POLu zadecydowała większa dojrzałośc techniczna oraz umiejętności indywidualne zawodników. Poza tym INPREX po raz kolejny wykazał katastrofalną wprost skuteczność. Pudłowali obojętnie z jakiej pozycji i sytuacji. Dali się również zaskoczyć na początku meczu. Już po 4 minutach przegrywali 0:2. Całkowity brak koncentracji. Gdyby nie te dwa mankamenty w grze, to INPREX miał szansę osiągnąć korzystniejszy rezultat z wicemistrzem.

 

OBSERWATOR

23.10.2012| Powrót
Komentarze (2)
Treść:
Podpis:
 

chyba zaduzo jak a Siemianowice aby poczytac relacje z II ligi ;/

gracz | 2012-10-25 08:58:07

 

a kaj relacje 2ligi?

DHW | 2012-10-24 12:02:29