Aktualności

Relacja z 14 kolejki Ligi Siemianowickiej

OBSERWATOR I-LIGOWY         14 KOLEJKA        19.02.2012
    Do końca rozgrywek pozostały jeszcze cztery kolejki. I nadal nic nie jest rozstrzygnięte. I to dobrze, ponieważ emocje będziemy mieli do ostatniego gwizdka sędziego. O utrzymanie statusu pierwszoligowca dzielnie i ambitnie walczy KOTŁOMONTAŻ, chociaż jego sytuacja jest bardzo trudna. Natomiast na górze tabeli jest bardzo ciasno. W każdym razie jak MILIMEX w marcu nie przebudzi się z zimowego snu, to może obudzić się „z ręką w nocniku” i zapomnieć o ósmym w historii, a trzecim z rzędu tytule mistrzowskim, Mistrz traci kolejne i jego przewaga nad REX-POLEM stopniałą do zera. A jeszcze na trzecim miejscu czai się WIZOPOL CHEŁMEK,  który traci do MILIMEXU tylko 3 punkty.

MILIMEX – WZM SIEMIANOWICE    1:1
Mistrz zremisował już drugi mecz z rzędu 1:1. I traci kolejne cenne punkty. MILIMEX w spotkaniu z WZM-em posiadał tylko jednego gracza do zmiany przeciwko dziesięciu zdeterminowanym i żądnym rewanżu za porażkę 1:5 zawodnikom rywala. W pierwszej połowie MILIMEX bezbłędnie realizował swoją taktykę. Mistrz grał konsekwentnie, oszczędnie i ekonomicznie. Nie szarpał się i nie forsował ostrego tempa. Ale dziwię się koncepcji gry WZM-u. Czuli przesadny respekt przed osłabionym mistrzem i grali bardzo zachowawczo i ostrożnie. Taka gra była wodą na młyn MILIMEXU. Każdy zawodnik mistrza jest świetnie wyszkolony technicznie i bardzo doświadczony. Dlatego grali spokojnie, na stojąco, żeby zwyciężyć jak najmniejszym nakładem sił. I ta koncepcja gry przyniosła skutek w postaci minimalnego powodzenia po cudownym uderzeniu Michała Włodarka z rzutu wolnego w 20 min. Był to najładniejszy gol tej kolejki. W pierwszej połowie żaden z graczy MILIMEXU się nie zmęczył, ani nie spał, co słusznie zauważył i skomentował Michał Neuman i dał hasło do boju w drugiej połowie. Drużyna WZM-u podkręciła tempo i zaczął się prawdziwy mecz. Szalał Dariusz Idziak. Wreszcie Nowacki w 30 minucie w trudnej sytuacji z bardzo ostrego kąta strzelił na 1:1. I ten wynik utrzymał się do końca tego pasjonującego, aczkolwiek nie stojącego na zbyt wysokim poziomie meczu. WZM przespał pierwszą połowę, dopiero w drugiej odsłonie pokazał na co go stać. Ale wybornie bronił Damian Simon, który obok Włodarka był najlepszym graczem MILIMEXU. Włodarek często był przytrzymywany i popychany, ale nie można powiedzieć, że WZM grał brutalnie. Grali twardo i po męsku. Najlepszym zawodnikiem WZM-u był bramkarz Zając oraz Idziak, Neuman i Nowacki. Remis uważam za sprawiedliwy.

GP REX-POL    - WWT POLSKA    3:2
Zespół Piotra Guzego przystępując do meczu z WWT POLSKA znał rezultat spotkania MILIMEX-WZM (1:1). I jego cel był jasny. Zainkasować trzy punkty i zrównać się w tabeli punktowo z liderem. Łatwo powiedzieć, natomiast trudniej zrealizować, co zresztą potwierdziło się na boisku. Zespół Oskara kuczka, który skutecznie dyrygował kolegami z ławki zmian, postawił wiceliderowi bardzo trudne warunki. Podobnie jak tydzień temu liderowi. Zresztą REX-POL od początku tego meczu postawił na zdecydowany atak. I słusznie. Nie ma co czekać. Już w 13 sek! Szybki i niebezpieczny jak kobra Michał Wolak był bliski zdobycia gola. Ale co się odwlecze... Michał w 3 i 4 minucie strzelił dwa gole i zrobiło się 2:0 dla wicelidera. Zespół REX-POLU całkowicie zaskoczył doświadczoną drużynę WWT. Ale Marcin Mierzwa obudził kolegów z letargu dwoma akcjami w 5 i 6 minucie, po których mogły paść gole. Następnie Jarek Szurek był bliski strzelenia gola w 8 minucie. Po atakach REX-POLU do głosu doszli gracze WWT POLSKA. Podjęli walkę i Wójcikowski po idealnym podaniu aktywnego Marcina mierzwy strzelił w 10 min. „kontakt” na 1:2. Następnie „Bercik” Drzewiecki chciał technicznym strzałem pokonać Kompałę (przedobrzył). I po przewadze WWT niespodziewanie gola po kontrze na 3:1 strzelił Marcin Grzywa w 13 min. To podłamało zespół WWT POLSKA. Oba zespoły miały mnóstwo sytuacji. Kapitalny mecz z obu stron, zawrotne tempo. Wreszcie „Hagi” Bartoszek kapitalnym uderzeniem po indywidualnej akcji w 32 min. ustalił wynik tego stojącego na bardzo wysokim poziomie meczu.

