Aktualności

Siemianowicka Liga Futsalu - V kolejka

HUNGER-BUD – ABEX REKREACJA 2:8 (2:5)
 
HUNGER-BUD – Przemysław Witek1, Adam Zbroszczyn1
ABEX REKREACJA – Daniel Wojtyna3, Adrian Klama2, Robert Rzyska1, Artur Bielanik1, Jan Nowak1
żółta kartka – Marek Kompała(Abex Rekreacja)
 
Wielkie były oczekiwania w stosunku do tego pojedynku. Zagrały bowiem ekipy Hunger-Bud czyli druga drużyna zeszłego sezony oraz Abex Rekreacja czyli mistrz zeszłego sezonu. Pierwsza połowa zdecydowanie mogła zaspokoić oczekiwania najbardziej wybrednych znawców futsalu. Już od pierwszej minuty swoje show rozpoczął zdecydowanie najlepszy zawodnik tego dnia, gracz Abex Rekreacja – popularny „Kipol”. Zdobywają bramki w 6 następnie 17 i 19 minucie pierwszej połowy, zaliczył piękny i klasyczny hat-trick. W drugiej połowie mimo, że między słupkami stał Marcin Rożek(Hunger-Bud) sytuacja nie uległa zmianie. Nie dał on rady powstrzymywać falowych ataków rywala i zainkasował kolejne 3 bramki. Dla Abex-u są to 3 bardzo ważne punkty. A co do Hunger-Bud to jestem przekonany, że w walce o tytuł nie złożyli oni jeszcze broni.
 
FC GISZOWIEC – ARSANIT 9:0 (4:0)
 
FC GISZOWIEC – Bartosz Goncerz6, Krzysztof Klimas1, Bartłomiej Mączka1, Roch Bogłowski1
żółta kartka – Michał Marko(FC Giszowiec)
 
Cóż można powiedzieć o tym pojedynku. Mimo ogromnej woli walki, niesamowitemu zaangażowaniu kolejna przegrana Arsanitu okazała się faktem. Wszyscy wiemy, że „frycowe” należy zapłacić występując naszej lidze ale miejmy nadzieję, że to już koniec ich niepowodzeń. Natomiast wygrana FC Giszowiec  znacznie poprawiło morale drużyny. Bartosz Goncerz(FC Giszowiec) dzięki kolejnym trafieniom bardzo znacząco umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji strzelców. 
 
EFEKT – FKS KRYSŁAW S.C. 5:5 (3:1)
 
EFEKT – Mateusz Bula2, Sebastian Gawlyta2, Mariusz Żechowski1
FKS KRYSŁAW S.C. – Jarosław Nosek2, Mateusz Tuleja1, Dawid Gros1, Grzegorz Chodak1
żółta kartka – Sebastian Urbański(Efekt), Łukasz Wentkowski(FKS Krysław S.C.)
    
Kolejny niesamowity mecz. Efekt nareszcie miał w swoim składzie bramkarza.  Od samego początku poziom sportowy tej rywalizacji nie zawiódł naszych oczekiwań. Piękna, męska walka, fantastyczne strzały i kapitalne interwencje bramkarzy. To się naprawdę oglądało. W pierwszej połowie bardziej skuteczni byli zawodnicy Efekt, którzy po celnych uderzeniach w 7 minucie Mateusza Bula, w 16 minucie Mariusza Żechowskiego i tylko jednej odpowiedzi FKS KRYSŁAW S.C. prowadzili już 2:1. Gdy w 19 minucie Sebastian Gawlyta podwyższa wynik na 3:1 wydawało się, że FKS KRYSŁAW S.C. już się nie „podniesie”. Jednak w drugiej połowie dzięki trafieniom Jarosława Noska wrócili do gry a nawet więcej bo wyszli na prowadzenie. Co więcej, mieli oni kilka dogodnych sytuacji strzeleckich na „dobicie” rywala, jednak fatalnie pudłowali. Powoli zbliżał się koniec meczu. Gracze Efektu nie mieli innego wyjścia jak zdjąć bramkarza i zagrać w przewadze. Opłacało się bo 19 minucie nastąpił wielki okrzyk radości, bowiem Mateusz Bula doprowadził do remisu 5:5. I takim właśnie wynikiem remisowym zakończyło się to spotkanie. Rezultat ten odzwierciedla w pełni przebieg wydarzeń na boisku i nie krzywdzi żadnej z tych ekip.
                                                                                                                                                   
