Aktualności

Finał Ligi Wiosennej Siemianowice 2012

 

PODSUMOWANIE ROZGRYWEK LIGI WIOSENNEJ 2012
 
         Wszystko dobre, co się szybko kończy. Tak w skrócie można by podsumować kolejną już edycję naszej LIGI WIOSENNEJ. Rozgrywki te już na stałe weszły do kalendarza futsalu w Siemianowicach Śl. Liga Wiosenna jest jakby kontynuacją sezonu halowego i właśnie kończy cały sezon po rozgrywkach ligowych oraz Pucharze Miasta. Przed nami został do rozegrania tylko turniej o Puchar Prezydenta Miasta (wrzesień). Ale to na wolnym powietrzu. Już na półmetku rozgrywek zwróciłem uwagę, że rozgrywki te są imprezą ze wszech miar bardzo udaną. Nie tylko pod względem sportowym czy organizacyjnym. W niedzielne poranki w hali pojawiały się całę rodziny piłkarzy. Łącząc przyjemne z pożytecznym, Hala sportowa jest położona jest w okolicach Parku Pszczelnik. Jest więc okazja do relaksu i zabawy. Jeżeli chodzi o aspekt czysto sportowy, to również można być usatysfakcjonowanym. W tym roku w rozgrywkach brało udział tylko 9 zespołów. Ale liczy się przede wszystkim jakość, a nie ilość. Wiele spotkań było na naprawdę dobrym poziomie. Owszem zdarzały się również słabiutkie występy, ale proszę wziąć pod uwagę, że często mecze rozgrywane były w ciężkich warunkach klimatycznych. Granie w hali nie należy do łatwych, kiedy na dworze panuje upalna pogoda. Ale nikomu nie można było odmówić ambicji oraz zaangażowania. Siedzę w tym „interesie” już dobrych kilkanaście lat i nietrudni mi było przewidzieć końcowe rozstrzygnięcia w tym roku. Było wiadomo, że głównymi kandydatami do zwycięstwa L.W. są ekipy WZM SIEMIANOWICE oraz TKKF NIEBIESCY BAŃGÓW. Wszak WZM to czwarty zespół pierwszej ligi. Natmiast drużyna z Bańgowa we wspaniałym stylu i bezapelacyjnie awansowała do pierwszej ligi w tym roku. Zresztą jest to zespół najdłużej występujący w SIEMIANOWICKIEJ LIDZE HALOWEJ. A piłkarze tego zespołu, bracia Wawrzonowie (Łukasz i Marcin) oraz Jarosław Szurek to najstarsi gracze. Oczywiście nie wiekiem, tylko stażem. Tym dwóm ekipom szyki mogly pomieszać pozostałe zespoły, ale tylko w pojedynczych spotkaniach. Zresztą tak też się stało. TKKF BAŃGÓW zremisował niespodziewanie z TAJFUNEM II – 3:3. Natomiast takim samym wynikiem zakończył się mecz ostatniej kolejki WAM SIEMIANOWICE – NK-NŚ KATOWICE. To ogromna niespodzianka potwierdzające duże możliwości zespołu z Katowic. W ogóle mecze ostatniej ósmej kolejki były na dobrym poziomie, pomimo trudnych warunków panujących w hali (bardzo duszno). Hitem tej kolejki było spotkanie o trzecie miejsce w tabeli pomiędzy KOTŁOMONTAŻEM i TAJFUNEM I. Zwycięsko z tej konfrontacji wyszedł „Kociołek”, który pokonał faworyzowany TAJFUN 5:3. Podopieczni Ludwika Brzytwy wywalczyli tym samym wysokie trzecie miejsce i jest to dobrym prognostykiem przed rozgrywkami drugiej ligi w nadchodzącym sezonie. Zresztą KOTŁOMONTAŻ będzie moim zdaniem głównym andydatem do awansu (powrotu) do pierwszej ligi właśnie obok TAJFUNU. Trener TAJFUNU, Jacek Dydak również stworzył ciekawy zespół, któym umiejętnie kieruje od kilku sezonów. Zresztą posiada kłopoty bogactwa, dlatego w formie eksperymentu wystawił do LIGI WIOSENNEJ dwa zespoły TAJFUN I i TAJFUN II.
Przyjemnym akcentem zakończenia L.W. było oczywiście rozdanie nagród, zaróno zespołowych jak i indywidualnych. Wiadomo, że zgodnie z przewidywaniem najlepszymi zespołami okazały się w kolejności ekipy WZM SIEMIANOWICE, TKKF NIEBIESCY BAŃGÓW, KOTŁOMONTAŻ. Zespół braci Wawrzonów zdobył także prestiżowy Puchar FAIR PLAY. To bardzo cenne trofeum piłkarze z Bańgowa wywalczyli również w zakończonym w tym roku sezonie ligowym (II liga), czyli potwierdzili tezę, że można grać po dżentelmeńsku i równocześnie skutecznie. Króla strzelców „wystrzelał” sobie Mariusz Żochowski (TKKF Bańgów) – 20 goli. Ale ogromne wrażenie zrobiła na mnie gra (skuteczność) Grzegorza Lesika (FOR LIFE). On w trzech meczach zdobył 14 goli, czyli prawie połowę co jego zespół w całych rozgrywkach! Uważam, że gdyby grał we wszystkich spotkaniach to tytuł króla strzelców zdobyłby w cuglach. Najlepszym bramkarzem został uznany Damian Zając (WZM). Chociaż w ostatniej kolejce przyćmił go bramkarz zespołu NK-NŚ KATOWICE, Palion Sergiusz, który bronił fantastycznie i był głównym autorem sensacyjnego remisu w meczu WZM-NK-NŚ 3:3. Ale liczy się całokształt rozgrywek. Natomiast najlepszym piłkarzem LIGI WIOSENNEJ uznany został Michał Neumann (WZM). Najpoważniejszymi kontrkandydatami do tego zaszczytnego tytułu byli Tomasz Kowalski (WZM), Marcin Wawrzon (TKKF Bańgów), Jarosław Szurek (TKKF). Trudno, nagroda jest tylko jedna, a kandydatów wielu. Na kogoś trzeba się zdecydować.
O zespołach WZM, TKKF, KOTŁOMONTAŻU i TAJFUNU pisałem już powyżej. To uznana klasa. Jeżeli chodzi o pozostałe zespoły, no cóż? Głównym pytaniem było to, czy FUC Katowice zdobędzie w rozgrywkach chociaż punkt. Nie udało się,. Trudno, ale ich gra była o wiele lepsza niż wyniki. Chciałbym ten sympatyczny zespół nadal oglądać. Ekipa JOHNSONA to ligowy „kameleon”. Potrafią zachwycić, jak również zdołować swoich sympatyków i siebie samych. Mają obecnie dobrego bramkarza Sucheckiego Bogdana (najmniejszy bramkarz ligi, ale wielki duchem). Największym problemem JOHNSONA jest absencja (dwa walkowery). Zespół NK-NŚ KATOWICE jako jedyny odebrał punkty mistrzowi WZM-owi. To duża sprawa. Posiadają świetnego bramkarza Sergiusza Paliona i dobrego strzelca Składkowskiego Sebastiana (9 goli). W meczu z WZM 3:3 strzelił dwa gole i obok Sergiusza był bohaterem meczu. NK-NŚ powinien „namieszać” w drugiej lidze. Natomiast zespół Andrzeja Wronowskiego FOR LIFE pownien moim zdaniem również walczyć o awans do I ligi. Ale jest warunek: zdrowy Wronowski, Grzesiu Lesik i bramkarz Nowak Maciek muszą grać cały sezon lub większość meczy, Adrian Bukowski tak współpracować z kolegami jak w ostatnim meczu.
Do zobaczenia we wrześniu. Udanych wakacji życzy                        
OBSERWATOR

 

 

28.06.2012| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy