Aktualności

Relacja z 3 kolejki Ligi Siemianowickiej

OBSERWATOR I-LIGOWY              3 KOLEJKA                   30.10.2011
 
Wydarzeniem trzeciej kolejki była porażka MILIMEXU z beniaminkiem I-wszej ligi z zespołem INPREXU KATOWICE. Ale zważywszy na fakt, że INPREX w marcu w tej samej hali zdobył PUCHAR SIEMIANOWIC pokonując w finale wicemistrza ligi ekipę REX-POLu, to nie można mówić o żadnej sensacji. Dzięki tej porażce MILIMEXU oraz braku znajomości przepisu lub ich łamaniu przez zespół GP. REX-POL, tabel I-wszej ligi uległa sporej weryfikacji.
 
WWT POLSKA          -          WZM SIEMIANOWICE        3:6
Dotychczasowe wyniki w tym sezonie uzyskane przez oba zespoły wskazywały drużynę WZM-u jako faworyta tego meczu i rzeczywiście faworyt nie zawiódł. Losy tego spotkania rozstrzygnęły się w drugiej połowie tego spotkania, bo do przerwy było 1:1. W 8 minucie meczu Idziak zdobył prowadzenie po fenomenalnej akcji z Lazarem. W odpowiedzi WWT strzelił dwa gole autorstwa Jarka Szurka w 20 i 22 minucie. Ale druga odsłona zdecydowanie należała do zespołu Mirka Przewoźniaka. Zespół WZM-u jest na fali wznoszącej. Nie mieli w tym meczu słabych punktów. Ale kapitalnie grał Damian Lazar (najlepszy na parkiecie). Instynktem strzeleckim popisał się Kozieł (2 gole). Właśnie wspomniany Kozieł, Przewoźniak, Krzysiek Kuklok i Lazar strzelili bramki w drugiej połowie meczu. 3 gola dla WWT uzyskał Oskar Kuczek w 35 minucie, ale to było za mało i za późno.
 
MARYSIEŃKA GISZOWIEC            -          KOTŁOMONTAŻ SIEMIANOWICE 8:1
To, co się udało KOTŁOMONTAŻOWI w meczu z WWT POLSKA tydzień temu, nie powtórzyło się w meczu z MARYSIEŃKĄ. Zespół z Giszowca już 10 lat gra w pierwszej lidze bez przerwy i właśnie doświadczenie w tym meczu miało ogromne i decydujące znaczenie. Zespół z Giszowca już w pierwszej połowie zapewnił sobie komfort psychiczny prowadząc spokojnie 3 bramkami. Natomiast po zmianie stron MARYSIEŃKA systematycznie powiększała przewagę w bezlitosny sposób wykorzystując wszelkie błędy w grze KOCIOŁKA. Katem zespołu z Siemianowic był Mateusz Blady, zdobywca 4 goli, ale miał ogromne wsparcie w kolegach z zespołu. Szczególnie świetnie grał duet Mączka (2 gole) i Majerski. Na dodatek bardzo pewnie bronił młody Bieńko Krystian. Drużyna KOCIOŁKA gra bardzo nierówno, szczególnie w grze obronnej.
 
INPREX KATOWICE            -          MILIMEX       3:0
Był to bez wątpienia jeden z najsłabszych występów MILIMEXU, jakie widziałem w całej historii ich gry w lidze. Ekipa INPREXU nie musiała w tym meczu wcale wznosić się na szczyt swoich możliwości i umiejętności. Wystarczyło, że zagrali przyzwoicie, konsekwentnie i uważnie w grze obronnej. Mistrz był chwilami bezradny. MILIMEX grał monotonny i bardzo nudny futbol. Zbyt czytelny i przejrzysty dla rywali. Strzałów jak na lekarstwo, a te, które oddali gracze mistrza, były albo niecelne albo anemiczne. Wystarczy powiedzieć, że najlepszymi piłkarzami MILIMEXU byli obaj bramkarze, Czesław Palowski i po przerwie Damian Simon, który nie puścił żadnej bramki, bo gole padły w ostatnich sekundach meczu do pustej bramki. Lotnego bramkarza zagrał Adrian Will, właśnie Will i Michał Dyrda byli najjaśniejszymi punktami ekipy MILIMEXU z graczy występujących w polu. Reszta piłkarzy totalnie zawiodła. Na tle tak mizernie grającego mistrza zespół INPREXU wypadł znakomicie. Tworzyli zgrany monolit bez słabych punktów, wiedzący jak dążyć do celu prostymi środkami. Gole strzelali Stachański w 18 min. oraz Sosna i Cieślik w 40 min. do „pustaka”.
 
