Aktualności

Relacja z 15 kolejki ligi siemianowickiej - II i III liga

 

 
 

OBSERWATOR – SYTUACJA NA PARKIETACH II i III LIGI

 
   

         W II-giej lidze mieliśmy mecz na szczycie. Być może decydujący o bezpośrednim awansie do I-wszej ligi. Bezcenne zwycięstwo odniósł KOTŁOMONTAŻ 4:3. Mecz stał na niezłym poziomie i dostarczył dużą dawkę emocji. Było w tym meczu wszystko. Dobry poziom, zaskakujący zwrot sytuacji, czerwone i żółte kartki, Choć moim zdaniem mecz nie był zbyt brutalny, jak na taką stawkę. BENTELER prowadził do przerwy 2:1. W ogóle trzy razy zespół braci Durłaków obejmował prowadzenie: 1:0, 2:1 i 3:2. Ale to podopieczni trenera pana Ludwika zgarnęli całą pulę. KOTŁOMONTAŻ zaangażował weterana naszej hali, byłego bramkarza Huty Jedność Sebastiana Gubałę, którego doświadczenie i spokój bardzo się przydały (obronił rzut karny). W polu najlepszymi zawodnikami byli Adam Kuś i Witek Mazur (strzelcy goli).

 
 

W cieniu tego meczu toczyły się pozostałe pojedynki, również o niebagatelnym ciężarze gatunkowym. FOR LIFE nie bez problemu pokonał zespół ostatni w tabeli – SPAJKERSÓW 6:5. Sensacja wisiała w powietrzu. SPAJKERSI byli o krok od zdobycia pierwszego punktu lub punktów. Dzięki temu zwycięstwu FOR LIFE ma ciągle szansę na baraże o awans. Ale z taką grą będzie ciężko. Porażka w poprzedniej kolejce z BENTELEREM 0:8 była kompromitacją.

 
 

Następny z kandydatów do baraży, zespól INPREX KATOWICE ma teoretyczne szanse na awans (iluzoryczne). Ale grają bardzo nierówno. Remis z liderem oraz zaskakująca porażka z SILESIA TEAM. Muszą ustabilizować formę na pewnym poziomie, bo predyspozycje mają duże. Było widać brak Daniela Kaczora. Chociaż poradzili sobie z osłabionym JOHNSONEM CONTROLS 6:1. Sytuacja JOHNSONA wydaje się być arcytrudna.

 
 

INMIX chociaż bardzo ambitnie stawiał czoło liderowi i niemal pewnemu kandydatowi do awansu, zespołowi WICHARY TECHNOLOGIES nie miał szans w tej konfrontacji. Lider wygrał spokojnie 4:1, chociaż grali bardzo nonszalancko i bramkarz Jambor nie raz ratował tyłek kolegom. Brawo INMIX, chociaż ich sytuacja w tabeli jest bardzo ciężka.

 
 

Ogromny zawód swoim fanom sprawił BLUE BOYS przegrywając z SILESIĄ TEAM 2:3. Ta porażka może ich bardzo drogo kosztować w kontekście walki o baraże. Natomiast SILESIA TEAM chyba definitywnie pożegnała strefę spadkową. Chociaż grali bez Mirka Foremnego, swojego najlepszego strzelca (kartki).

 
 

Kolejnym przegranym tej kolejki jest zespół TAJFUNU. Dzięki porażce BENTELERU mieli szansę wskoczyć na trzecie miejsce premiowane udziałem w barażach o I-wszą ligę. W meczu z EL NINIO mieli momentami ogromną przewagę, ale fatalną skuteczność. Ten remis może ich bardzo drogo kosztować. Jak tak dalej pójdzie, to trener Jacek Dydak posiwieje. Była szansa, ponieważ EL NINIO zagrał bez dwóch braci Grędysów (Krzyśka i Adama).

 
 

Natomiast bardzo cenne i wartościowe zwycięstwo odniósł zespół TKKF NIEBIESCY SITA BAŃGÓW z drużyną KS ADAMA 8:4. Ekipa braci Wawrzonów nadal posiada, chociaż bardzo małe, szanse na udział w barażach. Musiałby nastąpić niezwykły wprost splot sprzyjających okoliczności. Z kolei ta porażka definitywnie pogrzebała szanse na baraże zespołu KS ADAMA. Ja osobiście upatrywałem przed sezonem kandydatów do awansu właśnie w zespołach KS ADAMA oraz BLUE BOYS. Wszak oba te zespoły już grały w I-wszej lidze. KS ADAMA był finalistą PUCHARU SIEMIANOWIC! Przegrali w finale po rzutach karnych z samym MILIMEXEM (ale to był zupełnie inny zespół).

 
 

            Natomiast sytuacja w III lidze jest bardzo jasna i przejrzysta. SILESIA SANTOS oraz THUNDER KATOWICE 2010 pewnym krokiem maszerują do II-giej ligi. Już nic nie odbierze im awansu. Zdecydowanie przewyższają umiejętnościami pozostałe zespoły. Właśnie w sobotę mieliśmy hit. Lider kontra wicelider. Niespodziewane, aczkolwiek zasłużone zwycięstwo odniósł zespół Henryka Kozioła, który razem z bramkarzem Kusio Marcinem był najlepszy na parkiecie. Ta porażka jednak krzywdy SILESI nie zrobiła. Nadal pozostają liderem, ale …

 
 

W drugim meczu FC FAKI rozgromiły nieobliczalny zespół BIADACZA ZEFLA 7:1 i mają teoretycznie szanse na trzecią pozycję w tabeli. Zanotowaliśmy wielki powrót Marcina Marczaka. Popularny „żart” nie żartował w tym meczu i strzelił rywalom 4 gole. Szkoda, że nie chodzi na mecze cały sezon.

 
 

Drużyna RED STAR bez Krzyśka Nosa dużo traci ze swojej wartości. Trzeci zespół III ligi zaledwie zremisował po bezbarwnej i chaotycznej grze z przedostatnim zespołem NK-NŚ KATOWICE 1:1. Drużyna NK-NŚ przerwała wreszcie fatalną passę kilku porażek z rzędu.

 
 
OBSERWATOR

 

 

07.02.2011| Powrót
Komentarze (1)
Treść:
Podpis:
 

NK-NŚ He HE

ala | 2011-02-13 10:52:10