KALIMEX BLUE-BOYS – TAJFUN 3:0 (2:0)
 
KALIMEX BLUE-BOYS – Radosław Dobek1, Łukasz Bidelski1, Dawid Szczypior1
żółta kartka – Krzysztof Czapura (Tajfun)
 
Dzięki wczorajszemu, wywalczonemu po bardzo ciężkiej przeprawie, zwycięstwu nad zespołem Tajfun, ekipa Kalimex Blue-Boys zdobyła kolejne jakże ważne punkty na swoim koncie. Sam mecz był niezwykle wyrównany i dramatyczny. Drużyna Mariusza Niemca(Kalimex Blue-Boys) nareszcie wykorzystała swój potencjał jaki posiada. Było to ich zupełnie inne oblicze, od tego z poprzedniego meczu. Już po pierwszej połowie wygrywali 2:0. Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg. Kalimex Blue-Boys wygrał ostatecznie 3:0, jednak obie drużyny pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Tajfun chcąc wygrywać musi wykorzystywać swoje sytuacje podbramkowe.
 
ADIENT-SEATING – GRUPA LABOR 6:5 (3:3)
 
ADIENT-SEATING – Mateusz Tomczyk5, Daniel Just1
GRUPA LABOR – Martin Klaus3, Damian Achtelik1, Krystian Rzepus1
żółta kartka – Wojciech Durłak(Adient-Seating), Martin Klaus(Grupa Labor)
 
Wielki ligowy klasyk. Zagrały w nim bowiem bardzo doświadczone w ligowych bojach zespoły. Tak jak przewidywałem, był to pojedynek niezwykle wyrównany i dramatyczny. Pierwsza połowa zakończyła się sprawiedliwym wynikiem remisowym 3:3. W drugiej odsłonie tego spotkania bardziej skuteczni okazali się zawodnicy Adient –Seating, którzy zdobywając trzy kolejne bramki a tracąc tylko dwie, odnieśli bardzo cenne zwycięstwo. Nie bez znaczenia miała tutaj fantastyczna postawa Mateusza Tomczyka(Adient-Seating). Chłopak praktycznie w pojedynkę rozstrzygnął losy tego meczu zdobywając aż 5 goli tego dnia. Brawa za bardzo ładny, ofensywny pojedynek, należą się jednak oby tym drużynom.
  
WWT POLSKA – SKUP MIESZKAŃ.EU 4:3 (1:2)
 
WWT POLSKA – Oskar Kuczek1, Sebastian Bartoszek1, Jarosław Szurek1, Marek Odyga1
SKUP MIESZKAŃ.EU – Marcin Kołodziejczyk2, Adam Tomala1
                                    
Może i nie był to mecz dnia ale emocjami i dramaturgią mógł obdzielić kilka innych ligowych spotkań. Pierwsza połowa, pomimo faktu, że była niezwykle wyrównana i zacięta, dzięki zdecydowanie lepszej skuteczności i doskonałej postawie bramkarza, zakończyła dość sensacyjnym prowadzeniem ekipy SKUP MIESZKAŃ.EU 1:2. Wydawało się, że po przerwie będą oni kontynuować  i kontrolować wydarzenia na boisku. Jednak gracze WWT POLSKA znani z wielkiego „serducha” do gry, nie złożyli broni i walczyli z wielką determinacją o zniwelowanie strat. I przyniosło to doskonały i wymierny skutek. Trzy punkty wędrują do WWT POLSKA. Wielkie brawa dla obu zespołów za stworzenie emocjonującego widowiska sportowego.   

 

29.10.2018| Powrót
Komentarze (1)
Treść:
Podpis:
 

a jak tam sędziowe bez zarzutu

kibic | 2018-11-02 22:25:07