Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - XII kolejka

SKUP MIESZKAŃ.EU – ARSANIT 3:3 (1:1)
 
SKUP MIESZKAŃ.EU – Mateusz Rudziński1, Mateusz Majczak1, Kajetan Bocek1
ARSANIT – Artur Białas1, Marek Sodowski1, Marcin Lechociński1
żółta kartka – Mateusz Filip(Skup Mieszkań.EU), Rafał Walaszek(Arsanit), Patryk Warwasx2(Arsanit)
 
Pojedynek zespołów, które jesienią dołączyły do naszych ligowych rozgrywek. Jednak jak się okazało dla zespołu Arsanit był to niezwykle ważny pojedynek. Sam mecz był niezwykle wyrównany i zacięty w którym oba zespoły postawiły na ofensywę i frontalny atak. Po pierwszej połowie notowaliśmy ciekawy wynik remisowy 1:1. W drugiej, równie zaciętej i emocjonującej, panowie dorzucili jeszcze po dwóch bramkach i końcowy remis 3:3 stał się faktem. A że remis oznaczał dla chłopaków z drużyny Arsanit pierwszy punkt w tym sezonie to……z radości skakali aż pod sufit?.
 
EFEKT - TAJFUN 7:3 (3:1)
                     
EFEKT – Marek Walczak2, Bartosz Krawczyk2, Mateusz Bula1, Sebastian Gawlyta1, Sebastian Pająk1
TAJFUN – Marcin Hanf1, Damian Adamus1, Krzysztof Dżuman1
        
Trwa fatalna seria porażek zespołu Tajfun. Tym razem usieli oni uznać wyższość drużyny Efekt. W pierwszej połowie walczyli oni bardzo dzielnie. W niczym nie ustępowali oni swojemu rywalowi. Pierwszą odsłonę  przegrali co prawda 3:1, ale w dużej mierze przyczyna takiego wyniku, była ich największa jesienna bolączka, czyli fatalna skuteczność. W drugiej połowie zagrali już zdecydowanie słabiej, czego konsekwencją była wysoka porażka 7:3. Drużyna Krzysztofa Mzyka – Efekt odnosząc kolejne zwycięstwo objęła prowadzenie w grupie spadkowej. Jestem niezwykle ciekawy, jak zaprezentują się oni w kolejnych swoich ligowych występach.
                                                                                                                                                                                                                                   
ADIENT-SEATING – WWT POLSKA 3:3 (0:1)
 
ADIENT-SEATING – Sebastian Olszewski1, Marcin Mansior1, Mateusz Tomczyk1
WWT POLSKA – Sebastian Bartoszek1, Marek Odyga1, Adrian Appel1
                                                                   
Drużyna WWT POLSKA „złapała” na koniec sezonu bardzo dobrą, wysoka formę. Z kolei ekipa Adient-Seating znana jest z wielkiej ambicji i determinacji. Zapowiadał się więc bardzo ciekawy mecz i te oczekiwania w pełni się potwierdziły. W czternastej minucie wynik spotkania został otwarty. Po celnym strzale Sebastiana Bartoszka WWT POLSKA objęło prowadzenie 0:1. Pomimo wielu doskonałych sytuacji strzeleckich z obu stron, wynik do przerwy się już nie zmienił.  W drugiej połowie bramki padały naprzemiennie, wynik na boisku zmieniał się jak w kalejdoskopie aby ostatecznie dzięki trafieniu Adriana Appel(WWT POLSKA) zatrzymać się na remisie 3:3. I takim właśnie rezultatem zakończyła się ta piłkarska batalia. Piękna walka do samego końca, przyniosła dawkę niesamowitych, piłkarskich emocji.
                                                                                                                                                      
ABEX REKREACJA – KALIMEX-BLUE BOYS 5:0
 
No i mamy pierwszy w sezonie walkower. Kapitan Kalimex Blue-Boys – Mariusz Niemiec z samego rana poinformował mnie, że niestety drużyna nie pojawi się na spotkaniu. Dzięki temu jakże łatwo Abex Rekreacja Bartosza Grosickiego dopisuje sobie kolejne punkty a tym samym bez większych przeszkód zbliża się do obrony tytułu mistrzowskiego z zeszłego sezonu.
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                           
HUNGER-BUD – FKS KRYSŁAW S.C. 4:5 (1:1)
 