FC GISZOWIEC – INPREX        1:1
Wprawdzie FC GISZOWIEC był faworytem tego meczu, ale INPREX miał o co walczyć – o ligowy byt. Remis to wynik, który może satysfakcjonować zespół Wojtka Pulchnego. Ponieważ GISZOWIEC posiada dosyć bezpieczną punktową przewagę nad INPREXEM i KOTŁOMONTAŻEM. Natomiast INPREX musi walczyć do samego końca. Wprawdzie posiada cztery punkty przewagi nad „KOCIOŁKIEM”, ale do końca zostały jeszcze cztery kolejki i bezpośredni mecz INPREX-KOTŁOMONTAŻ. W tym meczu nic ciekawego się nie działo. Zachowawcza gra z obu stron. Bardzo mało strzałów i akcji ofensywnych, gra monotonna. Piłka jak bumerang wracała raz na jedną raz na drugą stronę boiska. Było to bez wątpienia najsłabsze spotkanie tej kolejki. Żaden z zespołów nie potrafił swoich akcji zakończyć celnym strzałem. Mnóstwo niewymuszonych strat piłek i przechwytów ze strony rywala. A nieliczne sytuacje, które posiadały oba zespoły zostały marnowane, ponieważ strzały były mało precyzyjne i padały łupem dobrze spisujących się bramkarzy Pulchnego i Adama Zająca. Rozstrzygnięcie tego słabego meczu nastąpiło w 33 min. 1:0 (Komorek), 1:1 (Brzoskowski).

KOTŁOMONTAŻ – WICHARY TECHNOLOGIES    1:5
Zespół „KOCIOŁKA” w każdym meczu prezentuje ogromną ambicję, niesłychaną wolę walki. Ale na dzień dzisiejszy te atuty okazują się za mało wystarczające na pierwszoligowy byt. W spotkaniu z bardzo doświadczonym  i ogranym zespołem WICHAREGO drużynie KOCIOŁKA starczyło umiejętności i elementów czysto piłkarskich tylko na pierwszą połowę meczu. Walukiewicz po wzorowej akcji z Mazurem strzelił gola na 1:0 w 10 min. i wlał nadzieję w serca kolegów z zespołu na korzystny wynik tego meczu. Ale jak się okazało były to miłe złego początki. Był to pierwszy i ostatni gol KOTŁOMONTAŻU. Od tego momentu przewaga i dominacja zespołu WICHAREGO nie podlegała dyskusji. Gdyby nie świetna gra w bramce Stefana Skrzypca, to porażka KOCIOŁKA byłaby zapewne dotkliwsza, WICHARY TECHNOLIOGIES posiada w swoich szeregach doświadczonych graczy o wysokich umiejętnościach jak Daniel Langner, Kukieła, Sławiec, Monsior, Sebastian Basiński czy bramkarz Gieracz. To na razie za wysokie progi dla KOTŁOMONTAŻU. Zresztą zespól WICHAREGO w tym sezonie mierzy wysoko. A zwycięskie bramki strzelali Daniel Langner 2 oraz Marian Langner, Sebastian Basiński i Andrzej Kukieła.
 

20.02.2012| Powrót
Komentarze (4)
Treść:
Podpis:
 

Prepfan,I don't doubt what you heard at the game last week, but it appears that the OLSM pesorn you heard it from probably wasn't fully familiar with the situation. You say he should have been. That leads me to one scenario the only scenario that I can think of that might make this paperwork story plausible. If there is some question as to the valid OLSM enrollment, i.e., there is some dispute over ten students (I'm just picking a number out of the air, but whatever the number is, it would move OLSM back to Class B) and OLSM planned to submit an amendment to the enrollment number already submitted that would drop them back, thus allowing them to play up again, thus putting them at the mid-point of Class A, thus likely putting them in Division 2, although I have to check the mid-point. It's conceivable that the mid-point could put them in Division I. If that's the scenario that played out, then the dallas story and that of your OLSM source could be true. I'm giving them a huge benefit of the doubt however, since you would think they would know the enrollment as it was originally submitted. There is a possible explanation for this changing enrollment. I did hear from knowledgable sources that OLSM lost a good number of students over the summer to other schools. I don't know when the enrollment was determined for this sports season, but if it was before the summer, it's possible the lost students may have dropped OLSM back into Class B. Maybe this mystery late paperwork was a petition to change the enrollment number to more accurately reflect OLSM's 2007 enrollment.Ironically, if true, it may get them back to Class B, with a play-up to A, and by rule placed at the mid-point of the class, which gets them back to Division 2, but then prospective students and parents need to ask why have all those students transferred all of a sudden and why has OLSM's enrollment increase of the last couple years suddenly reversed. I have my theories, but they're just theories, so I won't go into that at this time.Finally, if the current enrollment is accurate as originally submitted and published, there is NO provision to petition up in Division. There are no divisions until the playoff field is determined. Since there are no pre-determined division, you can't move up. And, since you are already in the largest Class, you can't move-up there either.Capiche?

Balram | 2012-03-25 20:41:45

 

a szałot groł

mama grzesia | 2012-02-22 22:41:18

 

Grał! :D Ale tym razem wyroznil sie tak jak caly team...takze nie bylo szansy na przekrecenie imienia :(

W | 2012-02-21 14:37:45

 

A wiesiek grzesiek leszek grzejszczak wiejszczak gral?

heniu | 2012-02-21 10:45:45