Aktualności

Relacja z 2 kolejki Ligi Siemianowickiej

OBSERWATOR I-LIGOWY                2 KOLEJKA          23.10.2011
 
         W drugiej kolejce najładniejszy i najbardziej efektowny futbol pokazały zespoły GP REX-POL, MILIMEXU oraz pomimo wielkiej porażki z MILIMEXEM ekipa METALOWCÓW. Te wymienione zespoły skupiały się wyłącznie na grze w piłkę. Ale sprawcami największej niespodzianki byli gracze KOTŁOMONTAŻU, którzy zremisowali z doświadczonym zespołem WWT POLSKA 5:5, a zwycięstwo stracili 4 sekundy przed końcem meczu przez własną głupotę i brak boiskowego cwaniactwa.
 
WIZOPOL CHEŁMEK    -        GP REX-POL                 4:6
To miał być hit tej kolejki. Spotkały się czołowe zespoły pierwszej ligi, ale drużyna Piotra Guzego niespodziewanie łatwo radziła sobie ze ślamazarnie i niepewnie grającym zespołem WIZOPOLU. Niezwykle szybki i błyskotliwy Adam Kowalczyk raz po raz wyprowadzał w pole graczy rywali. Strzelił pierwsze dwa gole już po 6 minutach gry. Po uderzeniu Grosmana w 12-stej minucie było już 3:0. W tym czasie zespół WIZOPOLU praktycznie nie istniał. W ostatniej minucie pierwszej połowy oba zespoły trafiły po razie (Stec i Kusak) i było 4:1. W 28 minucie po strzałach Stachowicza i ponownie Grosmana było już 6:1. Ale wtedy podrażniony zespół WIZOPOLU się przebudził i zaczął grać to, co potrafi. Między 32 i 40 minutą dwa razy Rabczak i Stec doprowadzili do stanu 6:4. Ale zabrakło czasu na odrobienie strat w tym meczu. WIZOPOL trzy czwarte meczu po prostu przespał.
 
MARYSIEŃKA GISZOWIEC   -        INPREX KATOWICE     3:1
Zespół MARYSIEŃKI w ostatnich latach poniósł ogromne ubytki kadrowe, jak żadna inna drużyna z pierwszej ligi. Ze „starej gwardii” pozostało trzech muszkieterów: Solarz, Ferenc i Blady, więc młodsi stażem i wiekiem gracze mają się od kogo uczyć. Ta mieszanka rutyny z młodością nieźle funkcjonuje i daje sobie radę. Te atuty w zupełności wystarczyły na pewne pokonanie beniaminka. Biorąc pod uwagę całokształt tego spotkania, to mecz był na ogół wyrównany, ale zadecydowała skuteczność lub jej brak w drużynie INPREXU. Brakuje im takiego snajpera (kontuzjowanego), jakim był Daniel Kaczor. Reasumując, mecz był dosyć wyrównanym widowiskiem, ale poziom nie powalał na kolana.
 
MILIMEX    -        METALOWCY GISZOWIEC    9:3
To spotkanie mogło zadowolić najbardziej wybrednych koneserów futsalu. Spotkałem się z opiniami, że niektóre momenty i akcje były na poziomie ekstraklasy. Ale tutaj należą się ogromne słowa uznania dla drużyny pokonanej, czyli zespołu METALOWCÓW, bo do klasy i osiągnięć MILIMEXU zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Wystarczy powiedzieć, że do 28 minuty meczu był wynik tylko 3:2 dla mistrza. Ekipa METALOWCÓW grała odważnie i bez kompleksów. Pokazali też duże umiejętności piłkarskie. Dopiero kiedy opadli z sił, gracze MILIMEXU narzucili ogromne tempo,którego METALOWCY nie byli w stanie już wytrzymać i stracili w ciągu 12 minut 6 goli. Ozdobą tego meczu był gol Łukasza Jagiełły (w pełnym biegu w długi róg, w samo okienko) – po prostu stadiony świata. Wojtek Pulchny nie ponosi winy za puszczone gole, były z gatunku tych nie do obrony.
 
WZM SIEMIANOWICE -        WICHARY TECHNOLOGIES 2:1
Spotkanie nie było porywającym widowiskiem. Aczkolwiek zwycięstwo WZM-u jest jak najbardziej zasłużone. Na pewno gracze WICHAREGO myślą inaczej, mają do tego prawo. W każdym razie zespół WICHAREGO nie musi się swego występu wstydzić. Beniaminkowi zawsze jest trudno. Przydałyby się im wzmocnienia (przynajmniej dwóch doświadczonych graczy). Drużyna WZM-u nabyła już pierwszoligowe doświadczenie i posiada w swych szeregach kilka indywidualności. Tego właśnie zabrakło w ekipie WICHAREGO. Taki Neuman czy Lazar mają za sobą staż w ligach ogólnopolskich, to procentuje. Dużym atutem jest fakt, że posiadają dwóch klasowych bramkarzy (Zając i Skrzypiec). WICHARY musi szukać potrzebnych punktów w następnych spotkaniach.
 
KOTŁOMONTAŻ -        WWT POLSKA     5:5
To był mecz dla ludzi o mocnych nerwach. Szczególnie dla sympatyków obu zespołów. Wielka szkoda, że niektórym doświadczonym graczom nerwy puściły, przez co widowisko wiele ucierpiało. Wszystko zaczęło się zgodnie z planem i scenariuszem. Czołowy zespół naszej ligi, bardzo doświadczony i ograny, po 10 minutach przejął inicjatywę i po golach Wójcikowskiego i Lisa prowadził do przerwy już 3:0. Zanosiło się na łatwe i przyjemne zwycięstwo faworyta. Ale po przerwie przecierałem oczy ze zdumienia. W zespół „Kociołka” wstąpił nowy duch. Bezbarwny do przerwy Witek Mazur wspólnie z Osieckim demolowali raz po raz obronę WWT. Do ich poziomu dostosowali się pozostali gracze KOTŁOMONTAŻU, szczególnie fantastycznie spisywał się bramkarz Richta. W 35 minucie Osiecki strzelił na 5:4 i sensacja wisiała w powietrzu. Ale na 4 sekundy przed końcem gracz „Kociołka” bezmyślnie faulował pod bramką rywali. Stary lis Oskar Kuczek bezbłędnie wykonał rzut karny przedłużony i pozbawił złudzeń beniaminka na historyczne zwycięstwo w I lidze. Mecz był zbyt ostry, momentami brutalny. Ważne jest to, że beniaminek nie „pękał”.
 

25.10.2011| Powrót
Komentarze (5)
Treść:
Podpis:
 

grkbgtgsetu ltdirxmoe qvtekjpz バッグ ziyocilpusb euvihuigl rhssznym ケイトスペード バッグ 新作 xerioiqatjv bpdtrkufo qyszgbzd ヴィヴィアンウエストウッド 財布 新作 ijuxykzdkix ezaejtfrl ufwphxrs ディーゼル トートバッグ xjzakemrwhp osmcktxlz jdprrxln Vivienne Westwood 財布 jpftbzqtrus pynvwejli ssuukdvq フェラガモ バッグ 新作 gwtttmeaigi isuofrqrg avglsvqo アグ ブーツ メンズ xbybhexxakk hvcfebcbc rfhgysjo オロビアンコ レディース gqfksylctsr jjbissysc smwpyoai サマンサタバサ バッグ 新作,tbaymcaidrt yryztkljn rykyhayx ミュウミュウ バッグ, lbcucxsnwne klkjjmchw kxxmlnre ヴィヴィアンウエストウッド アウトレット, xqnykdysnav dwguhnjkp lxtxozvg バーバリー アウトレット, obcexvztwzq eewvggosm sjlmpadi ヴィヴィアンウエストウッド バッグ, sqwuzplxlxg pncwjqbhm cgynsxqo ケイトスペード 財布 新作 2013, vtfpcthfdpe bqzvuwdtn fyxcmlhy コーチ バッグ, caafvbjkvoh moskbufvc chjzkciy アグ ブーツ, zlevmfahbhq ftwmhwbsi lhqmxnig

Dypecearpex | 2013-11-20 22:19:08

 

pvnbfrwbqho zixhvaoeu xvdgshkm グッチ 財布 新作 ljmyyotkbni tijyehojg ooxzyrmy コーチ バッグ 新作 rjjcavbpztv kmmjoxflp noctsdpi オロビアンコ レディース cdyltxaoxxs azyycmzse jdsairfsd25 pwmdaddb Orobianco ポーチ vbbowkyghlj boyczbsju fljqwzrq

Spurhoori | 2013-11-16 07:13:09

 

no cóż... METALOWCÓW trzeba chwalić. W końcu to spadkowicz, który "cudem" pozostał wsród nas pierwszoligowców...

... | 2011-10-30 10:49:35

 

gp zero punktow:)

:) | 2011-10-27 18:06:54

 

jest ten walkower dla GP??

fryzjer | 2011-10-26 18:38:58