HUNGER-BUD – Aleksander Kolmas1, Leszek Weihs3
FKS KRYSŁAW S.C. – Mateusz Tuleja2, Grzegorz Chodak2, Łukasz Wentkowski1
żółta kartka – Przemysław Witek(Hunger-Bud)
 
Bardzo zmotywowani wyszli na ten mecz gracze FKS KRYSŁAW S.C. Pamiętali o sromotnej klęsce jakiej doznali oni z zespołem Hunger-Bud już w pierwszej kolejce naszych jesiennych rozgrywek. W 12 minucie gry na prowadzenie 1:0, po celnym uderzeniu Aleksandra Kolmas, wyszedł Hunger-Bud. W 16 minucie wyrównał, rozgrywając swój jeden z lepszych meczy w sezonie – Grzegorz Chodak(FKS KRYSŁAW S.C.). W drugą połowę zdecydowanie lepiej wszedł FKS KRYSŁAW S.C. Zdecydowany atak i nieporadna momentami gra w obronie graczy Hunger-Bud sprawiła, że stracili oni kolejną bramkę. Hunger-Bud nie złożył jednak broni i za sprawą bardzo dobrze dysponowanego tego wieczora Leszka Weihs co kilka minut doprowadzał do stanu remisowego. Fantastyczny pojedynek zakończył się jednak niezwykle cennym zwycięstwem FKS KRYSŁAW S.C. Na czterdzieści sekund przed zakończeniem tego pojedynku bramkę na wagę zwycięstwa zdobył najlepszy strzelec minionego sezonu – Łukasz Wentkowski(FKS KRYSĄW S.C.).
 
GRUPA LABOR – FC GISZOWIEC 2:4 (1:1)
 
FC GISZOWIEC – Dawid Gruszka2, Bartosz Goncerz1, Krzysztof Wołkowicz1
GRUPA LABOR – Krystian Rzepus1, Kapałka Krzysztof1
żółta kartka – Mateusz Węgrzyn(Grupa Labor)
 
Był to jeden z najlepszych meczy w historii naszych rozgrywek. I tu trzeba powiedzieć sobie szczerze, że to dzięki fantastycznej postawie Grupy Labor. Panowie zagrali o jednego zawodnika mniej w polu ale wcale brak ten nie był widoczny. Bardzo mądrze bronili się, wyprowadzając przy tym groźne kontry. Dzięki takiej postawie pierwsza połowa zakończyła się dość sensacyjnie remisem 1:1. Aż do piętnastej minuty drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie i nadal na tablicy widniał remis, tym razem 2:2. Od tego momentu niestety sił już zabrakło. Zmęczenie i „brak prądu” był widoczny jak na gołej dłoni. Fakt ten został wykorzystany przez przeciwnika. FC GISZOWIEC zdołało jeszcze dwa razy pokonać ulubieńca publiczności – Krzysztofa Bartel(Grupa Labor) i komplet punktów powędrował do pomarańczowych.    

 

18.12.2018| Powrót
Komentarze (3)
Treść:
Podpis:
 

"A że remis oznaczał dla chłopaków z drużyny Arsanit pierwszy punkt w tym sezonie to……z radości skakali aż pod sufit?." OWSZEM BYŁA RADOSC ...ALE NIE AZ TAKO JAK PAN M TU OPISOL :)

idziak | 2018-12-20 08:49:41

 

W meczu Giszowca z Grupa Labor obie druzyny mialy komplet zawodnikow w polu. Chyba obserwator byl na innym meczu.

Zzzz.... | 2018-12-19 20:06:01

 

MARIUSZA BARTEL SYN KRZYSIU BRONI W DRUZYNIE SKUP MIESZKAŃ

kibic | 2018-12-19 19:20:58