Aktualności

Relacja z 1 kolejki Ligi Siemianowickiej

OBSERWATOR I-LIGOWY         1 KOLEJKA          16.10.2011
 
Przypominam, że z I-wszej ligi wycofały się dwa zespoły. INPULS ALPOL oraz bardzo zasłużona dla naszej ligi drużyna BRYKA CORDIS. Oczywiście taka strata na pewno wpłynie w jakiś sposób na obniżenie poziomu naszej ligi. Jeżeli chodzi o pierwszą kolejkę? No cóż, faworycie rozgrywek solidarnie wygrali swoje mecze wysoko i pewnie. Mam tu na myśli oczywiście drużyny MILIMEXU, GP REX-POL oraz WIZOPOLU. Świetnie zaprezentował się również zespół WZM-u. Chociaż uważam, że „czarnym koniem” może być ekipa WWT POLSKA, pomimo remisu z MARYSIEŃKĄ.
 
WWT POLSKA     -        MARYSIEŃKA GISZOWIEC   4:4
Obie ekipy są bardzo doświadczone i ograne z I-wszo ligowym towarzystwie i trudno je czymś zaskoczyć. 0:1 (Blady) 3 minuta. Świetne rozpoczęcie meczu. Od tego momentu podrażnieni w swych ambicjach gracze WWT bardzo przycisnęli i na efekty długo nie musieliśmy czekać. W 11 minucie w ciągu kilkudziesięciu sekund nowy nabytek WWT Jakub Gagatek strzelił dwa gole. I zrobił się mecz. Gol za gol. Prawdziwa wymiana ciosów. 2:2 znowu Blady w 23 minucie. Ale w 26 min. niesamowity Gagatek strzelił na 3:2. Kiedy Lis podwyższył na 4:2 dla WWT , wydawało się, że jest pozamiatane. Ale od czego jest supersnajper Mateusz Blady. 4:3 (Blady) 30 minuta. Riposta na gol Lisa. W 38 minucie Ferenc ustalił wynik na 4:4. Dramatyczne końcówka tego meczu, ale jak na mój gust, zbyt ostrego. Szczególnie nie przypadli sobie do gustu Mateusz Blady i Sebastian Bartoszek, co zaowocowało dla tego drugiego czerwoną kartką. Remis uważam za wynik sprawiedliwy.
 
WICHARY TECHNOLOGIES -        MILIMEX    2:8
Siedmiokrotny mistrz I-wszej ligi kontra beniaminek. Wynik tego meczu (właściwie zwycięstwo) dla MILIMEXU ani przez moment nie było zagrożone. MILIMEX grał bardzo rozważnie i ekonomicznie. Trzeba wziąć pod uwagę, że prawie wszyscy zawodnicy mistrza są zaangażowani w rozgrywki na wysokim szczeblu, zarówno w hali, jak i na otwartym boisku. Dlatego priorytetem dla tego zespołu było przede wszystkim uniknięcie niepotrzebnych kontuzji oraz pokazanie efektownej, widowiskowej gry, jak na tej klasy zespół przystało. A ponieważ w zespole WICHAREGO grało paru graczy z pierwszoligowym stażem i doświadczeniem, byliśmy świadkami dobrego, czystego meczu. Bogatym łupem bramkowym dla MILIMEXU podzielili się Włodarek – 3, Tabor – 2, Miozga, Pasko
i Pękala po 1. Dla pokonanych strzelali – Basiński Sebastian i Monsior po 1.
 
WIZOPOL CHEŁMEK    -        INPULS METALOWCY 6:2
Trzeci zespół I-wszej ligi z ubiegłego sezonu był zdecydowanym faworytem tego spotkania. I oczywiście faworyt nie zawiódł. Gdyby nie doświadczony Wojtek Pulchny, który jest bramkarzem dużej klasy, wynik tego meczu mógłby być dwucyfrowy. Poza nielicznymi momentami w tym meczu gracze METALOWCÓW prezentowali się słabiutko. Popełniali masę błędów. Szczególnie w grze obronnej. Krótko mówiąc nie prezentowali poziomu pierwszej ligi. Poza nielicznymi wyjątkami, ale to zdecydowanie za mało jak na taki zespół jak WIZOPOL, który w tym meczu nie pokazał jeszcze wszystkich swoich atutów i możliwości. Najlepszymi piłkarzami na parkiecie byli Stec – 3 gole oraz „Perłą” Seget – 2 gole. Chociaż do gry pozostałych nie można mieć zastrzeżeń. W grze bramkarza Żubera widać było znamiona dużej klasy. Opanowanie, spokój i pewny chwyt. Chociaż nie był poddany dużej próbie.
 
GP-KM REX-POL -        KOTŁOMONTAŻ 7:1
Zespół Piotra Guzego (wicemistrz) jest jednym z głównych kandydatów do zdetronizowania MILIMEXU. Dlatego beniaminek KOTŁOMONTAŻ pomimo starań i wysiłków nie miał większych szans z faworytem. Chociaż w I-wszej połowie wyglądało to dość optymistycznie. Zanosiło się na 0:0 w tej części gry. Ale feralne okazała się 17 minuta. KOTŁOMONTAŻ w ciągu kilkudziesięciu sekund stracił dwa gole (Grosman i Kusak) po kardynalnych błędach. Wyszedł tu na jaw brak doświadczenia. Gracze GP są w takich sytuacjach bezlitośni. Trzeciego gola KOTŁOMONTAŻ stracił kilkadziesiąt sekund po wznowieniu gry (Krupanek). To im wyraźnie podcięło skrzydła. Rozluźniony już zespół GP zaczął grać :swoje” i zaaplikował rywalowi jeszcze cztery bramki. Grzywa Marcin – 2 oraz Dawid Mosler i Rzyska po 1. Honor i twarz dla „Kociołka” uratował Osiecki. No cóż? Beniaminek zapłacił „frycowe”.
 
INPREX      -        WZM SIEMIANOWICE 2:5
Zespół WZM-u pokonał pewnie niewygodny zespół INPREXU, który jest wybiegany i prezentuje się dobrze fizycznie. Na dodatek dobrze się czują w hali „MICHAŁ”, gdzie w marcu wywalczyli PUCHAR SIEMIANOWIC. Zresztą rozpoczęli to spotkanie obiecująco. Już w 5min. Cieślik (dobre nazwisko) zdobył prowadzenie dla beniaminka. Ale ekipa WZM-u, chociaż gra dopiero drugi sezon w I-wszej lidze, to prezentuje już określony wysoki poziom. Do przerwy prowadzi już 3:1. Na gol Cieślika po kilkunastu sekundach „odpowiedział” Nowacki. Następne gole przed przerwą padły w 8 minucie. 2:1 (Kuklok Krzysiek) przytomnie dobił uderzenie Maszczyka. A trzecią bramkę Maszczyk strzelił sam, pięknym uderzeniem pod poprzeczkę. WZM strzelił trzy gole, w ciągu 70 sekund! W 30 minucie było już pozamiatane po bramkach ponownie Nowackiego oraz Idziaka. Honor beniaminka uratował Porwoł w ostatnich sekundach meczu.

20.10.2011| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy