Aktualności

Relacja z 16 kolejki ligi siemianowickiej - I liga

  

 
OBSERWATOR I-LIGOWY                            16 KOLEJKA 13.02.2011


16-ta kolejka przyniosła rozstrzygnięcia w zasadniczych kwestiach. MILIMEX (HUTA JEDNOŚĆ) został po raz siódmy! Mistrzem I-wszej SIEMIANOWICKIEJ LIGI HALOWEJ 5-tek PIŁKARSKICH. Eugeniusz „Gyniol” Marok stworzył w ciągu dwunastu lat startów potęgę, która pisze historię. Wicemistrzem został zespół GP REX-POL. Gratulacje! Pozostały trzy niewiadome: kto? zdobędzie brązowe medale; kto? drugim spadkobiercą; kto? zagra w barażach. Za dwa tygodnie wszystko będzie jasne.
  

 
MPGKiM – WWT POLSKA                1:4

Zdegradowany już zespół MPGKiM kontra niepewny jeszcze swego losu zespół WWT. Zdecydowane zwycięstwo odniosła drużyna WWT POLSKA. Pomimo, że zagrali bez swojego najlepszego strzelca Marka Odygi (kartki), zespół WWT POLSKA w ciągu 3 minut gry stworzył sobie trzy dogodne sytuacje strzeleckie. Ale co się odwlecze … W 10 minucie specjalista od zdobywania pierwszej bramki w meczu, Grądzki, strzelił na 1:0. Po dwóch minutach Appel podwyższył na 2:0. Ten wynik utrzymał się do przerwy. Od tego momentu gra była bardzo wyrównana i zacięta do samego końca spotkania. Ale WWT miał w zapasie dwa gole i pewien komfort psychiczny. W 35 minucie po przewadze zespołu MPGKiM (mieli kilka okazji) Grądzki strzelił na 3:0 (super gol) w samo okienko. Ambitny Seba Pająk zdobył honorowe trafienie 1:3 (któż by inny). Ale Oskar kuczek 20 sekund do końca postawił kropkę nad i.
  

 
GP REX-POL – WIZOPOL CHEŁMEK          1:2

Zespół GP REX-POL, aby przedłużyć swoje nadzieje na mistrzostwo musiał ten mecz wygrać i liczyć na ewentualne potknięcie MILIMEXU. Ale tak się nie stało. Ekipa WIZOPOLU była w przekroju całego meczu zespołem lepszym i przede wszystkim bardziej dojrzałym. Popełnili mniej błędów. WIZOPOL nadal ma szansę na trzecie miejsce. O wyniku całego meczu zadecydowała druga połowa. Bo do przerwy było 0:0. To zasługa dobrze grających bramkarzy (Grzywy i Orlińskiego). W 23 minucie „Kris” Maroń strzelił sobie samobója. Ale wtedy WIZOPOL zaczął grać bardzo dobrze i osiągnął dużą przewagę. WIZOPOL cztery razy trafiał w słupek! Wreszcie Wojtek Ćwieląg z rzutu karnego zdobył wyrównanie. Końcówka meczu była bardzo dramatyczna, ale czysta, pomimo dużej dawki adrenaliny. Ponownie Ćwieląg w 40 minucie strzelił gola na 2:1 i wagę 3 punktów. Bardzo podobali mi się w tym meczu Błaszczyk, Orliński i oczywiście Ćwieląg.
 

 
MILIMEX – WZM SIEMIANOWICE    5:3

 

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu MILIMEX wiedział, ze już jest mistrzem (porażka GP). Dlatego nie grali z taką pasją. Poza tym zespół WZM-u jest bardzo trudnym rywalem. Ale ogromne doświadczenie i kultura gry MILIMEXU pozwoliły strzelić rywalowi już po 7 minutach gry dwa gole (Pasko i Wolny). Skuteczny Maszczyk strzelił „kontakt” na 1:2 w 10 minucie. W 12 minucie Altman strzelił na 3:1. Był to jego pierwszy gol w tym sezonie (przełamał się). Tak było do przerwy. Potem była akcja tego meczu: super strzał, przewrotką z powietrza Szymona Paski w samo okienko. Ale fenomenalna parada bramkarza „Emila” Skrzypca. To była bajka. W 30 minucie ponownie Altman podwyższył na 4:1 i w 35 minucie Wolny na 5:1. Wolny oba gole strzelił z rzutów wolnych. W tym elemencie gry jest mistrzem. Koniec emocji? Ależ skąd. Fantastyczna gra zespołu WZM w końcówce meczu przyniosła im dwa gole. 2:5 (Rafał Nowak) 37 minuta. Filmowa akcja z Neumanem, oraz 3:5 (Idziak). Przedtem Palowski cudem obronił dwa uderzenia. Słaba gra MILIMEXU w końcówce.
 

 
BRYKA CORDIS – INPULS ALPOL  1:7
CORDIS się po prostu męczy na koniec rozgrywek. Po raz kolejny nie mieli gracza do zmiany. Ekipa INPULSU przyszła do hali w 11-sto osobowym składzie i nie dała szans rywalom. Dopóki piłkarze CORDISU mieli jeszcze siły, to się jakoś trzymali. Do przerwy było 1:2. Świetne wyszkolenie techniczne piłkarzy CORDISU oraz umiejętności pozwalały niwelować straty liczebne. Ale cudów nie ma. W końcu musieli „pęknąć”. Dwa razy Pękala, dwa razy Włodarek i po jednym golu Krzywki, Segeta i Chrina. INPULS rozstrzelał osłabiony CORDIS. Gol Michała Włodarka na 3:1 zasłużył na miano „bramka kolejki”. To było cudowne uderzenie. Bramkę dla CORDISU strzelił już w 2 minucie Kuklok.
 
 

 
METALOWCY F.A.P. GISZOWIEC – MARYSIEŃKA GISZOWIEC    6:2

„Grand Derbi” Giszowca dla METALOWCÓW. Okazało się, że nawet bez teoretycznie dwóch najlepszych graczy (Sadowskiego i A.Grociaka) METALOWCY nie dali szans MARYSIEŃCE. Najlepszym graczem METALOWCÓW w tym meczu był po prostu zespół. Właśnie w kolektywnej grze zespołu upatruję to zasłużone zwycięstwo. Zagrał nawet Grociak Grzegorz senior (ojciec braci). Wydaje mi się, że o wyniku meczu zadecydowała pierwsza połowa, wygrana 3:0. W drugiej odsłonie gra się wyrównała. MARYSIEŃKA posiadała nawet przewagę. Ale trzy gole zapasu okazały się dużym kapitałem. Trzeba też dodać, że kilku graczy METALOWCÓW grało w MARYSIEŃCE. To też miało duże znaczenie. Znają się jak „łyse konie”. Jakby na to nie patrzeć, ten wynik jest niespodzianką. Wszak MARYSIEŃKA to trzeci zespół tabeli, a METALOWCY bronią się przed spadkiem.
 

 
OBSERWATOR

 

16.02.2011| Powrót