Aktualności

Relacja z 1 kolejki Ligi Wiosennej - Siemianowice


 
 

OBSERWATOR    LIGA WIOSENNA 2011                I KOLEJKA 10.04.2011

 
         Tradycyjnie od kilku lat Liga Wiosenna jest kontynuacją i jakby przedłużeniem sezonu halowego piłki nożnej 5-osobowej w Siemianowicach Śl. W tym roku w rozgrywkach startuje 10 zespołów z pierwszej, drugiej i trzeciej ligi oraz jeden zespół z drugiej ligi chorzowskiej (MILANOS). Moim zdaniem faworytem tegorocznych rozgrywek jest zespół WIZOPOLU CHEŁMEK. Szyki ekipie Miozgi i Rabczaka może pomieszać drugi pierwszoligowiec w tej stawce, zespół WZM SIEMIANOWICE lub ekipa SITA STAROL. Póki co liderem jest zespół NK-NŚ KATOWICE, który na inaugurację rozgrywek rozgromił bardzo osłabiony zespół FOR LIFE aż 12:4. Ale to dopiero początek rozgrywek.
 
 
 

NK-NŚ KATOWICE – FOR LIFE               12:4

 
Jak już wspomniałem na wstępie, ekipa NK-NŚ rozgromiła drużynę FOR LIFE aż 12:4. Ciekawostką niech będzie fakt, że zwycięzca występuje w trzeciej lidze. Natomiast zespół pokonany to drugoligowiec. Ekipa NK-Nś miała nieco ułatwione zadanie, ponieważ drużyna FOR LIFE nie miała ani jednego gracza do zmiany, ani bramkarza. Tę funkcję pełnili na zmianę gracze występujący w polu. Zresztą z marnym skutkiem, o czym świadczy wynik tego meczu. Ale „darowanemu koniowi w zęby się nie patrzy”, jak głosi przysłowie. To problem zespołu FOR LIFE, a nie NK-NŚ, który po tym wysokim zwycięstwie jest liderem Ligi Wiosennej. Bukowski, Misterka i Wronowski w trójkę meczu nie wygrają, choć bardzo się starali. Cudów nie ma. Może za tydzień z drużyną MILANOS?
 
 
 

SITA STAROL – TEJFUN                 6:1

 
Poziom tego spotkania był dobry. O niebo lepszy niż pierwszego meczu. Ale trzeba przyznać, że na parkiecie grali piłkarze o klasę lepsi. Na przykład zespół TAJFUN wzmocnili gracze z pierwszoligowej MARYSIEŃKI (Dżuman, Hanf i Solarz). Wprawdzie nie pomogli TAJFUNOWI meczu wygrać, ale pokazali dobry futbol. Zresztą trudno było pokonać ekipę SITA STAROL, w której gościnnie zagrali zawodnicy z czwartej drużyny I-wszej ligi, WWT POLSKA (Szurek, Odyga, Mierzwa). Poza tym Wawrzon, Utykal czy Mzyk też grali w pierwszej lidze. Doświadczenie i większe umiejętności zdecydowały o pewnym zwycięstwie SITA STAROL. Pierwsza połowa tego meczu była w miarę wyrównana, ale w drugiej odsłonie dominacja zespołu SITA STAROL była już zdecydowana. Trener Jacek Dydak musi zwrócić uwagę na skuteczność.
 
 
 

WIZOPOL CHEŁMEK – WZM SIEMIANOWICE           3:2

 
To miał być hit pierwszej kolejki. I rzeczywiście ten mecz był najlepszym spotkaniem tej kolejki. Ale nie ma co się dziwić. Wszak grały pierwszoligowe zespoły. A WIZOPOL CHEŁMEK od kilku lat jest czołowym zespołem naszej piłki halowej i zdobył wiele trofeów w pierwszej lidze, Pucharze Siemianowic czy Lidze Wiosennej. Także w tym roku jest kandydatem numer jeden do zdobycia mistrzostwa, co zresztą potwierdził w tym meczu. W ekipie WIZOPOLU zagrali gościnnie Marcin Krzywka i Mariusz Seget z INPULSU ALPOLU, co wyraźnie wpłynęło na poziom tego spotkania i obaj w dużej mierze przyczynili się do zwycięstwa swego zespołu. Ale drużyna WZM-u wcale nie musiała tego meczu przegrać. Gdyby w pierwszej połowie zagrała nieco odważniej i bardziej skutecznie. Najlepszym graczem WZM-u był bramkarz Skrzypiec.
 
 
 

JOHNSON CONTROLS – THUNDER KATOWICE 2010        0:1

 
Niski wynik tego meczu to zasługa fatalnej skuteczności piłkarzy z obu stron oraz dobra gra obu bramkarzy (Wulkowicza i Kusio). Bramkarz THUNDERU potwierdził, że słusznie został wybrany najlepszym bramkarzem trzeciej ligi. Moim zdaniem powinien grać w pierwszej lidze. Mariusz Wulkowicz to legenda siemianowickiej piłki halowej, ale jego opanowanie nerwowe nie idzie w parze z umiejętnościami. W zespole JOHNSONA zagrała gwiazda MILIMEXU mistrza pierwszej ligi, Sebastian Klaus, ale to też nie pomogło w pokonaniu THUNDERU, który zagrał znakomicie jako zespół. Szkoda, że lider ekipy THUNDER, Heniek Kozioł, dostał czerwoną kartkę, co mu się prawie nigdy nie zdarza. Przecież to piłkarz dżentelmen.
 
 
 

MILANOS – EL NINIO                    6:6

 
Zagrali przedstawiciele drugiej ligi chorzowskiej (MILANOS) oraz tego samego szczebla rozgrywek w Siemianowicach (EL NINIO). Od dawna wiadomo, że główną siłą ekipy EL NINIO są bracia Grędysowie (Marcin, Adam i Krzysiek). Ale w tym meczu nie mieli swojego najlepszego dnia. Zresztą jak i cały zespół. Ekipa EL NINIO prowadziła po kilku minutach już 2:0 o zespół MILANOSU przez cały prawie mecz „gonił” wynik. Ale MILANOS to solidna firma i mogła ten mecz nawet wygrać. Oba zespoły popełniały mnóstwo błędów w grze obronnej. Poza tym obaj bramkarze też nie mieli swojego dnia. Uważam, że wynik remisowy jest sprawiedliwy. Ale żadnej z drużyn nie satysfakcjonuje. Zespół EL NINIO był liczniejszy i bardziej wyrównany. Natomiast MILANOS miał siłę napędową w osobach Guzowskiego i Kołodzieja. Obaj zdobyli po 3 gole.
 
 
 

OBSERWATOR

 
13.04.2011| Powrót
Komentarze (4)
Treść:
Podpis:
 

no wlasnie i do tego rano . poloy zawodników nie bedzie

a | 2011-04-26 11:15:07

 

kto wymyslol zeby po majowce byla kolejka 3

widz | 2011-04-23 09:54:31

 

Do Typer: Faworytem jest El Ninio chyba wszyscy o tym wiedzą tylko nie Ty.

Wszechwiedzący | 2011-04-15 20:57:29

 

Dla mnie absolutnym faworytem ligi wiosennej jest wizopol, 2 miejsce zajmie wzm a potem to juz może być każdy na 3 miejscu.

typer | 2011-04-15 19:28:46