WICHARY TECHNOLOGIES           -          WIZOPOL CHEŁMEK           2:4
Mecz trzeciego zespołu ligi z beniaminkiem był interesującym widowiskiem i dostarczył kibicom sporo emocji. Moim zdaniem był to na razie najlepszy mecz WICHAREGO w tym sezonie (oby nie ostatni). WIZOPOL to uznana firma i kandydat do mistrzostwa, więc beniaminek w tej konfrontacji wypadł bardzo korzystnie i przyzwoicie. W 24 minucie WICHARY po golach Sławca i Kukieły prowadził 2:1. Kto wie, jakim wynikiem zakończyłby się ten mecz, gdyby nie fatalne pudła Kowalskiego i Daniela Langnera do tamtego momentu. Dramatyczna końcówka. Młody Lagner grał „lotnego”, ale bez powodzenia. W 40 minucie Chrin strzela na 4:2 do „pustaka”. Również Chrin w 35 minucie strzelił bramkę na 3:2. A na 2:2 uderzył Stec w 28 minucie. Świetnym posunięciem Jarka Barć było zaangażowanie S.Sokoła i Chrina. Obaj wypadli znakomicie, ale najlepszymi aktorami tego meczu byli obaj bramkarze Jambor i Banasiak.
 
FC GISZOWIEC        -          GP. REX-POL                        1:2
Wicemistrz pierwszej ligi odniósł minimalne, ale jak najbardziej zasłużone zwycięstwo nad drużyną z Giszowca będąc w przekroju całego spotkania zespołem lepszym, ale gdyby gracze FC w drugiej połowie bardziej uwierzyli w swoje siły i byli bardziej skuteczni, to niespodzianka wisiała w powietrzu. Już w 3 minucie Marcin Grzywa uzyskał prowadzenie dla GP. A kiedy Adam Kowalczyk w 10 minucie podwyższył na 2:0 sprytną dobitką, wydawało się, że zespół Piotra Guzego odniesie łatwe, przyjemne i wysokie zwycięstwo, ale tak się nie stało. Po stracie drugiego gola gra się trochę wyrównała i coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić gracze z Giszowca. W drugiej połowie gra „siadła”. GP REX-POL grał spokojnie, mając dwa gole w zapasie i znakomitego Pawła Grzywę w bramce, którego trudno pokonać. W końcu udało się to Siedleckiemu, ale było to na 3 sekundy przed końcem meczu. Zdecydowanie za późno.
 

31.10.2011| Powrót
Komentarze (4)
Treść:
Podpis:
 

jyhcumfiynn pxbaqrupu egcuzptr コーチ 財布 新作 2013 uozfecbgpbh gmajjrbvd kskukpuq アグ ダコタ eafmrcmrlqa zgmenqllw wfzksygi オロビアンコ ベルト mkdjnfqqcyy qofquzhsy jdsairfsd25 ysymghxl コーチ 財布 eaywyhcxlhl gogpsxqmb adqwlvtb

Spurhoori | 2013-11-16 07:13:09

 

dzieki za sprostowanie:)

Siwy | 2011-11-07 17:30:21

 

Mariusza Przewozniaka nie Mirka!!!

fg | 2011-11-07 13:25:07

 

willu był najjaśniejszy ale chyba 10 kg temu..

kibol | 2011-11-01 22:53:31