Aktualności

Relacja po 6 kolejkach w 2 Lidze Siemianowickiej

SYTUACJA W ROZGRYWKACH II-LIGI PO 6 KOLEJKACH


         Wszystko, co najlepsze na parkiecie w rozgrywkach drugoligowych prezentuje zespół braci Wawrzonów, czyli TKKF NIEBIESCY SITA BAŃGÓW. Nie stracili jeszcze punktu. Strzelili rekordową ilość goli (52) tracąc zaledwie dziewięć. Mają w swoich szeregach lidera klasyfikacji strzelców Mariusza Żochowskiego i wicelidera Marcina Wawrzona oraz chyba najlepszego bramkarza drugiej ligi Cholewczyńskiego. Są samodzielnym liderem tabeli po zaskakujących dwóch porażkach zespołu GRUPY LABOR  oraz porażki w szóstej kolejce drużyny EL NINIO. Ale takie zespoły BENTELER, TAJFUN czy FOR LIFE powinny się włączyć do walki o awans. Reszta chyba powinna się skupić na walce o utrzymanie statusu wicelidera. Ale pożyjemy, zobaczymy.

 

MDK JORDAN II – JOHNSON CONTROLS           5:3

Było to spotkanie zespołów bezpośrednio zagrożonych spadkiem i na uniknięcie takiego losu chyba przyjdzie im się skupić podczas tych rozgrywek. Bolączką zespołu JOHNSON jest brak bramkarzy. Owszem, tacy w protokole są zapisani, ale rzadko przychodzą. O losach zespołu MDK JORDAN II często decyduje forma i dyspozycja Adriana Klamy. Ale to trochę za mało na osiągnięcie dobrych rezultatów. Zresztą oba zespoły grają jak „wiatr zawieje”.

 

FOR LIFE – THUNDER KATOWICE 2010 5:4

Oba zespoły dzieli w tabeli różnica 9 pkt i różnica chyba dziesięciu miejsc, ale w tym meczu raczej tego nie było widać. Drużyna Heńka Kozioła stoczyła wyrównany zacięty pojedynek z jednym z kandydatów do awansu. FOR LIFE zremisował trudny mecz z TAJFUNEM i przegrał ważne spotkanie z BENTELEREM. Natomiast THUNDER gra na miarę swoich możliwości. Wygrywa mecze z rywalami, którzy są w jego zasięgu i przegrywa minimalnie z potentatami, czyli wszystko planowo.

 

GRUPA LABOR – TAJFUN   1:5

Był to hit szóstej kolejki obok meczu BENTELER – EL NINIO. Niestety zespół Mirka Kaczmarczyka „przerżnął” drugi ważny mecz z rzędu. O ile spotkanie z BENTELEREM 5:6 było fascynującym widowiskiem, to w meczu z bardzo poukładanym i zdyscyplinowanym taktycznie TAJFUNEM nie mieli większych szans. Widać było wyraźnie brak charyzmatycznego Achtelika, ale to nie tłumaczy wszystkiego. Natomiast o TAJFUNIE powiem tak: Jak nie teraz, to kiedy? Myślę oczywiście o awansie.

 

EL NINIO – BENTELER       3:5

Był to drugi hit tej kolejki. Pojedynek zespołów mających szansę na awans do pierwszej ligi. Zresztą postawa zespołu EL NINIO w tym sezonie napawa mnie zdumieniem. Oczywiście w sensie. Drużyna braci Grędysów była przez pięć kolejek współliderem tabeli. W meczu z BENTELEREM straciła pierwsze punkty. Ale brak Krzyśka i Adama Grędysów wyraźnie osłabił ich siłę rażenia. Natomiast jeżeli chodzi o BENTELER, to powtarzam bez przerwy: Jak będą trzymać nerwy na wodzy, nie wdawać się w przepychanki z rywalami i sędziami, tylko skupiać się na grze, to drużyna braci Durłaków jest w stanie wygrać z każdym i awansować do pierwszej ligi. Czasem milczenie jest złotem, nawet jak się ma rację.

 

TKKF NIEBIESCY SITA BAŃGÓW – SILESIA SANTOS 11:2

Na wstępie już napisałem, że TKKF jest samodzielnym liderem i zdecydowanie na razie przewyższa pozostałych rywali z drugoligowej siatki, których wszystkich dosłownie gromi. Jeżeli do końca rozgrywek utrzymają ten skład, to tylko jakiś kataklizm mógłby ich pozbawić awansu do pierwszej ligi. Bracia Wawrzonowie (Łukasz i Marcin) oraz Appel i Utykal to wytrawni gracze z długim pierwszoligowym stażem. Taki Appel w meczu ćwierćfinałowym o Puchar Siemianowic ośmieszał często gwiazdy MILIMEXU  z ekstraklasy futsalu. Natomiast zespół SANTOSU SILESII gra ostatnio fatalnie. W poprzedniej kolejce ulegli EL NINIO (Grędysom) aż 2:14! Fakt, że ostatnie dwa mecze grali z wiceliderem i liderem, ale żeby stracić aż 25 goli, to lekka przesada, a w ostatnich czterech meczach aż 44 bramki, to katastrofa.

 

WICHARY TECHNOLOGIES II – NK-NŚ KATOWICE     1:6

W tym meczu spotkały się zespoły z głębokich dołów tabeli. Czyli „czerwona” latarnia z dwunastym. Podczas tego meczu z parkietu wiało nudą. Było to dosyć jednostronne widowisko. Zespół WICHAREGO II poza nielicznymi wyjątkami prezentuje futbol typowo rekreacyjny. Chociaż zanotowali wartościowy remis będąc nawet blisko wygranej z MDK JORDAN. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Obok zespołu SANTOS mają największą ilość straconych goli (48). Natomiast zespół Grzymiesławskiego musi się sprężyć, jeżeli chce uniknąć degradacji. Ale trzeba uczciwie przyznać, że oprócz WICHAREGO II mieli w ostatnich kolejkach trudnych rywali: TKKF BAŃGÓW (lidera), EL NINIO (wicelidera) oraz GRUPĘ LABOR (trzeci zespół), czyli ścisłą czołówkę. Teraz powinno być łatwiej.

 

BLUE BOYS – FLUMEN        4:1

Zespół BOYSÓW był faworytem tego spotkania i rzeczywiście faworyt nie zawiódł i wygrał dość pewnie. BLUE BOYSI to zasłużony zespół naszej ligi, kilka sezonów grali w pierwszej lidze. Ale najlepsze lata i czasy mają już za sobą. Zostały tylko wspomnienia. Herok, Dobek, Niemiec czy Potempa to „stara gwardia”, ale jakoś się trzymają. Spadek im na pewno nie grozi. Natomiast FLUMEN to zespół na dorobku i o sporych możliwościach, czego przykładem może być pokonanie silnego BENTELERA 4:2. Ale na razie (w tym sezonie) będą musieli skupić się raczej na utrzymaniu w drugiej lidze.

 

21.11.2011| Powrót
Komentarze (1)
Treść:
Podpis:
 

WAWRZON NIE JEST WICELIDEREM STRZELCÓW

kierowca autobusu | 2011-11-28 14:13:57