Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - VIII kolejka

FC GISZOWIEC – KALIMEX BLUE-BOYS 4:0 (1:0)
 
FC GISZOWIEC – Maciej Saracki2, Dawid Gruszka1, Bartłomiej Mączka1
 
Po dwóch słabszych meczach FC GISZOWIEC złapał wiatr w żagle i pokazał nam że można wygrywać i bez kapitana. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana i zacięta. Zakończyła się ona minimalnym prowadzeniem pomarańczowych 1:0 po golu Dawida Gruszki. Przez długi okres drugiej połowy wynik nie ulegał zmianie. Aż w końcu „pękło”. Nastąpiły zabójcze trzy minuty i kiedy rozległ się gwizdek sędziego kończący to spotkanie na tablicy widniał wynik 4:0 dla FC GISZOWIEC.
                                                                                                                                                   
ABEX REKREACJA – ARSANIT 9:2 (3:1)
 
ABEX REKREACJA – Adrian Klama4, Rafał Nowak2, Bartosz Grosicki2, Dawid Kuc1
ARSANIT – Michał Mikulski1, Zbigniew Szołtysik1
        
Abex Rekreacja absolutnym dominatorem tego spotkania. Wyższość nie podlegała dyskusji przez cały mecz. Co prawda w trzeciej minucie na pierwsze trafienie Rafała Nowaka(Abex Rekreacja)szybko odpowiedział Michał Mikulski(Arsanit) ale niespodzianek więcej już nie było. Abex niczym doświadczony bokser przyjął ten cios i potem puścił serię morderczych strzałów, rozstrzeliwując bezradny Arsanit. Ogromny udział w zwycięstwie miał Adrian Klama który po zdobyciu 4 bramek zapewne wyskoczy do studia GUNTATTOO aby uczcić to kolejnym tatuażem:).
                                                                                                                                                                                                               
TAJFUN – ADIENT-SEATING 3:3 (1:3)
 
TAJFUN – Sebastian Morawin1, Rafał Trzampel1, Sebastian Możdżeń1
ADIENT-SEATING – Mateusz Tomczyk2, Marcin Chwiendacz1
 
Kiedy drużyna Michała Kupki(Tajfun) zobaczyła, że naprzeciwko pojawił się Adient-Seating bez ani jednego zmiennika to już się im wydawało, że mają mecz wygrany i że „zabiegają” przeciwnika. Niestety spotkania w naszej lidze mają to do siebie, że nie wygrywa się ich na stojąco. Mateusz Tomczyk(Adient Seating) mocno zabrał się do roboty co poskutkowało dwiema bramkami. W czwartej i piętnastej minucie. Kolejne trafienie dołożył Marcin Chwiendacz. Tajfun zdołał odpowiedzieć tylko raz i na przerwę schodził pokonany 1:3. Na szczęście dla nich Michał Kupka to dobry strateg. W przerwie dokonał korekt, przesunięć i odważnych zmian. No i się opłacało. Tajfun wrócił do gry, zdobył dwa kolejne gole i zakończył spotkanie niezwykle cennym remisem 3:3.
                                                                                                                                                                                                                                                                    
FKS KRYSŁAW S.C. – SKUP MIESZKAŃ.EU 3:7 (2:2)
 
FKS KRYSŁAW S.C. – Łukasz Wentkowski1, Łukasz Pawłowski1, Dawid Dobrowolski
SKUP MIESZKAŃ.EU – Mateusz Majczak4, Marcin Kołodziejczyk1, Mateusz Rudziński1, Sebastian Szołtysik1
żółta kartka – Marcin Kołodziejczyk(Skup Mieszkań.EU), Krzysztof Bartel(Skup Mieszkań.EU), Sebastian Szołtysik(Skup Mieszkań.EU), Łukasz Pawłowski(FKS KRYSŁAW S.C.), Dawid Dobrowolskix2(FKS KRYSŁAW S.C.)
czerwona kartka – Grzegorz Bogacki(FKS KRYSŁAW S.C.)
 
Było to spotkanie bardzo emocjonujące, niestety całe to widowisko sportowe zostało przesłonięte brzydkimi faulami, pyskówkami z sędziami ze stron oby drużyn. Kartki sypały się jak z rękawa a mecz miał wielu negatywnych bohaterów. Ja wiem, że to emocje. Ale pamiętajcie wszyscy, że wszystko to może się źle skończyć dla każdego z Was. I nie chodzi o pauzowanie w kolejnych spotkaniach ale o Wasze zdrowie i bezpieczeństwo. Bardzo ważny jest w tym wszystkim szacunek dla rywala oraz dla sędziów. Więcej nie będę o tym pojedynku pisał. Z kronikarskiego obowiązku podaję tylko, że zakończyło się ono zwycięstwem 2:7 dla zespołu Skup Mieszkań.EU
 
GRUPA LABOR – WWT POLSKA 1:0 (0:0)
 
GRUPA LABOR – Adrian Kapałka1
 
Coś mi się wydaje, że to niezwykle ważne 3 pkt Grupy Labor w kontekście całej rundy  zasadniczej. Był to wielki mecz, wielkich drużyn. Pojedynek zespołów które znają się już od dobrych kilku sezonów, okazał się super widowiskiem piłkarskim. Szybkie akcje, duża ilość dogodnych sytuacji podbramkowych, wspaniałe interwencje bramkarskie. Pierwsza połowa zakończyła się niespodziewanym remisem 0:0. W drugiej połowie pomimo wielu znakomitych sytuacji strzeleckich obu drużyn przez długi okres wynik nie ulegał zmianie. I jak się okazało decydująca dla losów spotkania miała akcja z siedemnastej minuty kiedy to „drogę” do bramki znalazł Adrian Kapałka(Grupa Labor). Tym to trafieniem okazał się bohaterem swojej drużyny, prowadząc ją do skromnego zwycięstwa 1:0 z WWT POLSKA.
                                                                                                                                              
HUNGER-BUD – EFEKT 5:2 (1:2)
 
HUNGER-BUD – Aleksander Kolmas3, Krzysztof Grędysa1, Marcin Rożek1
EFEKT – Marek Walczak1, Sebastian Pająk1
żółta kartka – Krzysztof Mzyk(Efekt)
 
Gdyby ktoś po pierwszej połowie tego meczu, zapytał mnie kto jest bliżej wywalczenia 3 punktów, postawiłbym zdecydowanie na ekipie Efekt. Grali oni w pierwszych 20 minutach w spotkaniu z zespołem Hunger-Bud, bardzo mądrze i przede wszystkim skutecznie. Pozwolili, aby ich przeciwnik wizualnie był strona atakującą. Bardzo mądrze zabezpieczyli oni swoją bramkę, sami wyprowadzając zabójcze kontry. Dało im to prowadzenie po pierwszej połowie 1:2. Druga połowa przewróciła jednak ten mecz do góry nogami. Drużynie Efekt posypała się niespodziewanie całkowicie gra obronna. Ich przeciwnicy bezwzględnie to załamanie wykorzystali, wygrywając zdecydowanie 5:2. Pokazali oni, że bez względu na wynik, nie należy składać broni, wierzyć w sukces i walczyć z determinacją do ostatnich minut gry.

 

18.11.2018| Powrót
Komentarze (0)
Treść:
Podpis:
 
Brak komentarzy